Ustrój republiki parlamentarnej wziął się z następujących przesłanek:
1. Cały naród powinien podejmować decyzje w swojej sprawie.
2. Nie ma technicznych możliwości, by naród się zebrał i decydował, dlatego WYBIERA PRZEDSTAWICIELI.
Liczebność przedstawicieli też wynikała z przesłanek technicznych, zatem wielu, ale żeby się zmieścili i mogli "obradować".
A) - Warunki techniczne się zmieniły i nic nie stoi na przeszkodzie, aby cały naród podejmował decyzje bezpośrednio, a nie przez swoich przedstawicieli. Teraz TO MOŻLIWE.
Oczywiście jak ktoś chce, może scedować swój głos na sąsiada, kochankę albo jakiegoś działacza partyjnego - ma do tego prawo.
B) - Nie ma jasności, czy ustrój "demokratyczny" jest lepszy niż autorytarny. Historia pokazuje klęski ustrojów autorytarnych: Franco, Pinochet, nie wspominając o totalitarystach XX wieku, ale "demokratyczność" wcale nie musi służyć rozwojowi, z rozmaitych względów:
- bo opinia większości jest chwiejna, a polityka nie może taka być
- bo większość stanowią kobiety, a one mają inne preferencje niż mężczyźni (bezpieczeństwo, równość, itd.)
- bo rosnąca komplikacja procesów gospodarczych wymaga planowania i konsekwencji na dziesieciolecia
- bo łatwiej wpłynąć mediami na tłum albo lobbyngiem na jego przedstawicieli, niż na autokratyczną władzę
"Demokratyczność" zasadniczo ma jedną fundamentalną zaletę, zabezpiecza ludzi przed szaleńcami u władzy, nie zabezpiecza jednak ich przed ich własnym szaleństwem, co łatwo zauważyć na przykładzie tego, iż na przestrzeni ostatnich 20 lat Europejczycy, w tym Polacy, systematycznie wybierają polityków, którzy potem w działaniach niszczą przyszłość tych Europejczyków, wprowadzając tzw. "Zielony Ład".
Aktualny ład systemy wydaje się być niefunkcjonalny.
- Nie zabezpiecza społeczeństwa przed agresją władzy -> patrz plandemia.
- Nie daje społeczeństwu realnego wpływu na bieg zdarzeń -> patrz Zielony Ład itd.
- Tworzy warstwę "polityków", których związki z lobbującymi grupami interesu są czasem silniejsze niż ze swoimi wyborcami.
Można odnieść wrażenie, że system polityczny nie jest po to, by rządził lud, ale by wygodnie rządzić ludem, poprzez stwarzanie pozorów stanu takiego, że to ludzie rządzą przez swoich przedstawicieli. Trochę tak, jednak bardzo często - nie.
Co do ustroju autorytarnego to ma on dwie wady:
- problem z sensownych wyłonieniem władzy
- problem z jej nadzorem, jak takiej władzy odbije to katastrofa gotowa.
Ergo?
Współczesny system zachodni jest korzystny dla:
- polityków - za nic w istocie nie odpowiadają, a otrzymują wysoką pozycję społeczną i materialną
- oligarchów i lobbystów - oddziałują na polityków, kierując politykę w pożądanym przez siebie kierunku, bez konsekwencji, bez odpowiedzialności, bez kłopotów
Dla ludności system jest niekorzystny, bo, jest poddawana nieustannemu oddziaływaniu:
- obniżanie poziomu intelektualnego
- obniżanie zdolności racjonalnego myślenia
- nieustanne skłócanie
- budzenie negatywnych emocji
- stałe i postępujące ograniczanie wolności
- brak realnego wpływu na bieg wydarzeń
- życie w sytuacji permanentnej pół-prawdy
163
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (24)