13 obserwujących
303 notki
320k odsłon
  1073   3

Lech Wałęsa- Jak już nie będę przeszkadzał, to santo subito?

         To się nazywa rozbujałe ego. Lech Wałęsa nie przestaje zadziwiać, ale jedna rzecz zastanawia- jak już nie będzie przeszkadzał i będą chcieli wynosić naszego Lecha na ołtarze to co się wtedy stanie? Zostanie rozpoczęty proces kanonizacyjny mający na celu dojście, czy życie doczesne zmarłej osoby i okoliczności śmierci mogą być podstawą do uznania ją za świętą i przyznania jej prawa publicznego kultu. Co prawda Lech Wałęsa przeszedł już proces lustracyjny przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie (V Wydział Lustracyjny), a sąd wyrokiem z 11 sierpnia 2000 roku orzekł, że oświadczenie lustracyjne złożone przez kandydata na prezydenta RP Lecha Wałęsę jest zgodne z prawdą w rozumieniu ustawy lustracyjnej z 11 kwietnia 1997 roku. Ale młyny kościelnej instytucji na wyrokach ziemskich sądów polegać nie mogą więc zacznie się mozolna praca u podstaw. A przecież tak pięknie klocki poukładane były, a ten generał bezpieki Kiszczak jednym ruchem je porozrzucał i to nie za życia, a po śmierci. Teczka TW „Bolka”, znajdowała się w domu Kiszczaka, a która to została przejęta przez IPN w lutym 2016 roku od wdowy, po śmierci generała. Przypomnę Kiszczak zmarł w listopadzie 2015 roku. Lech Wałęsa twierdzi, że teczka jest sfałszowana. Instytut Pamięci Narodowej twierdzi jednak, że kwestia współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa w pierwszej połowie lat 70 jest bezsporna. Jak to się ma do kanonizacji i do uznania Lecha za świętego? To chyba łatwiej jednak byłoby zostać papieżem- ...Ja już wszystko na tym świecie wykonałem. Zostało mi tylko papiestwo, ale to poza zasięgiem. Ja już jestem spakowany. Bardzo zastanawia mnie, co jest po tamtej stronie... Osoba głęboko wierząca z Matką Boską w klapie zastanawia się co jest po tamtej stronie. Dokładnie to na co się zasłuży. Piekło, czyściec lub niebo. Tak to  można opisać. Jednak, na dziennikarza jak chciałby zostać zapamiętany, Lech Wałęsa odpowiedział- ...To mnie nie obchodzi. Jak już nie będę przeszkadzał, nie będę zagrażał, nie będę się mieszał, to będą mnie świętym ogłaszać. Ja wiem, jak będzie... A jednak coś wie. A tak na poważnie zdrowia życzę naszemu byłemu prezydentowi. Dużo zdrowia bo to w dzisiejszych czasach dar najcenniejszy.


Lubię to! Skomentuj77 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka