Zbyszek Zbyszek
67
BLOG

Mundial 2026 - Europa i długo, długo... Argentyna

Zbyszek Zbyszek Sport Obserwuj notkę 3

W ćwierćfinałach jest 8 drużyn. 6 z nich to drużyny europejskie. Siódma to mistrz świata Argentyna, której meczów oglądać więcej nie należy, jeśli się ten zespół dopinguje. A ósme to Maroko, które do tego poziomu doszło po karnych z Holandią i odprawieniu sockerowców z Canada. 

Piłka się wyrównuje i dzięki temu mecz są ciekawsze. Różnice wydają się  niewielkie, bo czasem jednobramkowe zwycięstwa wielkich nad małymi. Ale to na tym właśnie polega, na umiejętności przesunięcia szali choćby o to minimum. Na tym polega wielkość. I dlatego nie cierpię Argentyny. 

Argentyna to okropny zespół. Jeśli się im kibicuje to zawału można dostać. Robią błędy, błędy, zdarzają się im przyjęcia piłki na półtora metra do przodu. Najlepszy zawodnik świata strzela karnego tak, że trudno nie obronić i drużyna traci oczywistą szansę na sukces.

Z tymi karnymi dziwna sprawa. Mi to się wydaje, że są dwa typy zawodników: artyści karnych i wyrobnicy karnych. Artystą jest Robert Lewandowski. Właściwie to on wprowadził do piłki swój styl ich wykonywania, zwodzenia, czekania do ostatniej chwili, egzekucji, gdy bramkarz przeważnie już leży. Wyrobnicy o niczym nie myślą, niczego nie kombinują. Podbiegają do piłki i walą w jeden albo drugi róg, tak jak to robią od zawsze. Często prości zawodnicy mają w tej dziedzinie lepsze wyniki niż geniusze dryblingu, podań czy zaczarowanych uderzeń z wolnego.

Gdy Argentyna przegrywała 0:2 to miałem wyłączyć transmisję. Ale czekaj. Moment. W sumie? Egiptowi te bramki się należały. Strzelił ich 3, a że jednej nie uznano, to trochę szczęście Argentyńczyków, choć faul minutę wcześniej faktycznie był. Argentyna potrafi cierpieć. To jest ta umiejętność, w sumie wielkich drużyn. Przegrywać, nie idzie, robimy błędy, a mimo to nie padać na kolana, nie popadać w zwątpienie, rozgoryczenie czy negatywizm, tylko grać. Grać. Grać swoje. Messi odkupił swoje winy z niestrzelenia karnego. Frunął potem w powietrze rzucany tam ramionami kolegów po meczu. Wielkość nie na tym polega, by wygrać 7:0. Ona polega właśnie na tym, by wygrać 3:2, gdy się przegrywało 0:2. 

I znów to pytanie, kto wygra? Wszystkie drużyny w ćwierćfinałach są markowe. Ja dalej obstawiam Argentynę. Z jakości gry wydaje się Francja lub Hiszpania. Anglia pokazała charakter, a Maroko i Belgia potrafią zaskoczyć każdego. Świetny sport. Świetna impreza. Powinna być co miesiąc.

Zbyszek
O mnie Zbyszek

http://camino.zbyszeks.pl/  Kopia twoich tekstów: http://blog.zbyszeks.pl/2068/kopia-bezpieczenstwa-salon24-pl/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Sport