41 obserwujących
3498 notek
869k odsłon
  108   1

29 czerwca 1941 roku o jedenastej rano

Człowiek czynu, sukcesu i sławy.


29 czerwca 1941 roku o jedenastej rano, w pokoju hotelowym Hotelu Buckingham na Manhattanie zmarl na zapalenie płuc Ignacy Jan Paderewski.


Szalały za nim tłumy. Wszędzie przyjmowany entuzjastycznie. Dał na całym świecie ponad 5000 koncertów. Przed każdym koncertem opowiadał o kraju swojego pochodzenia. Wielbicielki prosiły nie tylko by przysłał im swój autograf ale i pukiel włosów. Gdy przyjaciel zmartwił się, że w ten sposób szybko wyłysieje, miał odpowiedzieć- nie ja ale mój pies.


6 listopada 1860 roku na Podolu urodził się Ignacy Jan Paderewski. Zanim stał się idolem wielomilionowego audytorium doznał uczucia samotności. Matka zmarła kilka miesięcy po porodzie. Jako niespełna czterolatek posmakował ruskiej nahajki, gdy Kozacy wysmagali go nią proszącego o uwolnienie ojca, uczestnika Powstania Styczniowego.


"Na spotkaniu z Wilsonem Paderewski przekonał prezydenta, że Polska powinna być wolnym krajem. W rezultacie rozmowy Wilson w 14 punktowej Deklaracji Pokojowej zamieścił 13 punkt mówiący o konieczności powstania Polski niepodległej z dostępem do morza. Pojechał Paderewski do Wersalu z trudnym zadaniem przekonania francuskich, brytyjskich i włoskich ministrów, że Polska musi być wolna i to mu się udało. Gdyby nie Paderewski jego idea, przekonanie do niej Wilsona to nie byłoby Polski po pierwszej wojnie światowej"- mówi Edward Równy, doradca ds. wojskowych prezydentów Nixona, Forda, Cartera, Reagana i Busha seniora.


"Niezwykłe było jak połączył swoje dwie drogi życiowe, genialnego muzyka i męża stanu z takim oddaniem swojej ojczyźnie, że niemal sam jeden uświadomił prezydentowi Wilsonowi niedole Polski, zyskując jego pomoc, zapewniając jej niepodległość po pierwszej wojnie światowej. Jako premier jej rządu przekonywał do kwestii Polski na konferencji wersalskiej. W swych podróżach po świecie w latach dwudziestych i trzydziestych stał się symbolem tej długiej, niezwykłej historii walki Polaków o wolność." - z przemówienia J.F. Kennedy'ego.


Tak w swoim przemówieniu mówił o nim Ronald Reagan - "Miałem okazję odwiedzić pomnik wielkiego polskiego męża stanu, kompozytora i pianisty Ignacego Jana Paderewskiego, widział on w oczach polskich emigrantów wielkie umiłowanie wolności. Gdziekolwiek zbierają się ludzie, aby ukoronować swojego bohatera laurami wolności, wszędzie tam śmiało możecie sięgać po czołowe miejsca, ponieważ jesteście Polakami. Polskę można na jakiś czas podbić ale pokonać Polaków nie uda się nigdy. "


Film dokumentalny "Paderewski człowiek czynu, sukcesu i sławy" w reżyserii Wiesława Dąbrowskiego otrzymał Srebrną Szablę na V Międzynarodowym Festiwalu Filmów Historycznych i Wojskowych

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale