16 obserwujących
335 notek
370k odsłon
  925   8

Perfekcyjny Włodzimierz i jego „wielkie czyszczenie” Nowej Lewicy.

    Włodzimierz Czarzasty w ostatnim czasie „wielką czystkę” w Nowej Lewicy przeprowadził. Dobrze dla jego przeciwników, że z niejakim Iliczem imię go tylko łączy więc czystka była bezkrwawa. Posypało się towarzystwo z zajmowanych stanowisk. Posypało. Dziewiątka posłów i liderów lokalnych struktur, którzy zasiadali w zarządzie partii poleciała z wielkim hukiem wykopana przez przewodniczącego Włodzimierza Czarzastego- Marek Balta, Wiesława Buża, Jacek Czerniak, Karolina Pawliczak, Wiesław Szczepański, Bogusław Wontor, Tomasz Trela, Sebastian Wierzbicki i Wincenty Elsner, znaleźli się poza zarządem. Co prawda w tym tygodniu ma zebrać się zarząd Nowej Lewicy, (a właściwie resztki zarządu) i według słów zawieszonych polityków dostali oni obietnicę powrotu na stanowiska.

    Można więc powiedzieć, że wojenka ta była tylko po to, żeby zdyscyplinować rozprzężone towarzystwo. Właściwie sekretarz, przepraszam przewodniczący Włodzimierz Czarzasty nie ma wyjścia projekt Nowa Lewica nie przypadł do gustu członkom dawnego SLD. Więc musi się bronić. Jednak nie wszystkim udało się zamknąć usta. Joanna Senyszyn dość dosadnie stwierdziła o „stalinowskich metodach”. Z tym się akurat nie zgodzę jakie stalinowskie metody? Wszyscy przeżyli, nikogo nie zamknęli. Luzik. Również Leszek Miller nie jest zachwycony dokonaniami Czarzastego- ...Do niedawna powiedziałbym, że wolałbym by w Polsce rządziła Lewica. Ale jeżeli Lewica ma wyglądać tak, jak kreuje ją Włodzimierz Czarzasty i administracyjnie wyrzuca tych, którzy myślą inaczej niż przewodniczący oraz dostosowuje się do państwowego zamordyzmu, to oczywiście nie chcę by taka Lewica rządziła... Jednak słowami towarzysza Millera na miejscu przewodniczącego bym się, aż tak nie przejmował. Złośliwość starych lewicowych tetryków jest powszechnie znana.

    Tylko, że złośliwi lewicowi tetrycy to betonowy elektorat dawnego SLD. Czy Włodzimierz Czarzasty wziął to pod uwagę? Projekt Nowa Lewica o takiej konsolidacji im nie odpowiada. Weźmy pod uwagę nurty LGBT. Za czasów PRL-u władza wobec kontaktów homoseksualnych była negatywnie nastawiona, co wiązało się ze stalinowską interpretacją tego zjawiska, ukształtowanego jeszcze w latach 30 XX wieku. PRL-owscy i sowieccy naukowcy- w większości uważali homoseksualizm za patologię społeczną, uzasadniając ten pogląd argumentami podobnymi do argumentów odwołujących się do praw naturalnych. Środowiska homoseksualne były pod stałą obserwacją MO i SB. A dzisiaj pogrobowcy po PRL-u mieliby głosować na formację w której skład wchodzą aktywiści i członkowie organizacji spod tęczowej flagi? A gdzie czerwień, gdzie sierp i młot o gwieździe czerwonej też wspomnieć trzeba. Nie ma. Wymazana. Jedynie młody gniewny Adrian Zandberg w koszulce z Marksem lubił paradować. Reszta wypiera się korzeni.

    W wyborach 2015 roku koalicja Zjednoczona Lewica (SLD+TR+PPS+UP+Zieloni) zdobyła- 1 mln 147 tys. 102 głosy (7,55 proc.). Nie weszła do parlamentu zabrakło niewiele. Jak będzie z Nową Lewicą? Ilu dawnych sympatyków SLD zechce ją poprzeć? Głosy z partyjnych dołów donoszą uprzejmie, że z taką lewicą nie każdy chce się wiązać. I żadne czystki w tym nie pomogą. Mówimy o tych co głosują, a nie aktywistach. Im przewodniczący może jedynie naskoczyć w rytm muzyki, którą lansują dwie posłanki nie do zdarcia- Joanna Scheuring-Wielgus i Beata Maciejewska w tanecznym spocie opublikowanym na Tik Toku. Wszystko się może zdarzyć. Jak mawiał pewien polityk nie związany z SLD, a którego słowa wykorzystam- z lewicy Czarzastego może zostać ch*j, dupa i kamieni kupa. 


Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka