Blog
daleko od Warszawy
ZaPiS Śląski
ZaPiS Śląski Polityk, radny Rady Miasta Katowice od 2006, rzecznik prasowy PiS Śląsk
0 obserwujących 344 notki 249216 odsłon
ZaPiS Śląski, 4 stycznia 2012 r.

DZIECIĘCA CHOROBA ŚLĄZAKOWATOŚCI

Kartka do głosowania przed oddaniem w happeningu RAŚ w pszczynie
Kartka do głosowania przed oddaniem w happeningu RAŚ w pszczynie

 

”Syzyfowe prace” Stefana Żeromskiego opisujące walkę o polską szkołę na przełomie XIX i XX wieku wypadły z listy lektur szkolnych. Tym faktem oraz krótką pamięcią redaktora Michała Smolorza z katowickiej „Gazety Wyborczej” można tłumaczyć kuriozalny tekst. Smolorz nie odpuścił także nowemu katowickiemu biskupowi Wiktorowi Skworcowi usiłując poprawić wersję historii zapamiętaną w jego rodzinie.
            Niemcy prowadzą konsekwentną politykę historyczną na Górnym Śląsku – zarówno instytucje publiczne jak fundacje partyjne i prywatne media. Troskliwie odkurza się i przypomina każdą zasługę niemieckich przybyszy przez ostatnie dwa wieki, przy dużym zaangażowaniu Ruchu Autonomii Śląska i innych środowisk ślązakowskich. Tymczasem polscy przywódcy nie mają czasu ani środków na pamięć o polskich śladach na Górnym Śląsku
Felietonista katowickiej „Gazety Wyborczej” Michał Smolorz wyraził swoje oburzenie postawą pewnego gimnazjalisty. Uczeń zataszczony wraz z całą klasą w ramach zajęć na seminarium Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach publicznie dał wyraz swojej niechęci do lansowanej mainstreamowej wersji śląskości (czy raczej schlezjeryzmu od „Schlesien”) i oświadczył, że czuje się Polakiem. Oburzony felietonista organu Michnika uznał odważnego gimnazjalistę za reinkarnację Pawlika Morozowa, wzora dla komunistycznych pionierów donoszącego na swoich rodziców.
W wywiadzie dla „Polska Dziennik Zachodni” abp.Wiktor Skworc na pytanie o tożsamość powiedział, że po plebiscycie jego rodzina przeprowadziła się z pozostałego po niemieckiej stronie Zabrza do polskiej Rudy Śląskiej – „dla nas był to powrót do macierzy”. Według wspomnień rodziny biskupa, nie było czegoś takiego jak narodowość śląska („Chyba nadinterpretacja. Ani w domu, a ni w tradycji rodzinnej nie spotkałem się z takim pojęciem. Owszem, żyjemy na Śląsku, ale jesteśmy Polakami.”). Redaktor Michał Smolorz tym razem na łamach „Polska Dziennik Zachodni” napisał bzdury sugerując, że abp.Wiktor Skworc przypominając swoje korzenie jak i historyczne fakty wykluczył zwolenników narodu śląskiego ze wspólnoty katolików. W okresie plebiscytów i II RP organizacje ślązakowskie mogły liczyć na śladowe kilkuprocentowe poparcie i raczej nie zachowały się w zbiorowej świadomości.
W przypominaniu niemieckiego udziału w historii Górnego Śląska solidarnie rywalizują niemiecki „Polska Dziennik Zachodni” i polska katowicka „Gazeta Wyborcza”. W „PDZ” felietony piszą sympatycy lub członkowie RAŚ jak Jerzy Gorzelik, Krzysztof Karwat czy Michał Smolorz a komentuje „niezależnie” dr Tomasz Slupik, szef koła naukowego śląskoznawczego na Uniwersytecie Śląskim i były lider listy RAŚ do Sejmiku w okręgu Sosnowiec. W katowickiej „Gazecie Wyborczej” Michał Smolorz i Kazimierz Kutz licytują się w poziomie ślązakowatości.
          W Niemczech ma powstać Centrum Wypędzonych a polityka historyczna jest realizowana na poziomie landów jak i państwa. Koncepcja stworzenia Muzeum Powstań Śląskich nie doczekała się akceptacji na poziomie rządowym ani za premierów Marcinkiewicza i Kaczyńskiego ani Tuska. „Jest wspólna odpowiedzialnością wszystkich polityków, że to muzeum jeszcze nie powstało” powiedział prof.Zygmunt Woźniczka na jednej z konferencji w kolejną rocznicę Powstań Śląskich, jeden z historyków nie akceptujących ślązakowskiej narracji historii regionu. Premier Donald Tusk odrzucił możliwość objęcia patronatem Roku Korfantego ogłoszonego przez Sejmik Śląski co zostało całkowicie przemilczane przez przychylne ślązakowcom lewicowo-liberalne media. Nie została zorganizowana planowana konferencja o Powstaniach Śląskich w Sejmie RP w 2011 r. – Roku Powstań Śląskich. Posłowie POzamiast powstań chcieli świętowaćrocznicę przegranego plebiscytu. Operacja przeciwstawiania regionalizmu śląskiego polskości odbywa się od lat w mediach regionalnych przy całkowitej bierności polityków ogólnokrajowych.
        Mnie postawa gimnazjalisty otoczonego wylewającą się zewsząd apologetyczną propagandą śląskości w wersji RAŚ (Gorzelik jest nie tylko najlepszym politykiem ale także np. najlepiej ubranym) kojarzy się raczej z Marcinem Borowiczem. Jeszcze trochę lekceważenia tej problematyki w kraju a czekają nas prawdziwe problemy.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

strona internetowa - www.pietrasz.pl

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @MANIPULACJA Ani Ci kontrmanifestanci nie są Polską, ani RAŚ nie jest Śląskiem.
  • @AUTOR Zbigniew Ziobro powiedział, że nie weźmie do ewentualnego rządu wspólnego z PiS...
  • @EDD-4 Sprawy formalne są dosyć proste. Członek partii ma obowiązek uczestniczyć w jej...

Tematy w dziale