Każdy , kto potrafi się uczyć – zwłaszcza od swoich ideowych wrogów – zyskuje jeśli nie moją sympatię to przynajmniej uznanie. Otóż wspomniany Zapatero wziął przykład ze śp. Ronalda Regana (jeśli lewica ma swoje piekło to naczelny diabeł ma inicjały RR) i spacyfikował strajk kontrolerów lotów. Regan zastąpił strajkujących wojskowymi , Zapatero wziął w kamasze. Róznica niewielka (przynajmniej na pierwszy rzut oka) ale skutek ten sam – złamanie strajku.
Wiem, wiem..Gdyby strajk dotknął jakiś bank, koncern lub innego kapitalistę o spasionym ryju (sorry , nie mogę się powstrzymać) którego można by było zastąpić swoim „ryjem” to śmiem twierdzić , że strajkujący byliby bohaterami. Tu strajk dotknął tak szeroka grupę ludzi iż rachunek zysków i strat jest prosty : strajk trzeba zakończyć. A , że i lewicy hiszpańskiej kryzys ściska „cztery litery” więc wiadomo , że na spełnienie żądań strajkujących szans nie było żadnych…
Ten przykład cieszy mnie również z innego powodu – wcześniej czy później i u nas strajki będą. Reformy finansów publicznych , które na dłuższą metę są nie do uniknięcia, wywołają i u nas niepokoje i strajki. W ich rozwiązywaniu można się będzie więc powołać na przykład hiszpański – żaden „prawdziwy” europejski lewak nie powie , że „przecież tego się w Europie nie praktykuje”.
I jeszcze jeden – komiczny – aspekt tej sprawy : hiszpańscy kontrolerzy biorą „lewe” zwolnienia… Nie wywalczyli sobie jeszcze „urlopu na żądanie” ????!!!! Europa została za nami :))))
To ja - ortograficzny abnegat :
Wypełniasz PIT? Przekaż 1% podatku.
W formularzu PIT wpisz numer: KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podaj: 24463 Ziętarska Monika
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Gospodarka