zdecydowany zdecydowany
43
BLOG

Polska pięść pancerna w natarciu. K2 Czarna Pantera

zdecydowany zdecydowany Technologie Obserwuj notkę 4
Czołgi K2 to najnowsze dziecko naszej armii

Jak " porażka" troll , rusofil i złodziej blogów Ruszkiewicz opublikował kłamstwa i bzdury wymyślone w Moskwie związane z modernizacją Polskiej Armii w swoim materiale (agitce) kremla :

https://www.salon24.pl/u/tez/1487561,koreanskie-czolgi-k2-to-porazka-bedziecie-w-szoku

zamieszczam prawdę ujawniając i obalając kolejne kłamstwa i matactwa tego znanego rusofila piszącego pod 6 blogami o czym informowałem w moich materiałach.

Polska armia rośnie w siłę. Pancerna potęga NATO

O Przemyśle Obronnym RP zaczyna być głośno nie tylko z tytułu zakupów uzbrojenia z USA i Korei Południowej i roli tego przemysłu w realizacji zadań z nim związanych, ale głownie z uwagi na nowoczesny potencjał, kadrę inżynierską i wysoko kwalifikowanych fachowców oraz techniczne osiągnięcia w produkcji najnowocześniejszego sprzętu uzbrojenia . Wojna na Ukrainie dobitnie pokazała skuteczność na polu walki produkowanego w Polsce przez Polską Grupę Zbrojeniową głownie zestawów rakiet przeciwlotniczych i armatohaubic oraz karabinków „Grot”.

Głośno jest już na świecie o rewelacyjnych systemach PPZR (Przenośny Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy) „Piorun” to broń produkowana przez należącą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej firmę Mesko z siedzibą w Skarżysku-Kamiennej.

"Pioruny” stanowią głęboką modernizację pocisków Grom , które wprowadzono do służby w latach 90. XX w. (stąd drugim stosowanym oznaczeniem tej broni jest GROM-M). Zestaw, który znajduje się na uzbrojeniu Wojska Polskiego od 2019 r., posiada układ naprowadzania pasywnego na podczerwień. Rakiety te z powodzeniem niszczą nisko lecące śmigłowce czy samoloty agresora rossji atakujące bezbronną Ukraińską ludność.

Polskie haubice „Krab” walczą w Ukrainie już od ładnych kilku miesięcy i są bardzo docenianie przez tamtejsze wojsko. Co jakiś czas do sieci trafiają także nagrania czy zdjęcie tej broni z frontu i na jednym z nich zostały doskonale uwidocznione gabaryty tego pojazdu. Armatohaubica (AHS) Krab to samobieżna gąsienicowa haubica 155 mm zaprojektowana w Polsce przez Centrum Produkcji Wojskowej Huta Stalowa Wola, poprzez połączenie południowokoreańskiego podwozia K9 Thunder z brytyjską wieżą AS-90M Braveheart z działem kalibru 52 i systemem kierowania ogniem artyleryjskim WB Electronics Topaz.

Ale to nie wszystkie możliwości Polskiego nowoczesnego Przemysłu Obronnego. To lata doświadczeń w modernizacji sprzętu kołowego, pancernego i wyposażenia Sił Zbrojnych RP.

W ostatnim czasie prasa informuję o decyzji MON I PGZ  – w Bumar Łabędy w Gliwicach” – jak poinformował prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek będzie prowadzona rodukcja czołgów K2 i armatohaubic K9 będzie organizowana we współpracy ze stroną koreańską,

Na 6,7 mld dolarów ma opiewa umowa, którą w piątek podpisało Ministerstwo Obrony Narodowej z Hyundai Rotem. Dzięki niej do wojska trafiło już 180 czołgów. 

Nowością w kontraktach z koreańskim partnerem jest zapis gwarantujący przeniesienie części produkcji zamówionych czołgów do Polski. W zakładach „Bumar-Łabędy”, należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ma zostać wyprodukowanych ponad 60 pojazdów w wersji K2PL oraz wozy wsparcia. W Polsce ma być także realizowany serwis sprzętu i jego modernizacja.

Co potrafi azjatycka pantera?

Czołgi K2 Black Panther są dowodem na to, jak trudne i długotrwałe bywają prace badawczo-rozwojowe nad niektórymi systemami uzbrojenia. A jednocześnie pokazują, iż determinacja w rozwijaniu zbrojeniówki przynosi wymierne efekty gospodarcze i militarne. W Siłach Zbrojnych RP Czarne Pantery będą wspólnie z amerykańskimi Abramsami i niemieckimi Leopardami tworzyć trzon sił pancernych.

K2 Black Panther to jeden z najmniejszych gabarytowo zachodnich czołgów podstawowych, które są obecnie produkowane. Waży 55 t, ma 10,8 m długości, 3,6 m szerokości, a jego wysokość sięga 2,4 m. W obecnie wytwarzanej wersji K2 jest napędzany silnikiem wysokoprężnym Hyundai Doosan DV27K o mocy 1500 KM. Pozwala on rozpędzić pojazd do maksymalnie 70 km/h (na drogach utwardzonych) i 50 km/h w terenie.

Nowością w kontraktach z koreańskim partnerem jest zapis gwarantujący przeniesienie części produkcji zamówionych czołgów do Polski. W zakładach „Bumar-Łabędy”, należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ma zostać wyprodukowanych ponad 60 pojazdów w wersji K2PL oraz wozy wsparcia. W Polsce ma być także realizowany serwis sprzętu i jego modernizacja.

Doktryny wojskowe zakładają, że na pododdziałach dysponujących czołgami ważącymi od 40 do aż 70 t spoczywa główny ciężar walk, które mają doprowadzić do opanowania danego rejonu działań zbrojnych. Jak pokazały doświadczenia z konfliktu w Zatoce Perskiej i dowodzą wnioski z wojny w Ukrainie, nawet w tak niekorzystnym dla siebie terenie jak obszary zurbanizowane, czołgi są kluczem do zwycięstwa. Jeśli nie toczą bezpośrednich starć z czołgami przeciwnika i transporterami opancerzonymi oraz bojowymi wozami piechoty, to wspierają ogniem piechotę.

Potencjał pancerny SZ RP gwałtownie się zmniejszył na początku 2022 roku, kiedy to po zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę ogromne ilości sprzętu wojskowego Polska przekazała zaatakowanemu sąsiadowi. Były to zarówno setki T-72 i dziesiątki czołgów Twardy, jak i batalion czołgów Leopard 2A4. Przekazując uzbrojenie, rząd zdecydował nie tylko o uzupełnieniu wyposażenia polskich jednostek, lecz wręcz o skokowym wzroście pancernej siły. W kwietniu 2022 roku Ministerstwo Obrony Narodowej zamówiło 250 czołgów Abrams M1A2 SEPv3, czyli w najnowszej ich wersji. Pięć miesięcy później wykonano kolejny krok – podpisano umowę ramową z koncernem Hyundai Rotem na dostawę 1000 czołgów K2 Black Panther. 180 miało być dostarczonych w wersji obecnie produkowanej, a 820 jako K2PL, czyli „spolonizowane” i produkowane w Polsce. Miesiąc później, w sierpniu 2022 roku, zakontraktowanych zostało 180 K2 Black Panther w wersji GF (Gap-Filler), czyli aktualny model koreańskiej maszyny, ale z polskim systemem łączności.

Pancerny drapieżnik

K2 Black Panther to jeden z najmniejszych gabarytowo zachodnich czołgów podstawowych, które są obecnie produkowane. Waży 55 t, ma 10,8 m długości, 3,6 m szerokości, a jego wysokość sięga 2,4 m. W obecnie wytwarzanej wersji K2 jest napędzany silnikiem wysokoprężnym Hyundai Doosan DV27K o mocy 1500 KM. Pozwala on rozpędzić pojazd do maksymalnie 70 km/h (na drogach utwardzonych) i 50 km/h w terenie.

Trzyosobowa załoga ma do dyspozycji 120 mm armatę Hyundai WIA CN08 o szybkostrzelności do 10 strz./min, a także karabin maszynowy kal. 12,7 mm oraz karabin maszynowy kalibru 7,62 mm. Koreańskie firmy zbrojeniowe opracowały do czołgów K2 całą paletę 120 mm amunicji, w tym pociski KSTAM – Korean Smart Top Attack Munition – którymi można atakować cele oddalone nawet o 8 km.

Jeśli chodzi o ochronę balistyczną, to K2 standardowo mają – podobnie jak np. czołgi PT-91 Twardy – pancerz z ładunkami typu ERA (Explosive Reactive Armour), których eksplozja ma osłabiać pęd pocisków przeciwnika. W ofercie Hyundai Rotem są również rozwiązania typu hard-kill, czyli instalowane na czołgu (na życzenie odbiorcy) podpociski, które mogą być wystrzeliwane w kierunku zagrożenia.

Jeszcze w poprzedniej dekadzie trzon polskich sił pancernych tworzyło nieco ponad 250 niemieckich Leopardów 2. To modele 2A4, 2A5 oraz 2PL (czyli zmodernizowane według polskich potrzeb 2A4), które na polu walki miały być wspierane przez 232 czołgi PT-91 Twardy i nieco ponad 400 czołgów T-72 (w magazynach pozostawało jeszcze około 300).

Na 6,7 mld dolarów ma opiewać umowa, którą w piątek podpisze Ministerstwo Obrony Narodowej z Hyundai Rotem. Dzięki niej do wojska trafi 180 czołgów. Ponad 60 z nich będzie w wersji K2PL, która będzie produkowana w Polsce. Pierwsze dostawy zaplanowane są już na przyszły rok.

Nowością w kontraktach z koreańskim partnerem jest zapis gwarantujący przeniesienie części produkcji zamówionych czołgów do Polski. W zakładach „Bumar-Łabędy”, należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ma zostać wyprodukowanych ponad 60 pojazdów w wersji K2PL oraz wozy wsparcia. W Polsce ma być także realizowany serwis sprzętu i jego modernizacja.

W polskiej armii

Pierwsze dziesięć czołgów K2 trafiło do Polski na początku grudnia 2022 roku. Maszyny te przekazano 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, a dokładniej 20 Bartoszyckiej Brygadzie Zmechanizowanej. Kolejne przekazywane wojsku maszyny (których łączna liczba przekracza obecnie 100 sztuk) również skierowano do jednostek 16 DZ – czyli 9 Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej oraz 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej. Jesienią 2024 roku kilka sztuk K2 przekazanych zostało do Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. Czarne Pantery mają być oprócz amerykańskich Abramsów i niemieckich Leopardów podstawowymi czołgami Wojska Polskiego. Obok Twardych to najlżejsze czołgi w polskich jednostkach pancernych.

Czołg K2 staje się realnym fundamentem nowoczesnych Wojsk Lądowych RP. Jak donosi serwis Defence24 "ciężko znaleźć wśród żołnierzy niezadowolonych z nowego sprzętu. Przeskok technologiczny brygady, która do tej pory służyła na PT-91, jest bezdyskusyjny. Z rozmów między żołnierzami wynika, że szczególnie dużo pochwał jest skierowanych w stronę hydropneumatycznego zawieszenia czołgu. Jazda po wybojach nie wyrywa już drążków z ręki.".

Polscy żołnierze oceniają czołgi K2 Black Panther bardzo pozytywnie, określając je jako nowoczesne, "potężne, szybkie i inteligentne" groźne i bardzo skuteczne w starciu z innymi czołgami na polu walki.

Zgodnie z informacjami, które dotąd opublikował MON, w 2025 r. rozpoczeły  się dostawy pozostałych 96 egzemplarzy K2 Black Panther. Do Polski trafily już także pierwsze spośród 250 sztuk M1A2SEPv3 Abrams. Ostatnia transza tych ostatnich ma trafić do kraju w 2026 r. Oznacza to że w 2027 r. Polska będzie dysponować następującą flotą czołgów 3 generacji:

    180 K2 Black Panther;
    116 M1A1EP Abrams;
    250 M1A2SEPv3 Abrams;
    105 Leopard 2A5;
    128 Leopard 2PL.


Czołg K2 Czarna Pantera w rękach świetnie wyszkolonego i bitnego Polskiego pancerniaka stała się bardzo groźną bronią. którego tak mocno obawia się bandyta zwyrodnialec putin i jego banda. Wyjąc z wściekłości namawia swoją agenturę by tę tak skuteczną broń deprecjonować i ośmieszać. 


W oparciu o materiały z mego bloga :

https://dziennikarzobywatelski.blogspot.com/2023/02/polska-armia-rosnie-w-sie.html

https://dziennikarzobywatelski.blogspot.com/2022/12/polska-pancerna-potega-nato.html





zdecydowany
O mnie zdecydowany

Dziennikarz obywatelski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Technologie