Więzienie jako element życia codziennego w Polsce - edycja 2030: Polityk, Dziennikarz i Influencerka w jednej celi
Kiedyś do więzienia trafiali przestępcy. Teraz trafia się tam po prostu wtedy, kiedy jesteś za bardzo na topie. Jak nie byłeś jeszcze zatrzymany o 6 rano, to znaczy że algorytm cię nie lubi.
Polska doszła do momentu, w którym areszt to nie wstyd. To weryfikacja. Niebieski znaczek na Instagramie? Pff. Prawdziwa weryfikacja to zdjęcie z zatrzymania z kocem na ramionach.
I tak codzienność wygląda teraz tak samo dla trzech grup zawodowych:
1. POLITYCY - działka "Rozliczenia"
Jak było wyżej. Rano komisja, po południu przesłuchanie. W sejmowym bufecie nie zamawia się już schabowego, tylko pyta: "Przepraszam, kto dziś ma widzenie? Bo mam dokumenty dla kolegi z celi 7."
Nowością jest to, że politycy zaczęli sobie rezerwować cele jak apartamenty w hotelu sejmowym. "Poproszę z widokiem na spacerniak, blisko do palarni."
2. PRACOWNICY MEDIALNI - działka "Mam newsa, jestem newsem"
To jest najlepszy dział. Dziennikarz śledczy idzie na trop afery. Po dwóch dniach sam staje się aferą.
Poranne programy wyglądają teraz tak:
Prowadząca: "A dziś połączymy się z naszym reporterem sejmowym, który nadaje prosto z aresztu śledczego na Białołęce. Marku, jak tam warunki?"
Marek w piżamie w kratkę, z kubkiem: "No cześć, Aniu! Warunki ciężkie, kawa rozpuszczalna, ale za to mam ekskluzywny wywiad z byłym ministrem, który śpi nade mną. To pierwszy wywiad w historii przeprowadzony z łóżka piętrowego!"
A działy prawne w redakcjach już nie sprawdzają, czy można coś opublikować. Tylko sprawdzają, czy autor zdąży opublikować zanim go zwiną. W każdej redakcji jest dyżurny plecak ewakuacyjny: szczoteczka, laptop, ładowarka i numer do adwokata.
Najbardziej oblegany jest dział plotkarski. Bo plotki teraz pisze się same. "Kto z kim siedzi?" to dosłownie pytanie o to, kto z kim siedzi w celi.
3. CELEBRYCI - działka "Detox i kontent"
Dla celebrytów więzienie stało się tym, czym kiedyś był Bali. Miejscem na reset, oczyszczenie i zrobienie kontentu.
Influencerka od zdrowego stylu życia nagrywa rolkę: "Hej kochani! Witam was z mojego 30-dniowego detoksu od telefonu, luksusu i wolności! Dziś pokażę wam mój więzienny haul! Ten koc? Dostałam od państwa! Ten kubek? Limitowana edycja! Linków nie będzie, bo nie mam internetu, ale dajcie znać w komentarzach!"
A potem idzie podcast: "Jak pobyt w areszcie uratował moje życie i poprawił mi cerę."
Były prezenter pogody, który kiedyś mówił "będzie pochmurno", teraz mówi "u nas na oddziale będzie pochmurno, szansa na przesłuchanie 90%."
I wszyscy się spotykają w jednym miejscu. Polityk, dziennikarz i celebrytka na jednym spacerniaku. Polityk załatwia ustawę, dziennikarz to nagrywa, a celebrytka robi z tego live'a na TikToku z filtrem "więzienny glam".
Powstał nowy obieg zamknięty. Polityk robi aferę. Dziennikarz ją opisuje i za to trafia do aresztu. Celebryta komentuje areszt dziennikarza i też trafia do aresztu. A potem wszyscy razem siedzą i piszą książkę: "Jak schudnąć, nie stracić mandatu i zyskać zasięgi w 30 dni".
A na końcu i tak wszyscy wychodzą i idą do tego samego programu śniadaniowego opowiedzieć, jak to było ciężko. Prowadzący pyta: "To co, wracacie do normalnego życia?" A oni na to: "A jakie jest normalne życie? My już nie pamiętamy życia bez kajdanek. To było takie... nudne bez nich."


Komentarze
Pokaż komentarze