Nie samym njusem żyje człowiek
"Jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda." Charles-Maurice de Talleyrand
56 obserwujących
291 notek
567k odsłon
2325 odsłon

Tylko nie mówcie, że nie chcecie mieszkać w nowym Związku Sowieckim

Wykop Skomentuj68

Gdybym zapytał któregokolwiek z Was: czy chcielibyście mieszkać w Związku Sowieckim? mógłbym z dużym prawdopodobieństwem usłyszeć odpowiedź: Nie, w żadnym wypadku. Z pewnością różne byłby uzasadnienia takiej odpowiedzi, ale myślę, że dominującym byłoby to, które dotyczy wolności a precyzyjniej: jej braku. 

Moim zdaniem jednak pewna część z Was chciałby żyć w Związku Sowieckim tyle tylko, że bardziej nowoczesnym. Nieprawda. Zapytam zatem inaczej: z jakiego źródła idei czerpie współczesny duch Europy? Chrześcijaństwo? Passe. I to dawno. Koran? Nadal mocno egzotyczne. Ale jak długo - kto wie? Liberalizm? Jeżeli już to wyłącznie z dodatkiem socjalliberalizmu - na pewno nic z ducha ani J. S. Milla ani I. Kanta ani też de Tocqueville'a. 

Czym zatem żywi się duch współczesnej Europy? Neomarksizmem czyli mutacją K. Marksa. Kto ciekawy, ten niech przeczyta - ja z tej notki traktatu filozoficznego robił nie będę. Dla porządku ujmę to jednym zdaniu: celem neomarksistowskiej rewolucji jest dezintegracja podstaw burżuazyjnej kultury: rodziny, religii, norm moralnych jako form opresji. W kulturze serwowanej przez neomarksizm prędzej staniesz się antyklerykałem, gdyż to jest modne niż dlatego, że jest to wynik Twojego namysłu i refleksji. Zostałeś już wyszkolony. Twoje pierwsze skojarzenie ze słowem pedofil? Ksiądz? Dobrze! Ziarno nienawiści już zostało zasiane. Uczysz się jak masz nienawidzić swoich wrogów.

Człowiek kierujący się zdrowym rozsądkiem z pewnym zainteresowaniem odkrywa specyficzny, zoologiczny fenomen neomarksizmu. Fenomen sprzeczności. Z jednej strony bowiem wręcz obowiązkiem stała się tolerancja wobec prawie wszelkich odchyleń seksualnych a z drugiej brak jest tolerancji a wręcz nawet wrogość wobec tych, którzy chcieliby promować np. wartości katolickie. Z czego to wynika? W jaki sposób doszło do tego, że w tolerancyjnym świecie przyszłości opartym o milion sześćset pięćdziesiąt tysięcy praw człowieka będzie się tolerować tylko to, co godne tolerancji i zwalczać to, co tolerancji niegodne?  Kryterium godności lub jej braku nie jest jasne. Na pozór. Nielogiczne? Na pozór. Arbitralne? Na pozór. A jednak tak jest, choć jest to nie do zaakceptowania, choć jest to nielogiczne - jedni mają wyłączne prawo, w Europie jest ono powszechne, choć jeszcze nieskodyfikowane, prawo do pogardy i piętnowania, nazywając Cię faszystą. Inni tego prawa nie mają zaś Twoje tłumaczenia, że nim nie jesteś tak jak nie jesteś wielbłądem, że jesteś nieszkodliwym patriotą na nic się zdadzą. Patriotyzm to też pojęcie z lamusa i wcale nie jest nieszkodliwe -  to bilet wejściowy do faszyzmu. 

Dlaczego nie masz takich samych praw do krytyki np. LGBT?

Bo takie prawo przez neomarksistów dla faszystów nie jest przewidziane.

Nazywa się tolerancją represywną. Cóż to za zwierzę? Oddaję głos jednemu z kluczowych ideologów neomarksizmu H. Marcuse: "Wyzwalająca tolerancja oznaczałaby zatem nietolerancję wobec prawicy i tolerancję dla ruchów lewicowych. Jeśli chodzi o zakres tej tolerancji i nietolerancji, musiałaby się ona rozciągnąć zarówno na płaszczyznę działania, jak i też dyskusji i propagandy, na słowa i czyny". I jeszcze: "Brak tolerancji dla ruchów reakcyjnych, zanim jeszcze staną się one aktywne, nietolerancja skierowana również przeciw myśleniu, poglądom i słowom (przede wszystkim nietolerancja wobec konserwatystów i politycznej prawicy) – te antydemokratyczne wyobrażenia odpowiadają faktycznemu rozwojowi demokratycznego społeczeństwa, które zniszczyło podstawy dla powszechnej tolerancji".

To są filozoficzne podstawy do nienawiści do wszystkiego, co inne a więc konserwatywne, prawicowe, tradycyjne. To żaden duch czasu - to praktyka lewicowa.I wreszcie moim zdaniem clou tolerancji wyzwalającej - czyli:

a) manifest H. Marcuse do studentów z 1965 roku: "Tolerancja ma być podporządkowana pewnemu celowi, którym jest destrukcja w imię rozwalania immanentnie wadliwej rzeczywistości. Taką wizję, taką pozytywną wizję jako destrukcji reprezentują mniejszości, ale ponieważ one są tolerowane, w związku z tym tę tolerancję tolerującą należy odrzucić, i należy wprowadzić (..) nowe pojęcie tolerancji ".  

b) fragment eseju "Tolerancja represywna": "Tolerancja przysługuje wyłącznie lewicy, natomiast prawicy tolerancja nie przysługuje".

Prościej się już da :).  

Co to oznacza? W największym skrócie odpowiedzialność zbiorową dla tych członków społeczeństwa, którzy wykazują się ową postawą "tolerancji tolerującej" a więc zwykłej starej tolerancji i eliminację ich dziedzictwa kulturowego jako czegoś już nieprzydatnego i przestarzałego. 

W świecie rewolucji neomarksistowskiej, której motorem napędowym jest stała krytyka każdego porządku nic nie jest stałe. Celem jest burzenie a nie budowanie.

Wykop Skomentuj68
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka