No ale jakiś miesiąc temu jeden z takich pączków zaczął rosnąć jak na drożdżach. Przybrał rozmiary nieproporcjonalne do rośliny z której wyrósł. Miałem nawet obawy czy aby pod własnym ciężarem się nie urwie… no ale szczęśliwie wsparł się na doniczce. Emocje były duże – miałem nadzieję, że się rozwinie. Ale przez te cztery tygodnie pąk tylko rósł i rósł. Gdy już zwątpiłem, że zamieni się w kwiat zaczął pękać. Zrazu powoli i ostrożnie, no a potem, jak widać na zdjęciach, pękł na całego i przemienił się w intrygujący kwiat.
Nie wiem co to za sukulent mi rozkwitł… Jeśli ktoś się na tym zna, proszę o radę co robić by kwitł częściej i wypuszczane pąki nie usychały…
PS
Otarłem się o "wielki świat". Tutaj znajdziecie relację ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (16)