14 obserwujących
158 notek
269k odsłon
411 odsłon

GMO: rosyjski terroryzm (4.2)

Wykop Skomentuj

 

9.05.1949: Tajny informator «Wolski» zawerbowany "na uczuciach patriotycznych [dobrowolnie - bez użycia środków przymusu]..., nadający się na rezydenta."


Pierwsze pytanie, jakie nasuwa się po przeczytaniu obu niemieckich dokumentów, dotyczy oczywiście ich wiarygodności. W roku 2000 informacja o tym, że twórca stanu wojennego i wieloletni minister, a następnie premier i I sekretarz PZPR zaczynał swoją karierę wojskową jako tajny informator owianej ponurą sławą Informacji Wojskowej, w dodatku zwerbowany przez swego późniejszego najbardziej zaufanego protegowanego, wydawała się nie tylko niemal fantastyczna, lecz przede wszystkim nieweryfikowalna. Instytut Pamięci Narodowej był wówczas dopiero in statu nascendi, a intensywna kwerenda w zasobie archiwalnym Urzędu Gaucka prowadzona przez autora nie przyniosła - zapewne z wyżej wymienionych powodów - żadnych efektów. Co więcej, niedostępne były wówczas teczki osobowe Kiszczaka i Jaruzelskiego ani inne dokumenty wojskowe z lat pięćdziesiątych, które mogłyby choć trochę rzucić światło na wiarygodność opisanych w dokumentach wydarzeń.


W czerwcu 2005 r. media w Polsce poinformowały jednak, że w zasobie IPN odnaleziony został (co ciekawe - w materiałach nie po byłym GZI WP i WSW, lecz po byłym Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego) interesujacy dokument z maja 1949 r. (AIPN BU MBP 4314 - Informacja na oficerów wytypowanych do pracy w II Oddz. Szt. Gen. WP, 9.05.1949, k. 31-34), który jednoznacznie wskazywał, że "ppłk Jeruzelski [sic!] Wojciech s. Władysława, ur. w 1923 r. w m. Kurów [...] Jest naszym t/inf. «Wolski» - zawerbowanym 29.03.46 r. w 5 p.p. 3 D.P. na uczuciach patriotycznych. Charakteryzowany jako jednostka wartościowa; członek Partii. Dobry tajny współpracownik, nadający się na rezydenta. K/m. [Kompromateriałów = materiałów kompromitujących] nie posiadamy (dane z I Oddz. GZI WP 9.05.49 r.)". Jest to jak dotąd jedyny znany dokument z zasobu polskiego, który choćby lakonicznie traktuje o współpracy późniejszego generała z Informacją Wojskową. W listopadzie 2005 r. specjalny zespół naukowców, powołany przez ówczesnego prezesa IPN Leona Kieresa odnalazł jeszcze zapis ewidencyjny z «Księgi inwentarzowej tajnych współpracowników Nr 1 Zespołu E-1» (rodzaj dziennika archiwalnego wyeliminowanych osobowych źródeł informacji GZI WP prowadzony przez Oddział VII GZI WP zajmujący się ewidencją operacyjną), który podaje jednak wcześniejszą o ponad miesiąc datę werbunku Jaruzelskiego: 18 lutego 1946 ("Jaruzelski Wojciech s. Władysława, ur. 1923, ps. Wolski - nr archiwalny 22858" - bez daty, zapewne dotyczy to jednak roku 1954 bądź 1955, oraz dopisek, zapewne z połowy lat sześćdziesiątych - "materiały u kierownictwa" [WSW] - a następnie kolejny, jeszcze późniejszy, być może z lat siedemdziesiątych: "materi[ał] u Szefa Służby"). W czerwcu 2006 r. archiwista IPN natknął się jeszcze przypadkowo na zapis w «Księdze inwentarzowej tajnych współpracowników Nr 1», czyli założonym w grudniu 1948 r. przez Oddział VII GZI WP centralnym dzienniku rejestracyjnym wszelkich osobowych źródeł informacji GZI, pod kolejnym (relatywnie wczesnym) numerem 1846: "Jaruzelski Wojciech s. Władysł.[awa] T/inf. [tajny informator] «Wolski», zawerbowany przez Sekcję Informacji Wyższej Szkoły Piechoty [w Rembertowie]". Warto podkreślić, że oba zapisy ewidencyjne - dotyczący numeru rejestracyjnego 1846 (z grudnia 1948 r.) oraz dotyczący archiwizacji teczek pracy i personalnej pod sygnaturą 22858 (z roku, jak można domniemywać, 1954 lub 1955) zostały w późniejszym okresie, być może jeszcze w latach siedemdziesiątych, starannie zamazane czarnym flamastrem, który jednak z czasem wyblakł, tworząc charakterystyczne zielone plamy, na których łatwo odczytać dziś pierwotną treść; natomiast same teczki «Wolskiego», które już w latach sześćdziesiątych miały znajdować się "u kierownictwa" - znikły, co wyraźnie sugeruje, że podjęto próbę metodycznego "wyczyszczenia" ówczesnego archiwum WSW z wszelkich śladów, które mogłyby dać świadectwo o współpracy gen. Jaruzelskiego z Informacją Wojskową [P. Piotrowski, "Sprawa współpracy Wojciecha Jaruzelskiego z Informacją Wojskową. Rekonesans archiwalny", "Biuletyn IPN" 2007, nr 1-2 (72-73), s. 116-125]. I wcale nie musiało to nastąpić dopiero w latach 1989-1990 - równie dobrze mogło się wydarzyć w latach 1979-1981 - gdy Kiszczak był szefem całej Wojskowej Służby Wewnętrznej.


Rekapitulując powyższe informacje, mozemy stwierdzić na podstawie niepodważalnych źródeł krajowych, że Wojciech Jaruzelski zwerbowany został w początkach 1946 r. (zapewne 29 marca - jak podaje cytowana wyżej charakterystyka z maja 1949 r., której podstawą były precyzyjne dane z teczki personalnej «Wolskiego»; data 18 lutego, widniejąca w dzienniku archiwalnym GZI, może dotyczyć albo wszczęcia sprawy - jeszcze w charakterze kandydata na tajnego informatora - albo też odnosiła się po prostu do pierwszego dokumentu w teczce personalnej) przez Wydział Informacji 3. Dywizji Piechoty (stacjonującej wówczas w Zamościu), podporządkowany w tym czasie Okręgowemu Zarządowi Informacji nr VII w Lublinie, "na uczuciach patriotycznych" - a więc bez żadnego przymusu ze strony oficerów GZI, czyli dobrowolnie. Wiadomo jednak, że już w 1947 r. kpt. Jaruzelski rozpoczął studia w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie (od 1 kwietnia 1948 r. - Wyższej Szkole Piechoty w Rembertowie), a następnie już od listopada 1947 r. stał się jej wykładowcą, awansując do stopnia majora i (25 stycznia 1949 r.) podpułkownika. W marcu 1949 r. został mianowany szefem Wydziału Szkół i Kursów Oficerów Rezerwy Oddziału Szkół i Kursów Sztabu Wojsk Lądowych WP. Nie dziwi więc, że dziennik rejestracyjny OZI GZI, który powstał dopiero w grudniu 1948 r., odnotowuje przy jego nazwisku i numerze rejestracyjnym "1843" jako jednostkę prowadzącą - Sekcję Informacji Wyższej Szkoły Piechoty, natomiast jego charakterystyka z maja 1949 r. podaje ówczesny prawidłowy jego stopień - podpułkownik - oraz informuje, że "dane" [do niej zaczerpnięto] z "I Oddz[iału] GZI WP", który zajmował się ochroną Sztabu Generalnego i jednostek pomocniczych (a więc także Sztabu Wojsk Lądowych) oraz wyższych uczelni wojskowych usytuowanych w Warszawie (zatem także WSP w Rembertowie). Na czele tej struktury od grudnia 1948 r. do grudnia 1950 r. stał sowiecki pułkownik Witalis Puszkow, na którego ręce, być może, trafiały najciekawsze meldunki «Wolskiego».

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura