Drugi chyba rudzik... mam kłopoty z trzecim ... Słowik ? w każdym razie jakieś małe szare ptasie bajecznie śpiewające czyli drób ...
To wszystko upolowałem na Dąbiu w Krakowie... Jęździmy tam z Moniką do logopedy . Mam jakieś pół godziny na takie łowy. Jest tam park - pare drzew na krzyż na brzegu Wisły. Ale rozśpiewny ten park jak mało który. Nie wszystkim ptakom tam bytującym udało mi się zrobić zdjęcia. Są niesamowicie płochliwe.
Każdego kto mnie tu odwiedzi zapraszam na wieczorny spacer :) Prosze przemóc polityczne uprzedzenia :)



Komentarze
Pokaż komentarze (10)