Paweł Łęski Paweł Łęski
85
BLOG

OSIEM GODZIN

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 1

"OSIEM GODZIN"


Logline: Tłumacz Watykanu leci do Moskwy tłumaczyć prośbę o zawieszenie broni. Na miejscu odkrywa, że w tym samym budynku, w tym samym czasie, szef CIA prowadzi tajne rozmowy. Oficjalny komunikat Watykanu i artykuł w New York Timesie opisują spotkanie, w którym brał udział, zupełnie inaczej niż to co słyszał. Zaczyna sprawdzać, kto tak naprawdę pisał jego tłumaczenie.


Bohater:

JAN KOZŁOWSKI (34) - z Płocka, tłumacz symultaniczny rosyjskiego w Sekretariacie Stanu Watykanu. Idealista, wychowany na JPII, wierzy że dyplomacja kościelna jest ponad wywiadami. Jego słabość: dosłownie słyszy za dużo.


Punkt wyjścia 


Akt I - WEZWANIE


Rzym. Jan dostaje nagłe zlecenie: leci jako tłumacz kardynała wysłanego przez Watykan do Moskwy. Misja oficjalnie humanitarna - wynegocjować zawieszenie broni. W samolocie kardynał mówi mu tylko: "Masz tłumaczyć dokładnie to, co powiem. Nic więcej."


Moskwa. Spotkanie z Ławrowem. Ławrow jest lodowaty, mówi zdanie które zapamiętamy: "Zachodnia dyplomacja zbudowana jest na oszustwie. Nasza dobra wola się skończyła." Prosi tylko o jedno: konkret. Watykan nie ma żadnego konkretu. Tylko puste wezwanie do rozejmu.


Jan wychodząc na korytarz Ministerstwa, widzi w bocznym wyjściu człowieka wyprowadzanego przez FSO. Rozpoznaje go ze zdjęcia w prasie - dyrektor CIA Ratcliffe. Ten sam dzień, ten sam budynek. 8 godzin różnicy.


Wraca do hotelu. Otwiera NYT. Nagłówek: "Ratcliffe pcha Kreml w stronę pokoju". Artykuł opisuje jego watykańskie spotkanie jako "przełom". Żadne zdanie się nie zgadza z tym, co słyszał.


Akt II - KOREKTA


Jan zaczyna porównywać. Jego notatki vs oficjalny komunikat Watykanu vs depesza Reutersa vs NYT. Ktoś edytował jego tłumaczenie. Słowo "oszustwo" zamieniono na "nieporozumienie". Zdanie o wyczerpanej dobrej woli wycięto.


W Rzymie kontaktuje się z dziennikarką - Polką z ANSA. Ona podrzuca mu dwa tropy:

1. W tym samym tygodniu Lula z Brazylii naciska Moskwę żeby przyjęła rozejm - identyczną formułką jak Watykan. 2. Na froncie w Donbasie trwa bitwa o okrążenie - Rosjanie celowo pozwalają Ukrainie bronić miast-fortec, żeby zamknąć kocioł. 

Ktoś potrzebuje rozejmu nie dla pokoju, tylko żeby zatrzymać okrążenie? A może ktoś potrzebuje żeby rozejm został odrzucony, żeby obwinić Moskwę?


Jan odkrywa, że jego mikrofon w sali konferencyjnej nie był watykański. Był amerykański. Zostaje wezwany na "rozmowę wyjaśniającą" przez człowieka z Sekretariatu, który mówi po angielsku z amerykańskim akcentem.


Zaczyna się klasyczna paranoja: czy Watykan był tylko przykrywką dla misji CIA? Czy CIA używa Watykanu, żeby Watykan nie wiedział że go używa? Jan nie wie czy jest świadkiem, narzędziem, czy przynętą.


Akt III - TŁUMACZENIE


Finał w Warszawie. Jan ma wybór: przekazać oryginalne nagranie z dyktafonu (które zrobił nielegalnie) dziennikarce i udowodnić że wszystkie strony kłamią, ale wywołać skandal który pogrzebie jakiekolwiek rozmowy. Albo zaakceptować "korektę" i pozwolić narracji o odrzuceniu pokoju przez Rosję żyć własnym życiem.


Ostatnia scena: Jan siedzi w kościele w Płocku. W TV leci pasek: "Watykan: Rosja odrzuciła wyciągniętą rękę". "NYT: Tajna misja pokojowa CIA w Moskwie". On słyszy w słuchawce swoje własne tłumaczenie, ale słowa już nie są jego.


Czarny ekran. Słychać tylko oryginalne, nieocenzurowane zdanie Ławrowa z początku.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura