Paweł Łęski Paweł Łęski
78
BLOG

Likwidacja

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 0

Krótki kurs likwidacji mola


Cyjanowodór łatwo wchłania się do organizmu przez płuca, skórę i układ pokarmowy, gdzie ulega dysocjacji. Często stosowany do dezynfekcji i deratyzacji pomieszczeń.


W 1938 roku szef wywiadu zagranicznego ZSRR Abram Słucki wszedł do gabinetu zastępcy ówczesnego naczelnika NKWD. Wyniesiono go od "krwawego karła" z diagnozą zawału serca. Śmierci w męczarniach z powodu uduszenia nie spowodowały przyczyny naturalne. Kluczową rolę odegrał kwas cyjanowodorowy. 


Czy w starym Pontiacu'56 unosił się zapach gorzkich migdałów? Tak syn opisuje śmierć swojego ojca:


"14 maja 1967 roku, mój ojciec zabierał mnie i moje siostry do Smithsonian Institute na tradycyjny niedzielny popołudniowy wypad. Jechaliśmy w dół George Washington Memorial Parkway i wtedy miał nagły atak serca. Dosłownie zmarł prowadząc samochód. To było przerażające, złapałem kierownicę i pociągnąłem samochód na pobocze, stary Pontiac z 56 roku, i wyłączyłem kluczyk. Stanąłem na środku George Washington Memorial Parkway i zatrzymałem ruch, wbiegłem między dwa pasy, pukając do okien i drzwi, szukając lekarza lub kogoś do pomocy. Dwóch mężczyzn pomogło wyciągnąć ojca z samochodu, położyli go na ziemi i próbowali go reanimować. Na miejsce zdarzenia przyjechała karetka i zabrała mojego ojca do szpitala. Stwierdzono śmierć w dniu przyjazdu. Mój ojciec był wspaniałym ojcem i bardzo za nim tęskniłem."


Zablokowanie enzymów oddechowych jest odwracalne gdy zatrutemu podaje się azotyn izoamylu lub azotyn sodu, celem jest przywrócenie możliwości transportu tlenu do komórek. Lekarze jednak tego nie uczynili.


Kierowcą Pontiaca'56 był agent pracujący dla tajnego programu, nie tylko nieznanego opinii publicznej, ale nawet prezydentom Franklinowi D. Rooseveltowi i Harry'emu S. Trumanowi. Projektu, który miał istotne znaczenie dla kluczowych zdarzeń początku zimnej wojny.


Ścisłe utajnienie materiałów Venony miało zapobiec wyciekom, które zaalarmowałyby Sowietów o amerykańskim przełomie w odczycie sowieckich depesz. Jednak Sowieci dowiedzieli o projekcie od syna emigrantów z Odessy, Williama Weisbanda, oficera armii amerykańskiej, który pracował, ze względu na biegłą znajomość rosyjskiego dla Agencji Bezpieczeństwa. 


Zdemaskowany został dopiero po rozszyfrowaniu jednej z depesz. W wiadomościach dotyczących osoby o kryptonimie „Link” podano, że ten mol przeszedł szkolenie wojskowe w 1943 r. i że wkrótce zostanie wysłany do Włoch. Ten opis pasował do Weisbanda. W 1950 roku, został przesłuchany przez FBI, gdy już dokonał niepowetowanych spustoszeń w projekcie. Zaprzeczył, że był sowieckim szpiegiem. Ze względu na tajemnicę programu nie można było podjąć w stosunku do niego bardziej stanowczych kroków prawnych.


Wariant 1 - Sowieci sprzątają. Klasyka. Weisband po 1950 był spalony, bezużyteczny, a wiedział o Venonie, o siatce, o tym kogo wsypał. W 1967 Philby już w Moskwie, a w USA trwały komisje. Martwy mol nie zezna. Metoda cyjankowa to ich podpis - od Słuckiego po przypadki z zimnej wojny. Symbolika: ginie tak samo jak jego dawny szef.


Wariant 2 - Amerykanie milcząco pozwalają umrzeć. Ciemniejszy. Weisband żyje, bo proces ujawniłby Venonę. Ale w 1967 Venona wciąż jest ściśle tajna. Jeśli zaczyna chorować, gadać po pijanemu jako akwizytor? Zawał w starym Pontiacu na oczach dzieci to idealna, cicha kropka. Bez sekcji zwłok pod kątem trucizn, bez nagłówków.


W obu wersjach Pontiac '56 jest genialny. Stary, nieszczelny, pachnie benzyną, olejem - nikt nie zwróci uwagi na migdały. I umiera prowadząc - nie ma świadków przy samym momencie podania, nie ma walki.


Weisband - nie był kryptoanalitykiem, tylko doradcą lingwistycznym. Jako towarzyski i popularny wśród funkcjonariuszy miał dostęp do wszystkich pomieszczeń sekcji sowieckiej w Arlington Hall.  


2. Gardner - sam wspominał, że Weisband patrzył mu przez ramię, jak wyciąga listę zachodnich naukowców od bomby atomowej z depeszy NKWD z grudnia 1944 roku.  


3. Przełom - pierwsze złamanie kodu nastąpiło 20 grudnia 1946, ujawniając szpiegostwo w Los Alamos, a Weisband przekazał Sowietom informację, że projekt Venona jest bliski sukcesu. Sowieci zmienili szyfry w 1948 i Venona zamilkła.  


Od 1948 roku Amerykanie wiedzieli, że mają kreta, ale nie mogli go ruszyć - bo przyznaliby się, że czytają sowieckie depesze.

Złamanie sowieckiego szyfru wyeliminowało największy problem wywiadu - poleganie na agentach o wątpliwej lojalności. Agenta trzeba było weryfikować. Agent mógł kłamać. Wiadomość zaszyfrowaną sowieckim systemem można było uznać za prawdziwą.


Złamanie kodu mogło przechylić szalę tajnej wojny na korzyść Zachodu, tak jak złamanie Enigmy w czasie II wojny światowej. Tyle że w 1948 roku Sowieci nagle zmienili cały system. Szyfr znowu stał się nie do złamania.


Dwa lata później śledczy zrozumieli dlaczego. Sowieci zostali ostrzeżeni przez Williama Weisbanda. Nie był kryptoanalitykiem. Był doradcą lingwistycznym, mówiącym płynnie po rosyjsku. Towarzyski, lubiany, miał przepustkę do każdego pokoju w Arlington Hall i patrzył, jak Meredith Gardner wyciąga z depeszy listę zachodnich fizyków od bomby atomowej.


Pomimo wycieku program pozostał ściśle strzeżoną tajemnicą przez ponad trzydzieści lat. Kryptoanalitycy nadal ślęczeli nad dawno przechwyconymi depeszami, odtwarzając starą sowiecką książkę kodową. Tajemnica Venony była ważniejsza niż obrona rządu przed atakiem prasy i celebrytów w sprawach Algera Hissa i Rosenbergów. Jej ujawnienie oznaczałoby przyznanie, że Ameryka czyta Moskwę.


I tu zaczyna się prawdziwa ironia. Brytyjskim oficerem wyznaczonym do współpracy z FBI w tropieniu sowieckich szpiegów z depesz został Kim Philby. W 1949 roku przyleciał do Waszyngtonu jako rezydent MI6. Wybór był logiczny - wcześniej kierował brytyjskim kontrwywiadem przeciwko ZSRR.


Dla Moskwy nie mógł wymarzyć sobie lepszej pozycji. Siedział w samym splocie zachodniego wywiadu. Sowieci cierpieli męki, wiedząc zbyt wiele i nie mogąc zareagować, by nie spalić swojego najlepszego źródła. Philby znał wyniki anglo-amerykańskiego śledztwa w sprawie Klausa Fuchsa, ale rozkazu ostrzeżenia Fuchsa nie było. Wiedział o jego przesłuchaniu. A Fuchs to była czołowa postać Zimnej Wojny - człowiek, który dał Sowietom bombę atomową. Gdyby musieli zbudować ją sami, ich program cofnąłby się o lata. Na lepsze lub gorsze.

Hiss nie został stracony, dostał 5 lat za krzywoprzysięstwo. Straceni zostali tylko Julius i Ethel Rosenbergowie.


1. Pułapka wiedzy. Rosjanie nie mogą uratować Fuchsa, bo jeśli go uratują, Amerykanie zrozumieją, że mają kreta w Arlington Hall. Więc poświęcają jednego z najważniejszych szpiegów w historii, żeby chronić Philby'ego. 2. Sowieci monitorowali Venonę wprost przez swoich konsulatów, wiedząc, że Amerykanie nie mogą ich zamknąć bez ujawnienia operacji. 3. 33 lata ciszy. Venona została odtajniona dopiero w 1995 roku. Przez cały proces McCarthy'ego, przez całą obronę Rosenbergów, rząd milczał, choć miał depesze.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura