Paweł Łęski Paweł Łęski
36
BLOG

OFERENCI

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 1

OFERENCI


Warszawa, jesień 1989. Na Rakowieckiej panika, ale cicha. Niszczarki pracują całą dobę. W Departamencie I ktoś rzuca hasło: Amerykanie rozmawiają z Węgrami i Czechami. Czesi dostali zaproszenie do Langley. My zostaniemy ostatni.


Równolegle rusza coś innego. Nieformalna prośba od Amerykanów i Izraelczyków - zabezpieczyć korytarz powietrzny dla Żydów z ZSRR do Izraela przez Okęcie. Operacja "Most". Oficjalnie jeszcze jej nie ma, ale na lotnisku pojawiają się ludzie z Mossadu, a w ambasadzie brytyjskiej ktoś z MI6 pyta o ochronę. SB rozumie - to ich przepustka. Mają to, czego CIA nie ma: kontakty w Damaszku, w Bejrucie, w Trypolisie, w Moskwie. Przez 20 lat szkolili i sprzedawali broń organizacjom, które teraz grożą wysadzeniem samolotów z Żydami.


Luty 1990. Szyfrogram z Waszyngtonu od naszych ludzi pod przykryciem: Departament Stanu półoficjalnie oferuje zdjęcie reżimu kontrwywiadowczego, konsulat w Kalifornii, zniesienie embarga COCOM. Cena: zerwijcie z Moskwą.


W Warszawie nikt nie odpowiada. Strach.


AKT II: LIZBONA


1 marca 1990, godzina 21:08 czasu lizbońskiego.


Do recepcji Ambasady PRL w Lizbonie wchodzi Palevich. Prosi o spotkanie z radcą Tomaszewskim. Mówi: mam wiadomość dla Kiszczaka, Sarewicza i Jasika.


Scena kluczowa - mały pokój obok recepcji. Dwóch mężczyzn. Palevich kładzie na stół paszport dyplomatyczny USA. Mówi: "Wiemy kim pan jest, pułkowniku". I recytuje życiorys Altana. Tomaszewski próbuje kłamać. Palevich przerywa: "Chcemy rozmawiać o utrzymaniu równowagi w Europie w kontekście zjednoczenia Niemiec". 


Wyjaśnia dlaczego Lizbona: rozważali Waszyngton, Londyn, Paryż, Kolonię. Ale tu "można robić co się chce", kontrwywiad jest najsłabszy.


Trzy godziny później Tomaszewski nadaje szyfrogram: PROWOKACJA CIA.


W Warszawie dokument ląduje na biurku Kiszczaka. Kiszczak po naradzie z Sarewiczem nie odrzuca. Każe przygotować dwa warianty. Wariant A: spotkanie w Lizbonie i przeniesienie do Szwajcarii. Wariant B: Waszyngton. Wybiera A, ale zmienia jedno słowo. To jest moment przejęcia odpowiedzialności. Od tej chwili SB nie jest już służbą PRL-u, tylko firmą która szuka kupca.


5 marca telefon do Palevicha. Kryptonim dla Amerykanina: "ŁĄCZNIK". Teczka operacji dostaje kryptonim "DIALOG". Premiera Mazowiecki zostaje poinformowany 17 marca. Każe sprawę ukryć przed oficjalną wizytą u szefa CIA Webstera w Waszyngtonie 26 marca.


AKT III: HOTEL TIVOLI


2 maja 1990, Hotel Tivoli Lisboa, apartament wynajęty przez Amerykanów.


Polska delegacja: Zych, Smoleński, Altan. Amerykańska: Paul Redmond - zastępca dyrektora Biura Operacyjnego ds. ZSRS i Europy Wschodniej, Frederick Turco - szef Centrum Antyterrorystycznego, i Palevich.


Amerykanie są gospodarzami. Proponują trzy tematy: terroryzm, utworzenie w Warszawie jawnego biura FBIS - 30 Polaków na 35 etatów, jedno z 30 takich biur na świecie, oraz formuła dalszych kontaktów.


I wtedy przekazują teczkę. Analizy zagrożeń: Iran, Irak, Libia, Syria, Liban. Dla Polaków to bezcenne - bo dwa tygodnie wcześniej zadeklarowali wsparcie dla Mostu, a w Bejrucie ostrzelano z broni maszynowej polskiego attaché handlowego, dwie osoby ciężko ranne. Wiedzą że jeśli poleci jeden samolot El Alu przez Warszawę i spadnie, to koniec transformacji.


Polacy w zamian dają to co mają: siatkę.


Ostatnia scena: Warszawa, maj 1990. Raport z Lizbony z adnotacjami Kiszczaka trafia na biurko Krzysztofa Kozłowskiego, pierwszego szefa UOP. Szyld UOP zawisa na Rakowieckiej. Weryfikacja wywiadu: usuniętych zostaje dwóch oficerów, Makowski i Bednarz z Wydziału XI. Reszta przechodzi "suchą nogą" do Zarządu Wywiadu UOP. Wszyscy po rozmowach z CIA dostają "homologację" od nowego sojusznika.


Ostatni kadr: Altan w pustym biurze ambasady w Lizbonie. Na biurku ksero paszportu Palevicha. Za oknem startuje samolot. Nie wiadomo czyj.


MOTYW:

1. Kto jest oferentem? Oficjalnie Amerykanie, ale w dokumentach SB to Polacy proponują wymianę. 2. Lizbona jako miejsce wybrane nie dlatego że bezpieczne, ale dlatego że można tam robić co się chce - i nikt w Warszawie nie uwierzy że to prawda. 3. Most - operacja humanitarna, która wymaga współpracy z KGB, Mossadem, CIA i SB jednocześnie. Wszyscy wrogowie w jednym pokoju. 


To jest historia o tym jak służba, która miała umrzeć, kupiła sobie życie sprzedając wrogowi mapę świata, którego już nie ma.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura