40 obserwujących
3438 notek
855k odsłon
  163   0

Ukochany szpieg Feklisowa

Tydzień po aresztowaniu Klausa Fuchsa senator Joseph McCarthy z Wisconsin trafił na pierwsze strony gazet, twierdząc, że Departament Stanu zatrudnia ponad 200 rosyjskich agentów. To był zły czas na bycie podejrzanym o komunizm, to był jeszcze gorszy czas na bycie podejrzanym o szpiegostwo. Skończyła się epoka Hollywood, gdy z błogosławieństwem rządu Stanów Zjednoczonych, produkowano filmy takie jak Misja do Moskwy czy Pieśń Rosji, które w utopijny sposób przedstawiały życie w Związku Radzieckim. Okazało się, że sowiecki wywiad werbował agentów w całym kraju prowadząc największą akcje szpiegowską w historii nie oszczędzając przy okazji środowiska filmowego. Generał Aleksander Feklisow, oficer KGB tak mówił: "Nie używaliśmy słowa werbować, tylko kształcić ludzi, żeby pomagali ZSRR."


Juliusz Rosenberg urodził się 12 maja 1918 roku w Nowym Jorku. Był synem polskich emigrantów. Ojciec miał nadzieję, że syn zostanie rabinem. Jednak jego droga potoczyła się w innym kierunku. Ideologia komunistyczna zdominowała młodość. Juliusz poznał Ethel Greenglass na zabawie dla związkowców a że oboje mieli lewicowe zapatrywania przyczyniło się to do małżeństwa.


W 1950 roku, kiedy część pierścienia szpiegów atomowych rozpadła się wraz z aresztowaniami Klausa Fuchsa i Harry'ego Golda, David Greenglass wsypał swojego szwagra. Decyzja Davida o odrzuceniu rady by uciekał zagranicę spowodowana była w dużej mierze stanem zdrowia jego żony Ruth, która była w szóstym miesiącu ciąży i wciąż dochodziła do siebie po ciężkim poparzeniu w pożarze mieszkania.

image

17 lipca 1950 r. Juliusz Rosenberg został aresztowany; Zaś siostra Davida Greenglassa, Ethel miesiąc później, natychmiast osadzona w więzieniu. Odmówiono jej też możliwości powrotu do domu, by załatwić opiekę nad jej dwoma synami, którzy spędzali popołudnie z sąsiadem.


To była jak gra w kto pierwszy ustąpi rząd naciskał: przyznajcie się albo zginiecie a Rosenbergowie mówili, że są niewinni. Tak było do samego końca, nazwano to zbrodnią stulecia, jednym z największych dramatów szpiegowskich, diaboliczną konspiracją, która zmieniła bieg historii. Świat patrzył ze zgrozą jak wykonywano wyrok śmierci na Juliusie i Ethel Rosenbergach za przekazywanie Rosjanom tajemnic produkcji broni atomowej. Kruczkowski i Hłasko nie pominęli tego w swojej twórczości. Proces sądowy to suma wielu historii: historia zdrady, historia miłosna, historia szpiegowska, historia rozdartej rodziny. Jak w przypadku wielu słynnych procesów, jest to również historia szczególnego czasu: wczesnych lat pięćdziesiątych z napięciami zimnej wojny i nagłówkami zdominowanymi przez senatora Josepha McCarthy'ego.



Rosenbergowie byli niewinni czy winni, jeżeli tak to jakiej zbrodni? Morton Sobell, jeden z współoskarżonych w procesie: " Panowała straszna atmosfera pojęliśmy, że spotyka to ludzi chcących zmian społecznych w Ameryce".


Dokładnie w 50 lat po ostatnim spotkaniu z Rosenbergiem Feklisow jego oficer prowadzący, przyjechał do Ameryki żeby powiedzieć prawdę o tamtych czasach. Feklisow był jednym z najlepszych rosyjskich szpiegów, brał udział w negocjacjach podczas kryzysu kubańskiego. Jego pseudonim brzmiał Aleksander Fonin. Pracując w  nowojorskim konsulacie kierował siecią agentów. Pierwszy raz spotkał się z Rosenbergiem we Wschodniej części NY w 1943 roku. Feklisow między 1943 a 1946 widział się z Juliuszem jakieś 50 razy. Spotykali się w restauracjach gdzie Juliusz dostarczał materiały szpiegowskie, które Feklisow fotografował w konsulacie i wysyłał do Moskwy. Pierwszym tajnym materiałem były plany urządzenia "swój czy obcy" służącego do identyfikacji nieprzyjacielskich samolotów. 

Feklisow: "Rosenberg miał kryptonim Libi od liberał ale po rosyjsku to brzmi jak lubimyj kochany."

O przyjeździe Feklisowa do NY w 50 rocznicę pierwszego spotkania z Rosenbergiem opowiada amerykański dokument - Sprawa Rosenbergów

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale