Paweł Łęski Paweł Łęski
37
BLOG

Quorum

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 0

Quorum Club w hotelu Carroll


Logline: 1963. Waszyngton. Piękna hostessa z Niemiec Wschodnich bawi senatorów w prywatnym klubie na Kapitolu. Gdy FBI zaczyna ją śledzić, okazuje się, że każdy w tym mieście kogoś szantażuje - a prezydent jest na szczycie listy.


Akt I: Klenica


Zaczynamy nie w Waszyngtonie, a w Kleinitz. 1945. Klenica staje się Polską. Siedmioro dzieci rodziny Rometsch, w tym mała Ellen, ucieka do sowieckiej strefy, do Kreinitz koło Riesy. Dostają majątek. Ellen dorasta jako wzorowa członkini Wolnej Młodzieży Niemieckiej, stenograf w administracji SED. Kolektywizacja. 1955 - rodzina ucieka na Zachód, do RFN. Do Schwelm.


Idealny życiorys dla legendy. Za idealny.


Akt II: Carroll Arms


1961. Ellen ląduje w Waszyngtonie jako żona sierżanta Luftwaffe przy ambasadzie RFN. W tym samym roku Bobby Baker, prawa ręka Lyndona Johnsona, zakłada Quorum Club w hotelu Carroll Arms. Oficjalnie: 197 członków, senatorowie, kongresmeni, lobbyści. Nieoficjalnie: whiskey, poker i prywatne kwatery.


Ellen zostaje hostessą. Opis z tamtych lat: oszałamiająco atrakcyjna, porównywana do Elizabeth Taylor, zawsze w skąpym czarnym stroju i siateczkowych rajstopach.


Baker jest nią zafascynowany. Zabiera ją na wakacje do Nowego Orleanu. Potem przedstawia ją swojemu stałemu klientowi, Billowi Thompsonowi - lobbysta kolejowy i bliski przyjaciel Jacka Kennedy'ego, wtajemniczony w jego sekrety. Thompson pyta: kim ona jest?


Baker odpowiada: "Bardzo urocza, piękna imprezowa dziewczyna... bardzo przychylna. Miałem z nią pięćdziesięciu przyjaciół, nikt nie narzekał."


Baker później przyzna się wprost: przedstawił Rometsch Jackowi Kennedy'emu na jego prośbę. I że Kennedy "wydawał się rozkoszować dzieleniem się szczegółami swojego podboju". Według Bakera: "Przesłał wiadomość, że był to najlepszy czas, jaki kiedykolwiek miał w swoim życiu. To nie był jedyny raz."


Akt III: Hoover


Baker chwali się Johnsonowi. Johnson mówi o tym swojemu przyjacielowi - J. Edgarowi Hooverowi.


Lipiec 1963. Agenci FBI pukają do Ellen. Wniosek: prawdopodobnie sowiecki szpieg. W notatce Hoovera pojawia się nazwisko Waltera Ulbrichta, szefa NRD. W październiku 1963 w aktach FBI na najwyższym szczeblu pada zdanie: "rzekomo prezydent i prokurator generalny korzystali z usług playgirls".


Hoover podaje temat Clarkowi Mollenhoffowi z Des Moines Register. 26 października 1963 ukazuje się artykuł: FBI ustaliło, że piękna brunetka chodziła na przyjęcia z przywódcami Kongresu, istnieje obawa szpiegostwa. Senator John Williams chce przekazać sprawę Senackiej Komisji Regulaminowej, która już prowadzi śledztwo w sprawie korupcji Bobby'ego Bakera.


To jest moment, w którym Robert Kennedy panikuje. Wysyła swojego zaufanego człowieka z czasów polowania na Hoffę - La Verne Duffy'ego. Misja: uciszyć Rometsch, zanim dotrze do niej prasa. Według relacji, mężczyźni okazujący odznaki spotykają się z nią i skłaniają do podpisania oświadczenia zaprzeczającego intymności z ważnymi osobami. W liście do Duffy'ego pisze: "Oczywiście, że będę milczeć". Dostaje pieniądze.


RFK dzwoni do Hoovera z prośbą: przekonaj Senat, że śledztwo jest "sprzeczne z interesem narodowym", bo wciągnie innych czołowych kongresmenów. Hoover spotyka się w domu Mike'a Mansfielda, lidera Demokratów w Senacie, i Everetta Dirksena, lidera Republikanów. Co padło - nie wiadomo. Efekt: Komisja Regulaminowa nagle rezygnuje z wątku Rometsch.


W tle Baker rzekomo ma taśmy i zdjęcia. W tle przewijają się inne nazwiska z Quorum Club: Mariella Novotny i Suzy Chang - obie z krajów komunistycznych, obie w kręgu Christine Keeler z afery Profumo, która zatopiła brytyjskiego ministra wojny. Według jednej z wersji, RFK każe je deportować.


Akt IV: Cisza


Wrzesień 1963 - rozwód Ellen. Wraca do rodziców do Schwelm. Miesiąc później brukowce zaczynają publikować. Daily Express oferuje 55 000 marek za wywiad. Odmawia.


22 listopada 1963, w dniu zamachu w Dallas, Life Magazine publikuje siedmiostronicowy materiał o niej. Opisuje ją jako kobietę zapraszaną na przyjęcia "częściowo ze względu na urodę, a częściowo, jak mówiono, że zrobiłaby wszystko".


I tu zaczyna się czysta paranoja. Krąży plotka, że Rometsch wraca w 1964 do USA i ma romans z Geraldem Fordem, wtedy członkiem Komisji Warrena. Że Hoover ma taśmę i szantażuje przyszłego prezydenta. Nie ma na to żadnych twardych dowodów.


Grudzień 2013. Die Welt puka do drzwi w Schwelm. Otwiera mąż. Mówi tylko: żona nigdy nie była szpiegiem Stasi. Gazeta twierdzi, że klan Kennedych kupił jej milczenie wpłatami na konto w Liechtensteinie. Że ma 478-stronicowy plik FBI o numerze 105-122316. Że FBI kontaktowało się z Rometsch od lipca 1963 aż do 1987 roku. I że w archiwach Urzędu ds. Dokumentacji Stasi nie ma ani jednego śladu o rodzinie Rometsch.


Czyli była szpiegiem, którego nie było? Czy idealnym kozłem ofiarnym, którym Hoover przykrył własną grę przeciwko Kennedym i Johnsonowi?


Nikt nie jest niewinny i nikt nie mówi prawdy. Nawet akta kłamią.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura