110 obserwujących
1759 notek
1248k odsłon
  366   2

Polska-Meksyk 0:0, Popis geniuszu Czesława Michniewicza!

Umówmy się, nasi nie umieją grać w piłkę. No może czasami, no może w swoich klubach trochę, ale... nie. Poza Lewym, nie umieją. Jeśli chodzi o zagadnienie przyjęcia piłki, utrzymania się przy piłce pod naciskiem napierającego przeciwnika, co więcej - rozegrania wtedy przytomnie, przyjęcia podania i minięcia przeciwników, jeśli chodzi o oddanie strzału z daleka, procent utrzymania się przy piłce, czy zdolność konstruowania akcji od bramki, to wszystko jest do bani. Nie umiemy. Koniec kropka.

W tych warunkach przyszło grać z silniejszym, zdeterminowanym, lepszym i zdolniejszym przeciwnikiem. I co? I o mało nie wygraliśmy. Tylko dureń może mieć pretensje do Lewandowskiego, że nie strzelił. To się zdarza najlepszym. I nie ma co gadać, że sędzia go zdekoncentrował. To piłka. Nie zawsze wpada.

Natomiast trzeba podkreślić i chwalić, geniusz trenera, który w takich warunkach, tak potrafił ustawić drużynę, że przeciwnik, w zasadzie nie mógł grać. Świetne cofnięcie się na własną połowę skracało i zagęszczało pole gry. Bereszyński i pozostali obrońcy nie robili, jak zazwyczaj, kiksów, tylko sprawnie wykopywali byle dalej. Wykopy i interwencje Szczęsnego też były na wysokim poziomie.

Jednak najważniejsze było zdeterminowanie naszych zawodników do kontaktu fizycznego. Gdy Meksykanie próbowali czarować techniką, chcieli pokazać swoją szybkość i magię piłki, spotykali się z korkami słowiańskich graczy, którzy raz po raz, przybijali "stempelek" i wgniatali stopy, kostki czy golenie przeciwników w murawę boiska. Nie odstawianie nogi, twarda gra, były czarnym koniem Polskiej drużyny, na którym o mały włos nie dojechaliśmy do zwycięstwa.

Możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość. Nieco ostrzej jeszcze zagrać z Argentyną. Nie, żeby sfaulować Messiego na twardo, ale jakby się to zdarzyło, to przecież nasze szanse by wzrosły. Z Arabią Saudyjską raczej bez stempelków, bo oni szybko biegają, tylko tradycyjna kosa na golenie, tak trochę tylko poniżej kolana i będzie dobrze. Lewandowski wypracuje jeszcze jeden karny, będziemy mieć drugi remis i wygraną i z 5 punktami wyjdziemy wreszcie z grupy.

I to wszystko dzięki Cześkowi Michniewiczowi, który zrobił naszym zawodnikom niespodziankę w postaci pozdrowień od najlepszych trenerów europejskich, Murinho, Chaviego itd. Dobry mecz, duża satysfakcja, jasne widoki na przyszłość. Gdyby jeszcze ta meksykańska publiczność nie gwizdała i nie buczała, gdy nasi mieli piłkę. No ale... temu też damy radę.

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport