W ostatnim czasie w Polsce rozgorzały wielkie polityczne emocje. Katastrofa smoleńska, wybory prezydenckie a teraz spór o krzyż podzieliły ludzi na dwa wielkie obozy.
W tej sytuacji bardzo ucieszył mnie list od koleżanki, w którym podsumowywała zorganizowaną przez siebie akcję pomocy dla powodzian poszkodowanych w poprzednich falach powodziowych. Dzisiaj przypomnienie, że jesteśmy jednym narodem, ludzi o wielkich sercach, który potrafi solidaryzować się z sobą w potrzebie i bezinteresownie nieść pomoc drugiej osobie jest szalenie potrzebne. W czasie klęski powodzi nikt nie pytał o to kto opowiada się za jaką partią polityczną tylko starano się bezwarunkowo pomagać rodakom, którzy znaleźli się w bardzo ciężkim położeniu. Podejrzewam też, że większość z nas nie kalkulowała, że anuż kiedyś to my będziemy w podobnej sytuacji, tylko pomagała z potrzeby serca. Warto zachowywać taką postawę nacodzień, także wtedy gdy emocjonujemy się politycznymi wydarzeniami. Zawsze powinniśmy dostrzegać w innych osobach to co wartościowe, nawet jeśli sympatyzują z inną partią i być wyczulonym na osoby potrzebujące naszego wsparcia.
Akcja o której wspominałem objęła Gminę Gorzyce, położoną w północnej części województwa podkarpackiego i przeprowadzona została w czerwcu i lipcu. Polegała na zbiórce pieniędzy, darów oraz przede wszystkim bezpośrednim kontakcie z poszkodowanymi i pomocy im w uprzątnięciu domostw. W czasie akcji zebrano 13500 zł, z których zakupiono 6lodówek, 3 pralki, kuchenkę gazowo-elektryczną, łóżko, szafę, oraz mnóstwo materiałów pierwszej potrzeby. Oprócz darczyńców pieniężnych, byli też niezliczeni darczyńcy rzeczowi. Łączny ciężar zebranych darów wyniósł ok. 2tony! A wśród darów były takie unikaty jak laptop, czy piec gazowy. Najważniejsza była jednak bezpośrednia pomoc powodzianom. Magda trzykrotnie jeździła z wolontariuszami na miejsce tragedii. W tych wyjazdach wzięło udział 38 osób, pomoc objęła 25 rodzin. O całej akcji można poczytać (i obejrzeć zdjęcia) na poniższej stronie:
http://www.solideo.pl/sd/index.php?ms1=mainsite_info&ms2=65〈=pl
To wszystko była w stanie zorganizować jedna osoba. Dla mnie jest bohaterką. Sądzę, że teraz szczególnie warto mówić o takich osobach bo mogą nas wiele nauczyć.
Oczywiście trzeba wspomnieć, że podobnych akcji w Polsce było zorganizowanych bardzo wiele. Angażowały się fundacje i organizacje charytatywne, od Caritasu po WOŚP, zbiórki przeprowadzane były w Kościołach, firmach, jak i przez osoby prywatne. Zebrano miliony złotych.
Polacy mają wielkie serce.


Komentarze
Pokaż komentarze