Gdy czytam jego deklarację z 2012 roku: gdyby nie Kościół, nie mówilibyśmy dzisiaj po polsku , zastanawiam się jakiego typu zmian mogę się spodziewać?
Czepiam się ??? Niech tak będzie...
Kilka dni temu teza Kukiza była przypomniana
i skomentowana na fejsbuku w duchu pełnego poparcia
dla polskotwórczej działalności kościoła rzymskiego:
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Postanowiłem zabrać głos w dyskusji, która , niestety, po nim się zakończyła:
-
-
Mam inne wiadomości...Mówimy po polsku wbrew Kosciołowi Katolickiemu...Np. gdy Kościół był hegemonem w Rzeczpospolitej Obojga Narodów dopiero w 1661 ukazał się tygodnik „Merkuriusz Polski Ordynaryjny”, pierwsze czasopismo wydawane w języku polskim; po jego upadku przez kilka dziesięcioleci nie wydawano polskich czasopism....W 1696 język polski stał się językiem urzędowym w Wielkim Księstwie Litewskim....W prowincjach Korony Królestwa Polskiego do końca czasów saskich (1763) językiem urzędowym pozostawała łacina..., czyli prawie do I rozbioru....Od połowy XVI wieku do początku wieku XVIII polszczyzna była językiem dworskim w Rosji....Znam ten slogan o pozytywnej roli Koscioła rzymskiego dla rozwoju języka polskiego, ale w świetle faktów należy zmienić zdanie...Mam nadzieję , że Paweł Kukiz zada sobie trochę trudu i pozna dzieje Polski nie pisane przez agitatorów watykanskich...Pozdrawiam.
-
W 2013 roku napisałem posta Czy naprawdę wiemy, czego chcemy...???
Majowe wybory prezydenckie pokazują,
moim zdaniem, że wiemy, czego nie chcemy...
To wystarcza, aby przegrały PO, Komorowski, salony warszafki, media "sprawne" inaczej,
Nie wystarczy jednak, abyśmy my, Polacy, byli wygranymi ...
Przypomnijmy sobie pytanie z wiersza Juliusza Słowackiego :
Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”
Zmiana, ale jaka ????????????
Z moich rozmów z wieloma wykształconymi rodakami wyciągam wniosek, że wiedza o państwie polskim jest
bardzo powierzchowna.
W zasadzie opiera sie na broszurach ( to nie znaczy krótkich) agitacyjnych prowincji rzymsko-katolickiej
lub międzynarodówki komunistycznej:
|
Rewolucyjna dyktatura proletariatu to zasada zdobyta i utrzymywana przemocą przez proletariat, wbrew burżuazji; zasada, której nie ograniczają żadne prawa |
” |
|
Zasadę tę wyraził również Nikołaj Bucharin w Programie RKP(b) (poprzedniczki KPZR):
|
„ |
Proletariacki przymus we wszystkich formach, poczynając od rozstrzelania, jest metodą kształtowania człowieka komunistycznego z materiału ludzkiego epoki kapitalistycznej |
” |
Z kolei dla Trockiego, "militaryzacja pracy" i "przymus pracy" były naturalnymi metodami, jakie państwo proletariackie musi przedsięwziąć w stosunku do mas, które mają naturalną skłonność do lenistwa. Terror jest uzasadnionym środkiem, mającym wyrwać masy z wyuczonego konserwatyzmu i jest usprawiedliwiony przez cel, jakim jest socjalistyczna równość w przyszłości( wikipedia)
Plusy i minusy konstrukcji budowanych według instrukcji czarnych lub czerwonych poznaliśmy dosyć dobrze...
Da się jakoś żyć, ale czegoś zawsze brak.
Można ułomność zbyć krótkim- Polakowi nikt nie dogodzi... albo poprosić Ojca-Dawcę Życia, o pomoc w uświadomieniu sobie, jakie państwo chcę teraz tworzyć, finansować i bronić :
-monarchię króla Maciusia I ... -młodzi do władzy
-demokrację mafii wojennych lub salonów telepoprawności politycznej...- z NATO i USA pa wsie czasy
-system nadrzędności wydatków poselskich nad wydatkami własnymi... - banki zbyt duże , aby upaść
Uważam , że obecnie jest bardzo dobry czas , aby pokolenie Polaków 60+ , pierwsza starszyzna nie obarczona przeżyciami tragedii wojennych, przemyślało swoje życie ...
Uczciwie oceniło błędy, doceniło sukcesy... i podzieliło się tą wiedzą z ... wszystkimi, którzy chcą zaprzeczyć przysłowiu,
że Polak przed i po szkodzie głupi...
Trochę wysiłku , czasu i organizacji...
Stać nas na to ?
Jestem przekonany, że tak...
Oby tylko chciało nam się chcieć...być samodzielnymi
w myśleniu. Czy istnieje samodzielna inteligencja polska ???



Komentarze
Pokaż komentarze