33 obserwujących
2320 notek
576k odsłon
280 odsłon

Kiedy przychodzą..i przejmują ideę od nas..zyskują ją nie umniejszając naszej..

Wykop Skomentuj3

Jednak elity rosyjskie czuły, że przegrywają na tych terenach walkę cywilizacyjną, stąd chciano symbolicznie zaznaczyć swoją obecność poprzez budowę nowych cerkwi, muzeów, pomnika Katarzyny II, pomnika Murawiewa. Tomas Venclova pisze: „…Mieszkańcy miasta nienawidzili posągu. Mówi się, że co roku w dzień urodzin Murawiewa potrafili wysmarować pomnik wilczym tłuszczem, do którego z wyciem zbiegały się sfory psów z całego miasta.”

Na zdjęciu Murawiew.


image

W 1861 roku do Warszawy przybył nowy namiestnik hr.Lambert. Chciał zjednać względy inteligencji warszawskiej, uspokoić wzburzone umysły młodzieży. By mieć podporę do dalszych działań zamierzał przeprowadzić wybory do rad powiatowych i gubernialnych. I być może zadanie by się powiodło, gdyby równolegle nie mianowano twardogłowego generała Gerstenzweiga gubernatorem miasta Warszawy. Popierany przez Petersburg, uważał umiarkowane i liberalne postępowanie namiestnika jako mało skuteczne. Szczególnie władców rosyjskich rozgniewały manifestacje, które odbyły się 10 października. W Horodle świętowano uroczyście rocznicę pierwszej Unii Polsko-Litewskiej, w Warszawie, z wielką okazałością chowano znanego ze swych uczuć patriotycznych biskupa Fijałkowskiego. Doradcy moskiewscy wymogli od Lamberta, by ogłosił 14 października stan oblężenia Warszawy, ponieważ dnia następnego, w rocznicę śmierci Kościuszki, miała odbyć się kolejna demonstracja. Stan oblężenia nie zniechęcił jednak ludności warszawskiej. Śpiewając pieśni patriotyczno-religijne gromadzono się licznie w kościołach. Gerstenzweig wymógł więc od namiestnika, pozwolenie rozpędzenia tłumów. Dżentelmeńska umowa pomiędzy nimi zakładała rezygnację z użycia siły. Gdy pomimo wezwań, zgromadzona ludność nie wychodziła z kościołów: katedralnego i bernardyńskiego, wojsko otoczyło świątynie. Przez 18 godzin nikogo nie wypuszczano, następnie wyważono drzwi i rozpoczęto kolbowanie zgromadzonych. 3000 mężczyzn odprowadzono jako więźniów do Cytadeli. Na drugi dzień po dokonaniu tego gwałtu, nowo obrany administrator archidiecezji warszawskiej, ksiądz Białobrzeski, zwołał kapitułę. Postanowiła znieważone kościoły zapieczętować, wszystkie zaś inne zamknąć. Lambert, rozgniewany na Gerstenzweiga, nazwał go nikczemnikiem. Doszło między nimi do pojedynku amerykańskiego. Czarną kulę wyciągnął Gerstennzweig. Lambert podał się do dymisji i wyjechał. Obowiązki przejął Luders, na którego w niedługim czasie dokonano zamachu. Księdza Białobrzeskiego skazano na śmierć zamienioną na dwuletnie więzienie w Bubrujsku.



3 stycznia 1863 roku – Komitet Centralny Narodowy podjął decyzję o wybuchu Powstania Styczniowego z chwilą ogłoszenia branki. W nocy z 14 na 15 stycznia 1863 przeprowadzono w Warszawie brankę, która przyspieszyła wybuch Powstania Styczniowego.


image

Rysunek „Branka” Artura Grottgera należy do cyklu „Polonia”, trzeciego z serii poświęconego Powstaniu Styczniowemu.


image


"Zamknięcie kościołów” często publikowana grafika Artura Grottgera z cyklu Warszawa 1861, obrazująca narastające napięcia poprzedzające wybuch Powstania Styczniowego. Dla wielu niezrozumiała. Dwóch zakonników. Pierwszy patrzący na widza z patetycznym przesłaniem. Drugi zwrócony bokiem zajęty pieczętowaniem drzwi kościoła.


19 stycznia 1863 – Powstał Tymczasowy Rząd Narodowy – centralny organ władz rozpoczętego 22 stycznia Powstania Styczniowego. 


19 września 1863 – W Warszawie doszło do nieudanego zamachu na namiestnika Królestwa Polskiego gen. Fiodora Berga.


image


Oto — patrz, Fryderyku!… to — Warszawa:


Pod rozpłomienioną gwiazd


Dziwnie jaskrawa — —


— Patrz, organy u Fary; patrz! Twoje gniazdo (…)


I znów widzę, acz dymem oślepian,

Jak przez ganku kolumny


Sprzęt podobny do trumny


Wydźwigają… runął… runął — twój fortepian!


Ten!… co Polskę głosił, od zenitu (…)


Ten sam — runął — na bruki z granitu! (…)


Ideał — sięgnął bruku” — –


pisał C.K. Norwid w Fortepianie Chopina.


W połowie 1863 roku rząd rosyjski, spostrzegłszy, że nieufność wzajemna mocarstw zachodnich wstrzymała przychylną sprawie polskiej akcję dyplomatyczną, stał się zuchwalszy, zrzuciwszy maskę co do swoich intencji względem Kongresówki, polecił Bergowi, którego mianował cywilnym i wojennym naczelnikiem, naśladować Murawiewa – Wieszatiela. Dumnego notabene ze swego przydomka, odróżniającego go od powieszonego dekabrysty Nikity Murawiewa: „Bo to nie ja wieszany ale wieszający”. Ruchome kolumny siepaczy moskiewskich przemieszczały się po kraju, roznosząc mord i zniszczenie.


Sztyletnicy zaplanowali więc zamach w Warszawie 19 września 1863 roku. Gdy powóz hrabiego Berga przejeżdżał koło kamienicy Zamoyskiego, z trzeciego piętra budynku, rzucono bomby. Namiestnik ocalał. Jego powóz został poprzebijany odłamkami, raniono 5 koni i 3 kozaków eskorty. Po zamachu na rozkaz Berga wojsko splądrowało budynek, wszystkie meble i większe przedmioty wyrzucono na ulicę. Wśród wyrzuconych na bruk i spalonych mebli znalazł się przechowywany w jednym z mieszkań, fortepian Fryderyka Chopina. Mężczyzn z kamienicy, wśród nich hrabiego Stanisława Zamoyskiego, uwięziono w Cytadeli. Zamach skutkował także drastycznymi represjami wobec społeczeństwa. Gnębiono kontrybucją, tysiącami wywożono do rot aresztanckich i na Syberię, po miastach wieszano polskich patriotów. W odwecie, we wrześniu i październiku sztyletnicy dokonali kilkunastu zamachów na szpiegach i oficerach policji.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura