Czy mieliście okres fizycznej niechęcie do czytania jakichkolwiek internetowych wpisów?
Właśnie doświadczyłem tego przez ostatnie trzy tygodnie.
Sama myśl , że mam włączyć komputer , powodowała ból głowy.
Dzisiaj trochę odpuściło, stąd ta notatka.
Pierwsza sprawa.
Wizyta premier Beaty Szydło w Parlamencie Europejskim.
Zwróciliście uwagę na pustkę na sali obrad?
Ilu z 751 posłów potraktowało debatę, reklamowaną w polskich mediach jako "sąd nad Rzeczpospolitą Polską", za rzeczywiście wartą poświęcenia kilkudziesieciu minut ich kariery politycznej ?
Stąd moja opinia, że należało albo "olać" , jak to zrobiła większość eurodarmozjadów , albo wysłać pracowników prezydenckich lub sejmowych( to ich "piwo" ) lub "jakichś" zastępców , jak to zrobił Juncker, szef komisarzy unijnych.
PREMIER RZĄDU niepotrzebnie uwiarygodniła swoją osobą nie tylko medialną ustawkę , ale także koncepcję, że Komisja Europejska może ingerować w wewnętrzne sprawy państw członkowskich.
Precedens został stworzony...
I tylko to zapiszą w podręcznikach grupy nacisku od "polskich obozów koncentracyjnych".
Druga sprawa.
Po dwumiesięcznej nieobecności w Polsce ponownie zostałem "ubogacony" partyjniacką telewiarą, jakoby w Polsce był rodział władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej.
Ta fikcja prawnicza była omawiana w kontekście jakiegoś "zamachu stanu".
Dorośli męzczyźni i kobiety nie chcą przyjąć do wiadomosci, że żadnego zamachu na trójwładzę nie mogło być , gdyż nie ma żadnego podziału "władzy".
Władza wykonawcza -Rada Ministrów- jest powoływana przez ustawodawczą i wiele osób występuje w podwójnej roli .
Raz są ustawodawcami , raz wykonawcami.
Sami też głosują nad udzieleniem sobie absolutorium z np. wykonania budżetu.
Prezydent , niby jakaś forma władzy wykonawczej ,
jednocześnie z sejmowcami , powołuje władze sądownicze.
Ma też prawa "super sędziego"- ułaskawia a nawet zatrzymuje procedury sądowe.
Ten miszmasz trwa od dziesiątków lat, więc wiele osób uważa za normalne , że władze niby są niezależne , choć zależność jest pisana konstytucyjnymi drukowanymi literami .
Nauczyciele kształcą młodzież, ze można być niezależnym , mimo, że jest się zależnym.
Są nieśmiałe głosy, że sędziów, prokuratorów powinno się powoływać w lokalnych wyborach bezpośrednich, a posłowie
w momencie wejścia do rządu powinni tracić manadat parlamentarny.
Ponieważ jednak główne stacje telewizyjne nie omawiają poważnie zagadnień niezależności poszczególnych funkcji państwowych , chochola dyskusja o "niczym" trwa w najlepsze.
Trzecia refleksja.
W czasie tzw. debaty strasburskiej wice szef KE, FransTimmermans, powiedział , że Polska ma teraz najwięcej suwerenności w swojej tysiącletniej historii.
Cóż spadkobiercy watykańskiej teorii dziejów nie skomentowali stwierdzenia tak jawnie sprzecznego z ich myśleniem .
Może umknęło im uwadze?
I na koniec trochę o niestabilnosci psychicznej "warszafki".
Trzy miesiące temu pisowcy grzmiali, że Polska jest w ruinie.
Teraz lansują tezę , że RP to dynamicznie rozwijające się państwo.
I na odwrót.
Liberałowie kwartał temu przekonywali , że Polska to lider wzrostu europejskiej gospodarki i minione 8 lat to najlepszy okres w dziejach ...
Obecnie jednak przekonują o konieczniości realizacji programu"naprawczego" Rzeczposplitej.
Co chcą naprawiać w swoim ideale?
To już jest tajemnicą wiary członków i kibiców partyjniackich mafii, grup interesów, klik, elit ( określenie do osobistego wyboru).
x x x
Nie zapominajcie , że ci "z podwójnymi osobowościami" gospodarują pieniędzmi 38 milionów ludzi.
Już nas zadłużyli na 80000 złotych na osobę i wcale nie mają zamiaru zrezygnować z czynienia Polaków ubogimi nie tylko
w duchu.



Komentarze
Pokaż komentarze