Generalnie mam dość polityki... Bufetowa podpiera się listami dzieci - drudzy troską o swoje dzieci uzasadniaja walkę z bufetową , szalona feministka obraża inną kobietę tylko dlatego, że poglądy męża tej kobiety jej nie odpowiadają, jedni widzą wzbierającą falę faszyzmu , inni wzywaja do walki z bolszewizmem, jedne medium sponsoruje pozew wobec instytucji wyznaniowej drugie wyraża chęc sponoringu pozwu wobec urzędującego premiera, politycy niemogący wiarygodnie uzasadnic źródeł swojego majątku występują jako eksperci w sprawie zegarka, no i tradycyjne ja pani/panu nie przerywałam/em przy akompaniamencie zarzutów o kłamstwo... To już jest nudne... Nawet ta tęczowa histeria nie ubarwia tego swoistego politycznego "danse macabre" ...
Na całe szczęście nadciąga sezon na drobie...Na ten przykład w zakolu Wisły , przy Wawelu, powoli gromadzą się ptaki na zimowisko. Głównie oczywiście łabędzie, kaczki i mewy śmieszki... Od czasu do czasu można jednak uwiecznić nieznanego gościa... Na zdjęciu udało mi się złapać zapewne jakiś gatunek mewy.. sądząc po ubarwieniu jest to młody osobnik... Jest sporo większy od śmieszki. Na wyguglowanych zdjęciach najbardziej przypomina mewę siodłatą... no ale ta jest ponoć u nas bardzo rzadka ... Będę wdzięczny za podpowiedź co to za drób....


Komentarze
Pokaż komentarze (20)