Dzięki Wam wiem , że to kopciuszek :) Dziś udało mi się , co prawda przez szybę, uwiecznić "kopciuszątko" :) wszystko wskazuje na to , że ledwo co opuścił gniazdo... Nie nauczył być się płochliwym - nawet jest trochę wyluzowany , bo jak widać na drugim zdjęciu, przeciąga się od niechcenia..
Notka powiązana : dedykacja.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)