Lewandowski nadal będzie zarabiał miliony. Jest wielka oferta z Turcji

Redakcja Redakcja Robert Lewandowski Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Od czasu, kiedy Robert Lewandowski zakończył swoją przygodę z FC Barceloną, nie milkną spekulacje na temat tego, jak potoczy się teraz jego kariera. Polaka kuszą między innymi kluby z Arabii Saudyjskiej i Stanów Zjednoczonych, a ostatnio do gry wszedł turecki potentat. Były reprezentant Polski Tomasz Iwan przyznaje, że trudno dziś jednoznacznie wskazać, gdzie trafi były kapitan reprezentacji Polski, natomiast w tym przypadku przy wyborze nowego klubu najważniejszym czynnikiem wcale nie muszą być pieniądze.

- Myślę, że nikt nie wie, gdzie będzie teraz grał Robert. Pewnie ma już jakieś kierunki. Czytałem, że jest konkretne zainteresowanie ze strony MLS, klubu z Chicago, jest już konkretna propozycja i widzą u siebie Roberta. Pojawiają się też takie opinie, że jednak petrodolary i kraje arabskie mogą go skusić. Pomimo swojego wieku Robert jest jeszcze na tyle w formie, że pewnie nie będzie chciał kończyć kariery. Sam jestem ciekaw, jak ta trochę telenowela się skończy – mówi agencji Newseria Tomasz Iwan.  


Arabia skusi Lewandowskiego? 

Media wskazują Stany Zjednoczone jako jeden z najbardziej preferowanych przez Lewandowskiego kierunków. Z kolei kluby z Saudi Pro League mają mu oferować gigantyczne zarobki rzędu 30-40 milionów euro rocznie. Tomasz Iwan uważa jednak, że nie tylko pieniądze zadecydują o transferze.

- W przypadku Roberta czynnik finansowy na pewno jest ważny, ale chyba nie najważniejszy. On ma wieloletnią wspaniałą karierę w czołowych klubach europejskich, ostatnio w Barcelonie. Kwoty, które do tej pory były wymieniane, były wręcz astronomiczne. Teraz mówi się już o dziesiątkach milionów euro i myślę, że Robert sobie zapracował na to przez te wszystkie lata i teraz może odcinać kupony – mówi.

Zdaniem byłego reprezentanta Polski Lewandowski zna swoją wartość i na pewno podpisze lukratywny kontrakt. - Jeżeli pojawią się dwie–trzy oferty, jedna będzie opiewała na kilkadziesiąt milionów, a druga na kilka, to myślę, że piłkarz pod koniec kariery jednak trochę myśli o tym, co będzie za chwilę. I jeżeli robisz coś, co lubisz, a jeszcze płacą ci za to ogromne pieniądze, to chyba każdy by się ugiął i zdecydował na to, żeby jeszcze trochę dopchać portfel, brzydko mówiąc - opowiedział.   


Lewandowski globalną marką 

Zdaniem Iwana, Lewandowski jest postrzegany nie tylko jako piłkarz, ale także jako globalna marka. Dlatego też kluby mogą być zainteresowane jego pozyskaniem przede wszystkim ze względów wizerunkowych i marketingowych.

- W przypadku Roberta jest to o tyle skomplikowana sytuacja, że on ma już swoje lata i raczej trafi do takiego klubu, który chciałby się nim pochwalić, a nie wiązał z nim przyszłości, bo umówmy się – 38-letni zawodnik może zagra jeszcze sezon albo dwa, więc bardziej prestiżowo aniżeli sportowo. Obawiam się więc, że najmocniejsze kluby niestety nie będą wchodziły w grę. Zobaczymy, co Robert wybierze. To, co słyszymy w mediach, to nie zawsze musi być prawda, ja bym po prostu cierpliwie poczekał na rozwój sytuacji. Przyszłość Lewandowskiego będzie więc zależała od połączenia kilku czynników: atrakcyjności sportowej projektu, warunków finansowych oraz planów samego zawodnika na ostatnie lata kariery - podsumowuje Tomasz Iwan. 

Superoferta dla Lewandowskiego. "Jest blisko"

Ostatnio do agentów Lewandowskiego miała wpłynąć lukratywna oferta z Fenerbahce. Turecki klub oferuje napastnikowi 15 mln euro za sezon gry. - Jest blisko porozumienia - zakomunikował dziennikarz z kraju znad Bosforu, Yagiz Sabuncuoglu. Na razie kapitan reprezentacji Polski jest skupiony na poczynaniach drużyny narodowej i przebywa na zgrupowaniu. Już dziś o 20.45 mecz towarzyski z Nigerią. W niedzielę Biało-Czerwoni skompromitowali się w sparingu z Ukrainą, przegrywając 0:2 we Wrocławiu.   


Fot. Robert Lewandowski/East News 

Red. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Sport