W ostatnim czasie Donald Tusk ma co najmniej trzy powody do zadowolenia.
Po pierwsze, pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz utrzymała swój urząd. Warszawskie referendum nie okazało się (ze względu na zbyt niską frekwencję) wiążące. Donald Tusk obronił panią prezydent i tym samym po raz kolejny pokonał Jarosława Kaczyńskiego.
Po drugie, pokonana w Warszawie partia Jarosława Kaczyńskiego wróciła do retoryki smoleńskiej, co pozytywnie wpływa na konsolidację elektoratu Platformy oraz ponownego przybrania przez tę partię roli muru obronnego przed obozem politycznym Czwartej RP.
Po trzecie, Grzegorz Schetyna przegrał wybory w dolnośląskiej Platformie Obywatelskiej. Jej nowym przewodniczącym został Jacek Protasiewicz, powszechnie uważany za stronnika Donalda Tuska. To zresztą nie jest żadna tajemnica, Protasiewicz stwierdził bowiem, iż nie obraża się na tego rodzaju określenie jego osoby.
Grzegorz Schetyna nie przegrał wyborów na Dolnym Śląsku przez jakieś kuluarowe i zakulisowe działania swoich politycznych przeciwników w partii rządzącej. Schetyna przegrał owe wybory na swoje własne życzenie i jest on jedynym odpowiedzialnym za swą klęskę wyborczą. Albowiem były marszałek Sejmu nie potrafi dokonywać zdecydowanych (i dla wszystkich czytelnych) wyborów politycznych. Od kiedy Grzegorz Schetyna przestał być marszałkiem Sejmu RP mówi się, iż stoi on w Platformie na czele jakiejś wewnętrznej opozycji wobec premiera. Jednak opozycyjności Schetyny bardzo trudno się doszukać, gdyż on sam ma do niej niejednoznaczny stosunek. Mówiąc wprost, Schetyna nie prowadzi otwartej gry politycznej, nie prowadzi otwartej debaty z Donaldem Tuskiem. Tak naprawdę nie wiadomo czy z premierem się zgadza, czy też nie.
Jednak największym błędem Schetyny było zrezygnowanie z kandydowania na stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej w czerwcu 2013 roku. Swoją decyzją prawdopodobnie rozczarował część swoich stronników, którzy zapewne oczekiwali od Schetyny podniesienia rękawicy w wewnątrzpartyjnym sporze wyborczym z Donaldem Tuskiem. Schetyna sam zrezygnował z otwartej walki o władzę w Platformie, co stanowczo osłabiło jego wewnątrzpartyjną pozycję. Wyborcza klęska na Dolnym Śląsku byłego marszałka Sejmu jest tylko konsekwencja jego wcześniejszych decyzji, które sprawiły, iż Schetyna - mówiąc kolokwialnie – wyautował się, czyli wycofał ze sporu o tożsamość, polityczną strategię i przyszłość Platformy.
Donald Tusk jest znowu na topie. Po raz kolejny pokonał Jarosława Kaczyńskiego i potwierdził swoje przywództwo w partii rządzącej. Jednak urzędujący premier nie ma powodu, by popadać w stan euforii i zachwytu nad samym sobą. Albowiem choć Donald Tusk udowodnił, że nadal jest numerem jeden na polskiej scenie politycznej, to w żaden sposób nie udało mu się zahamować spadku poparcia społecznego dla swojej partii, dla swojego rządu i dla siebie samego.
Jaskółki donoszą, iż na koniec tego roku jest planowana rekonstrukcja rządu. Jednak owa rekonstrukcja nie będzie miała większego znaczenia dla samej Platformy Obywatelskiej, która przezywa narastający kryzys zaufania społecznego. Ów kryzys uda się Platformie przezwyciężyć jedynie za pomocą nowego otwarcia. Jego główną charakterystyką powinno być diametralne odcięcie się od taktyki politycznej realizowanej w ostatnich kilkunastu miesiącach. Platforma musi pokonać wewnętrzny wirus, który ją paraliżuje. Ten wirus to syndrom partii władzy, który skłania jej struktury do inercji i braku pomysłowości, a czasem wręcz do lenistwa.
Najwyższym priorytetem dla Platformy Obywatelskiej jest odbudowanie swego kapitału wyborczego. Albowiem partia Donalda Tuska nie posiada twardego i zdyscyplinowanego elektoratu. Wyborcy, o których Platforma musi zawalczyć, znajdują się na centroprawicy polskiej przestrzeni politycznej. Po swojej prawej stronie partia rządząca nie znajdzie wystarczająco dużej grupy wyborczej, która mogłaby doprowadzić ją do kolejnych zwycięstw w wyborach. Elektoratem centroprawicowym Platforma będzie musiała się podzielić z przyszłym ugrupowaniem Jarosława Gowina. Z kolei elektorat prawicowy jest poza zasięgiem PO.
Klucz do przyszłych sukcesów wyborczych partii Donalda Tuska znajduje się w rękach wyborców centrolewicowych. To właśnie oni będą przesądzali w kolejnych latach o zwycięstwie lub o klęsce głównych politycznych podmiotów w Polsce. Elektorat centrolewicowy jest w zasięgu Platformy Obywatelskiej, ponieważ w tym momencie nie ma w Polsce wiarygodnego ugrupowania lewicowego. Tak więc wyborcy o poglądach centrolewicowych z pewnością będą skłonni zagłosować na Platformę, w myśl zasady wyboru mniejszego zła. Jednak to do Platformy należy ruch. To do Platformy należy przedstawienie wiarygodnej oferty dla centrolewicowego wyborcy, a przynajmniej oferty do przyjęcia z jego punktu widzenia.
Klucz do przyszłych sukcesów wyborczych Platformy Obywatelskiej znajduje się również w jej zdolności do dokonania nowego otwarcia: na inne środowiska, inne organizacje oraz inne grupy społeczne. Polityczny i społeczny kapitał, który posiada Platforma Obywatelska na dzień dzisiejszy jest bowiem niewystarczający, by zapewnić tej partii utrzymanie politycznego leadershipu. Partia Donalda Tuska musi więc bezwarunkowo otworzyć się na różnorodny panel wielu środowisk i zjednoczyć wszystkich swoich sympatyków wokół jednego celu. By zwyciężać, Platforma Obywatelska musi stworzyć wokół siebie platformę porozumienia, która umożliwi jej odzyskanie swojego byłego elektoratu i pozyskanie nowych wyborców. Tego rodzaju otwarcie powinno również nastąpić w samorządach. Tam Platforma musi otworzyć się na skutecznych, zdolnych, no i - co tu ukrywać - popularnych samorządowców. Albowiem poparcie działaczy samorządowych może przesądzić o wyborczym sukcesie lub o wyborczej klęsce i to nie tylko w przyszłych wyborach samorządowych.
By zwyciężać, Platforma Obywatelska powinna oprzeć swoją strategię polityczną na trzech filarach:
Po pierwsze, pozostać polityczną antytezą PiS-u. Wyniki referendum w Warszawie pokazały, iż taka strategia nadal pozostaje korzystna politycznie i skuteczna dla partii rządzącej.
Po drugie, wypromować swoją twarz centrolewicową za pomocą swych młodych polityków, którzy nadal pozostają w cieniu głównych liderów partyjnych. A młodych i zdolnych polityków, którzy są nam nadal zbyt mało znani, Platforma ma całe mnóstwo. Myślę między innymi o młodej posłance Agnieszce Pomasce.
Po trzecie, by przezwyciężyć syndrom partii władzy, Platforma Obywatelska musi otworzyć się na możliwie jak najwięcej różnorodnych środowisk. Albowiem partia Donalda Tuska musi udowodnić swój obywatelski charakter, by zwyciężać ponownie. Jednak tego nie da się dokonać bez wielowymiarowego otwarcia na środowiska, które na Platformę się obraziły albo które za Platformą nie przepadają. Takie otwarcie dokona się, jeśli Platforma będzie współpracowała z niezależnymi podmiotami, nie próbując w żaden sposób ich zwasalizować. Taka strategia umożliwiłaby partii rządzącej stworzenie swego rodzaju wspólnotę poglądów i idei, które łączyłyby wspólne cele.
By nadal zwyciężać, Platforma Obywatelska musi zrezygnować z dotychczasowej strategii politycznej i zamienić ją na strategię nastawioną na pozyskanie elektoratu centrolewicowego i współpracę z samorządowcami i środowiskami niezależnymi. Platforma Obywatelska musi uaktualnić swój przekaz polityczny i uwiarygodnić go w oczach wyborców. A tego mogą dokonać młodzi politycy Platformy Obywatelskiej, przykładowo tacy, jak pani poseł Agnieszka Pomaska.
Krótko mówiąc, aby zwyciężać Platforma Obywatelska musi stworzyć niemal nową partię, z nową strategią, ale pod starym szyldem. Partia Donalda Tuska nadal posiada ogromny potencjał polityczny, który mógłby posłużyć jako koło zamachowe dla pozyskania nowej politycznej twarzy i odświeżonego wizerunku, którego Platformie coraz bardziej brakuje. Klucz do swoich przyszłych sukcesów Platforma Obywatelska ma w swoich własnych rękach.
Platformo Obywatelska - let’s go to the work, czyli do roboty!
Platforma Obywatelska - czekamy! Pokaż na co cię jeszcze stać, a ja jestem przekonany, że stać cię na bardzo wiele!
* * *
Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:
http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/
oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:
http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html
Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)