Zbigniew Kaliszuk Zbigniew Kaliszuk
80
BLOG

Polacy mają wielkie serce

Zbigniew Kaliszuk Zbigniew Kaliszuk Polityka Obserwuj notkę 0

W ostatnim czasie w Polsce rozgorzały wielkie polityczne emocje. Katastrofa smoleńska, wybory prezydenckie a teraz spór o krzyż podzieliły ludzi na dwa wielkie obozy.

W tej sytuacji bardzo ucieszył mnie list od koleżanki, w którym podsumowywała zorganizowaną przez siebie akcję pomocy dla powodzian poszkodowanych w poprzednich falach powodziowych. Dzisiaj przypomnienie, że jesteśmy jednym narodem, ludzi o wielkich sercach, który potrafi solidaryzować się z sobą w potrzebie i  bezinteresownie nieść pomoc drugiej osobie jest szalenie potrzebne. W czasie klęski powodzi nikt nie pytał o to kto opowiada się za jaką partią polityczną tylko starano się bezwarunkowo pomagać rodakom, którzy znaleźli się w bardzo ciężkim położeniu. Podejrzewam też, że większość z  nas nie kalkulowała, że anuż kiedyś to my będziemy w podobnej sytuacji, tylko pomagała z potrzeby serca. Warto zachowywać taką postawę nacodzień, także wtedy gdy emocjonujemy się politycznymi wydarzeniami. Zawsze powinniśmy dostrzegać w innych osobach to co wartościowe, nawet jeśli sympatyzują z inną partią i być wyczulonym na osoby potrzebujące naszego wsparcia.

Akcja o której wspominałem objęła Gminę Gorzyce, położoną w północnej części województwa podkarpackiego i przeprowadzona została w czerwcu i lipcu. Polegała na zbiórce pieniędzy, darów oraz przede wszystkim bezpośrednim kontakcie z poszkodowanymi i pomocy im w  uprzątnięciu domostw. W czasie akcji zebrano 13500 zł, z których zakupiono 6lodówek, 3 pralki, kuchenkę gazowo-elektryczną, łóżko, szafę, oraz mnóstwo materiałów pierwszej potrzeby. Oprócz darczyńców pieniężnych, byli też niezliczeni darczyńcy rzeczowi. Łączny ciężar zebranych darów wyniósł ok. 2tony! A wśród darów były takie unikaty jak laptop, czy piec gazowy. Najważniejsza była jednak bezpośrednia pomoc powodzianom. Magda trzykrotnie jeździła z wolontariuszami na miejsce tragedii. W tych wyjazdach wzięło udział 38 osób, pomoc objęła 25 rodzin. O całej akcji można poczytać (i obejrzeć zdjęcia) na poniższej stronie:

http://www.solideo.pl/sd/index.php?ms1=mainsite_info&ms2=65⟨=pl

To wszystko była w stanie zorganizować jedna osoba. Dla mnie jest bohaterką. Sądzę, że teraz szczególnie warto mówić o takich osobach bo mogą nas wiele nauczyć.

Oczywiście trzeba wspomnieć, że podobnych akcji w  Polsce było zorganizowanych bardzo wiele. Angażowały się fundacje i  organizacje charytatywne, od Caritasu po WOŚP, zbiórki przeprowadzane były w Kościołach, firmach, jak i przez osoby prywatne. Zebrano miliony złotych.

Polacy mają wielkie serce.

Jestem absolwentem kierunku Zarządzanie i Marketing w Szkole Głównej Handlowej. Pracuję jako analityk biznesowy w renomowanej firmie. Przez kilka lat byłem liderem Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo z Warszawy. Małe stowarzyszenie przekształciłem w najprężniejszą organizację studencką w Warszawie. Koordynowałem dziesiątki projektów, w tym "Poruszyć Niebo i Ziemię" - cykl spotkań ze sławnymi osobami na temat Kościoła, wartości i kontrowersyjnych kwestii społecznych, w którym wzięło udział ok. 20 tysięcy studentów. W mojej działalności skupiam się na łamaniu stereotypów dotyczących chrześcijaństwa i poszukiwaniu prawdy w kwestiach wiary i wartości. Zachęcam do kontaktu mailowego: zbigniew.kaliszuk@gmail.com oraz przez Facebook (http://www.facebook.com/zbigniew.kaliszuk)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka