Zbigniew Jacniacki Zbigniew Jacniacki
234
BLOG

Konstytucja- talmud, artykuły henrykowskie, kodeks honorowy, wyznanie wiary???

Zbigniew Jacniacki Zbigniew Jacniacki Społeczeństwo Obserwuj notkę 1
Wszystkiego po trochu....

Uczestniczyłem w czwartek w spotkaniu dyskusyjnym na temat konstytucji.

 

Organizator, Romuald Starosielec z czasopisma "Polityka Polska", zaprosił na prelegentów dwóch posłów z Ruchu Kukiz'15 oraz prezesa Stronnictwa Chrześcijańsko-Narodowegoego.

 

Kilkadziesiąt osób usłyszało o elementach historyczno-geopolitycznych wpływających na sformułowania przepisów konstytucyjnych, o nowej rzeczywistości świata społecznego , w którym dobro i prawda są pojęciami dynamicznymi a ludzkość pokonując planetarne ograniczenia musi sprostać wyzwaniom  kosmicznej egzystencji i o praktycznych implikacjach wpływających na losy wyborców i ich zarządców.

 

Wypowiedziałem się  w końcowej fazie spotkania, że zastanowiło mnie, czy trzej mówcy mają szansę napisania spójnego dokumentu , gdy tak szeroko zakreślają rzeczywistość , którą konstytucja ma opisywać a nawet regulować swoimi formułami legislacyjnymi.

Nawiązałem do tezy wcześniejszego dyskutanta, który zwrócił uwagę, że najpierw powinna zostać przedstawiona koncepcja tworu- PAŃSTWO.

 Do rozważań dorzuciłem drugie pojęcie, równie namiętnie eksploatowane w czasie spotkania,

czyli- NARÓD.

 Przypomniałem, że nawet w redakcji "Polityki Polskiej" omawianych było kilka definicji narodu

 i każda z nich dałaby początek innym "państwom narodowym".

 

Uważam , że czas spędzony w gronie zastanawiającym się "Konstytucja-ale jaka ?"

 daje  obraz kondycji intelektualnej części naszych rodaków.

 

Państwo , według nich, to ołtarz, najjaśniejszy byt społeczny, narzędzie realizacji wartości katolickiej cywilizacji lub przynajmniej dar boży, któremu należy poświęcić życie w zamian nic nie oczekując.

Milczeniem pomijano fakt, ze w Polsce żyją ludzie innych religii a praktycznych niewierzących jest , według statystyk, nawet  więcej niż praktykujących jakąkolwiek obrzędowość .

Jednocześnie przed konstytucją stawia się zadanie porządkowania życia WSZYSTKICH (logiczna sprzeczność) obywateli polski na ... kilka pokoleń w przyszłość.

W skrócie konstytucja miałaby być swoistym kodeksem kanonicznym wielopokoleniowego  katolickiego narodu polskiego. Nie dwie , ale kilka "kamiennych" tablic z przykazaniami.

 

image

 

Zadanie wykonalne?

Jestem przekonany, że nie.

Jednak tańczących chocholi kołowrót jest zdecydowanie więcej.

Czy w takim otoczeniu jest szansa na dyskusję, że państwo , to tylko rzecz, która ma dobrze funkcjonować i nie obciążać kosztami eksploatacyjnymi następnych  pokoleń?

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo