192 obserwujących
4415 notek
4446k odsłon
  1046   2

Jak w Brukseli „gołębie” wobec Rosji, zamieniły się w „jastrzębie”?

1. Wczoraj w Parlamencie Europejskim na nadzwyczajnym posiedzeniu, odbyła się debata dotycząca ataku Rosji na Ukrainę z udziałem przewodniczących Rady, Komisji i szefa unijnej dyplomacji.
Zdalnie wystąpili na niej prezydent Wołodymyr Zełenski i Rusłan Stefanchuk przewodniczący Rady Najwyższej, którzy poinformowali, że podpisali wniosek o nadanie Ukrainie statusu kraju kandydackiego do UE.
Obydwa wystąpienia zwierały informacje o drastycznych działaniach Rosji na terytorium Ukrainy, o atakach na obiekty cywilne i mordowaniu cywili w tym dzieci, a najmocniej wybrzmiał początek przemówienia Wołodymyra Zełenskiego, który przywitał posłów w PE sformułowaniem „dzień dobry”, a następnie powiedział, że nie jest to dobry dzień, bo dla wielu Ukraińców będzie to dzień ostatni.

2. Bardzo mocne wystąpienia wygłosili szefowie instytucji europejskich, które generalnie skupiały się na 4 kwestiach: zdecydowanym potępieniu Rosji jako agresora i konieczności wsparcia Ukrainy zarówno militarnego jak i humanitarnego, sankcjach w tym rezygnacji z zakupów surowców energetycznych w Rosji i odebraniu majątków oligarchom, konieczności inwestowania przez UE w obronność, wreszcie walce z rosyjską dezinformacją.
We wszystkich tych kwestiach w ostatnim tygodniu, nastąpiła radyklana zmiana podejścia we wszystkich instytucjach UE, w Radzie, Komisji i Parlamencie Europejskim, ba podjęto bardzo szybkie decyzje, które rzeczywiście uderzają w rosyjski potencjał gospodarczy i finansowy.
Co więcej pojawiły się zapowiedzi działań, które do tej pory były wręcz nie do pomyślenia, szybkich decyzji, które najpierw doprowadzą do ograniczenia zakupów surowców energetycznych w Rosji, a w niedalekiej przyszłości całkowitej z nich rezygnacji.

3. Bardzo stanowcze antyrosyjskie wystąpienia, wspierające zapowiedzi szefów Rady i Komisji, wygłosili szefowie wszystkich 7. grup politycznych (tylko z pewnymi wątpliwościami europejskich komunistów).
Z satysfakcją można było zauważyć jak dotychczasowi zwolennicy porozumień z Putinem (nie tylko tych gazowych), zamienili się w jego zdecydowanych krytyków, jak określali go wręcz wcieleniem wszelkiego zła.
Jakby opisać to obrazowo, dotychczasowe „gołębie” w sprawach relacji niektórych krajów i instytucji UE z Rosją i Putinem, gwałtownie zmienili się w „jastrzębie”, które domagają najbardziej radyklanych działań.
Zwrócił na to w swym wystąpieniu prof. Legutko, który stwierdził, że gdyby nie głaskanie Putina przez kolejne rządy niemieckie i francuskie, a także samą Komisję Europejską, tej napaści na Ukrainę by nie było.
Stwierdził także, że w ten sposób niektórzy politycy zachodnioeuropejscy, zakwestionowali swoją wiarygodność jeżeli chodzi o przywództwo w UE i w tej sprawie konieczny jest zdecydowany reset, aby w przyszłości nie było tego rodzaju koszmarnych błędów.

4. Trzeba przy tym zaznaczyć, że w wielu wystąpieniach podkreślano rolę Polski w inicjatywach na rzecz Ukrainy, a także funkcjonowanie naszego kraju jak swoistego hubu koordynującego zarówno pomoc humanitarną dla tego kraju jak i wiodącego jeżeli chodzi o przyjmowanie uchodźców.
Podkreślano, że po raz pierwszy w swej historii UE wydatkowała 0,5 mld euro na zakup różnorodnego uzbrojenia i to dla kraju który nie jest członkiem UE (w tym samolotów), deklarowano także pomoc finansową na odbudowę Ukrainy już po zakończeniu działań wojennych.
Po debacie PE przegłosował zdecydowaną większością głosów rezolucję, w której potwierdził status Ukrainy jako kraju kandydackiego, przy czym aby ten status został nadany, jednomyślnie musi to zrobić Rada Europejska, dopiero po tym, mogą się rozpocząć negocjacje akcesyjne.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka