37 obserwujących
3057 notek
762k odsłony
  78   0

Źle nam z oczu patrzy

Źle nam z oczu patrzy

Na początku jest chaos. Poszukujemy pomysłu scenariuszowego. To może być np. fakt z naszego życia, przeczytana książka lub wiadomość z serwisów informacyjnych:


  Oboje odświętnie ubrani. Andrzej B. (+32 l.) i Kamila M. (+17 l.) leżeli obok siebie w łóżku, trzymając się za ręce. Tak znaleźli ich antyterroryści, którzy krótko po godz. 1 w nocy wtargnęli do mieszkania w Sanoku. Obrazek niczym z sielanki psuły jednak dziury po kulach w czaszkach kochanków. Mężczyzna trzymał w ręce odbezpieczony pistolet...


Film, dla którego archetypem staje się dramat szekspirowski okazuje się wielkim sukcesem polskiego kina na Festiwalu UNICA w Petersburgu : najlepszy film festiwalu, nagroda specjalna jury, złoty medal. Krótka fabuła „Źle nam z oczu patrzy” Arkadiusza Biedrzyckiego to ciężka fala lęku i mroku przepływająca przez ekran.


Dwoje zamknięci w mieszkaniu, nagle pojawia się przez sekundy obraz wspomnień, bity brutalnie człowiek a potem jeszcze strzał z pistoletu w głowę. Daleka od rzeczywistości, ze straszliwą powagą w spojrzeniu ona, zagubiona w brzemiennym tańcu rozkocha go w sobie by ponieść śmierć z jego ręki.  


Film unika linearnej narracji, historia oczekiwania na grupę antyterrorystyczną przerywana falą wspomnień. Postaci przedstawione niejednoznacznie. Ona donosi na policję by później po rozmowie z matką na schodach, wrócić z powrotem do niego po tą nędze a zarazem doniosłość chwili.   


 Poprzedni Film Arkadiusza Biedrzyckiego został w zeszłym roku również zauważony na Festiwalu Grand OFF w Warszawie. "Częstotliwość drgań" z rolą Karoliny Kominek jako filmowej Natali. Tutaj protagonistka jest jakby jeszcze niedokończonym projektem, czekającym dopiero na dopełnienie przez samą siebie. W takim kontekście jej tożsamość staje się czymś nie danym, a zadanym, konstytuującym się dopiero poprzez samozrozumienie.

Film opowiada historię matki wracającej do kraju po siedmiu latach emigracji. W Polsce zostawiła swoją córeczkę i matkę. Jest gotowa wcielić się w rolę prawdziwej matki. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że jest już za późno, by przedrzeć się do świata dziewczynki, świata z którego przed laty uciekła; świata rządzonego niegdyś twardą ręką ojca.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale