Masowe likwidacje „porodówek”, a resort zdrowia wydaje rozporządzenie o porodach na SOR-ach
1. Okazuje się, że działania zapowiedziane przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grenda, polegające na cięciach w wydatkach Narodowego Funduszu Zdrowia w 2026 roku na kwotę przynajmniej 10,3 mld zł, są już wcielane w życie. Wprawdzie podczas narady ze środowiskami medycznymi zorganizowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego na początku grudnia 2025 roku, obecny na niej wiceminister zdrowia, twierdził, że te cięcia nie są jeszcze przesądzone, ale rzeczywistość w ochronie zdrowia potwierdza, że będą one przeprowadzone. Resort zdrowia w najbliższym czasie ma wydać rozporządzenie o możliwości przyjmowania porodów na szpitalnych SOR-ach albo izbach przyjęć, co jest konsekwencją wręcz masowej likwidacji albo zawieszania działania porodówek w szpitalach w całym kraju (głównie szpitalach powiatowych). Tylko od stycznia 2024 roku do lipca 2025 roku zlikwidowano 29 oddziałów położniczych, a kolejnych 18 zawieszono, a w II połowie 2025 roku proces ten znacząco przyśpieszył ( nastąpiła likwidacja kolejnych kilkudziesięciu), kiedy okazało się ,że nie będzie nowych wyższych wycen usług na tych oddziałach, co wcześniej obiecywano i w związku z tym straty przez nie powodowane, będą tylko narastać.
2. Przypomnijmy, że spotkaniu zorganizowanym przez premiera Tuska ze reprezentantami środowisk medycznych, które odbyło tuż przed spotkaniem „prezydenckim” był obecny szef jego kancelarii minister Zbigniew Bogucki i miał mocne , choć zaledwie 4. minutowe wystąpienie. Po pierwsze zauważył, że spotkanie zorganizowane przez premiera, ma miejsce tylko dlatego, że dwa tygodnie wcześniej szczyt medyczny 5 grudnia, ogłosił prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej. A przecież premier Tusk mimo tego ,że problemy w ochronie zdrowia, zaczęły się natychmiast po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia, to przez blisko 2 lata, jakoś nie miał czasu na spotkanie ze środowiskiem medycznym i reprezentacją pacjentów.
3. Ponadto minister Bogucki poruszył sprawę wystąpienia minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej -Grenda (zresztą osobiście przez premiera Tuska „ściągniętej” z Gdańska) do ministra finansów, które „przedarło” się do opinii publicznej i wywołało wręcz burzę w środowisku medycznym i wśród pacjentów, ponieważ zawierało ono propozycję redukcji wydatków NFZ, dotyczącą pacjentów w 2026 roku o astronomiczną kwotę 10,3 mld zł. Minister Bogucki zwrócił ponadto uwagę, że zaproponowane przez minister zdrowia redukcje wydatków przez NFZ to przede wszystkim potężne uderzenie w pacjentów w całym kraju. Chodzi bowiem między innymi o cięcie 3,4 mld zł na wizyty u lekarzy specjalistów , mniej o 1,3 mld zł na tomografię i rezonans magnetyczny, mniej o blisko 700 mln zł na szpitale powiatowe, mniej o 1,5 mld zł na leki dla pacjentów 65 plus, dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia, mniej o 200 mln zł na operacje zaćmy, wreszcie mniej o 900 mln na program „Dobry posiłek w szpitalu”. Przypomniał, że w piśmie minister zdrowia do ministra finansów, są także propozycje ograniczeń płacowych pracowników ochrony zdrowia, w tym także propozycja, aby w 2026 roku zrezygnować w lipcowej podwyżki ich płac, co dałoby oszczędności na kolejną kwotę w wysokości ok 10 mld zł. Sumarycznie więc nowa Pani minister zdrowia, odpowiadając na oczekiwania ministra finansów, który przecież zatwierdza plan finansowy NFZ, zaproponowała oszczędności rzędu ponad 20 mld zł , czyli mniej więcej w wysokości szacowanych braków finansowych w Funduszu w 2026 roku.
4. Podczas tego wystąpienia ministra Boguckiego ,premier Tusk i minister Domański siedzieli jak zamurowani, mieli nietęgie miny i oczywiście na żadną wątpliwość, czy pytanie, nie udzielili żądnej odpowiedzi. Teraz zapowiadając wydanie rozporządzenia o przyjmowaniu porodów na SOR-ach, resort zdrowia przyznaje, że tych cięć dokona, a przecież jednym z nich, była redukcji wydatków na szpitale powiatowe w wysokości 700 mln zł. Szpitale powiatowe już wiedzą ,że w roku 2026 roku nie będzie dla nich żadnych dodatkowych środków dla tej kategorii placówek medycznych, a co więcej te środki zostaną ograniczone o ok 700 mln zł, stąd przyspieszone likwidacje oddziałów porodowych, które już w poprzednich 2 latach przynosiły straty.
Inne tematy w dziale Rozmaitości