Ludzie z deficytem umysłowym, jak mówi Jarek, lub z błędną oceną rzeczywistości, jak mówi Michnik, powtarzają bezmyślnie, że Ukraina jest gwarantem niepodległości Polski. Np. Kowal. Rzekomo Ukraina oddziela Polskę od Rosji. Takim Kowalom nie chce się zauważyć, że Polska graniczy z Rosją: Królewiec, Warmia i Mazury, wystarczy spojrzeć na mapę.
Po co nam było wstępować do NATO skoro jeszcze Ukrainy potrzebujemy dla ochrony swojej suwerenności?? Dlaczego piąta, banderowska kolumna, na czele z Kowalem, opowiadają takie bezsensowne, trącące myszką bzdury? Dlatego, że " Dla nas wszystkich za pieniądze musi udać się" - trawersując "Cały ten zgiełk" Budki Suflera?
Jesteśmy państwem zachodnim, członkiem NATO i Unii Ojropejsów, Ukraina nam do niczego nie jest nam potrzeba. Jak można twierdzić, że nasze bezpieczeństwo jest w rękach czcicieli banderowców? Ależ to idiotyczne, bezczelne i interesowne a interes ten nie jest Polski tylko banderowski. Ukraina nadaje się nam tylko do wkurzania Rosji ale to nie jest w interesie Polski.
Zauważmy, że mieliśmy i mamy wspólny interes z Rosją. Rosji zależało na tym aby zgładzić banderowców, zwłaszcza ich przywódców, bo współpracowali z hitlerowcami. Nam zależy, przynajmniej powinno zależeć, o ile nie jest się z pod znaku Kowala, na ukaraniu sprawców okrutnych i wyszukanych mordów na Polakach z Wołynia i Małopolski wschodniej. Rosja w swoim i naszym interesie wykonała kawał solidnej roboty i pracowicie zgładziła całą czołówkę banderowców. Komu się to nie podoba niech wystąpi.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)