Nie znam się na tym więc pytam...
A co wzbudziło moją obawę ? Wyczytałem w GW ( tak wiem, zgrzeszyłem) iż powstaje projekt prawa które opodatkuje (każda inna nazwa będzie hipokryzją) aparaty cyfrowe... Oczywiście obowiązek podatkowy spadnie na ich producentów. Dowiedziałem sie również, coś czego do tej pory nie wiedziałem : podobnym podatkiem obłożone są nośniki pamięci (płytki, mp3, tw.dyski) , telewizory z tw. dyskami oraz papier (np.ksero)... Powód ? Wszystko to służy do kopiowania "wartości intelektualnych" , więc dochód z tegoż podatku jest przekazywany organizacjom pilnujących praw auttorskich... Z badań wyszło iz 2% użytkowników cyfrówek kopiuje książki i gazety więc i ten sprzęt jest narzędziem przestępstwa... Póki co komórki (mają wbudowane aparaty, odtwarzacze) jeszcze sie bronią ale i na nie ponoć przyjdzie kryska...
No dobra ale ja człowiek jestem, nie urządzenie, więc czego sie boję... Ano śpiewam czasami w łazience... Nie dośc , że fałszuję to jeszcze nie płace należnych tantiem autorom... Moje dzieci uczą się wierszyków , a i mnie sprawdzając czy sie nauczyły , zapadają one w pamięć... Więc poniekąd jesteśmy i nośnikami i urządzeniami kopiującymi .. Moja luba zapamietuje przepisy kulinarne wyczytane w ksiązkach(kopiuje) , często dzieli sie nimi z innymi więc jest piratem ?
Żeby nie było : kradzież wartości intelektualnej to wg mnie zwykła kradzież ale czy taka forma obrony tej wartości nie jest równoznaczna z założeniem , że każdy z nas jest podejrzany ... No i jest wynikiem megalomanii : zakłada , że każda wartośc intelektualna jest warta kopiowania.. A przecież dla autora i jego dzieła czasami byłoby najlepiej o nich zapomnieć....


Komentarze
Pokaż komentarze (15)