zdzisiek zdzisiek
650
BLOG

Refleksje dotyczące rozmowy Tomasza Lisa z Januszem Głowackim

zdzisiek zdzisiek Kultura Obserwuj notkę 12

 

Portiernia , maj 2011 r.
 
 
 Szanuję Janusza Głowackiego za jego brak konformizmu i koniunkturalizmu. Jego dokonania literackie są imponujące. Sukcesy do których zaprowadziły go talent i praca są bezsporne. Za granicą, w szczególności w Ameryce docenione zostały zwłaszcza jego sztuki teatralne, które są wyrazem jego wrażliwości na losy jednostek i grup społecznych uwikłanych w mechanizmy dzisiejszego świata, na losy ludzi którzy nie potrafili odnaleźć się w społeczeństwie, w systemie i państwie. Próbował zrozumieć i wczuć się w losy ludzi, których nie potrafili obronić się przed patologiami a może stanami, które świat określał jako patologie, w losy ludzi dla których patologie stały się normalnością. Potrafił w ich stronę skierować swoja uwagę i swoją empatię.
 
Przedstawione w rozmowie z Lisem jego poglądy są dla mnie tylko przyczynkiem do refleksji nad sposobem myślenia liberalnych elit. Jego nieprzychylność do osób niemyślących wg liberalnego schematu jest w porównaniu z awersją innych ludzi elit delikatna a moje poniżej przedstawione oceny i wątpliwości pewnie wyostrzone.
 
Zastanawiające jest to, że człowiek znany w przeszłości ze swej wrażliwości dzisiaj tak łatwo dokonuje negatywnych ocen osób, które czują dyskomfort w dzisiejszej polskiej rzeczywistości. Może jednak z upływem lat obrósł w piórka sukcesu literackiego, towarzyskiego, materialnego, które skutecznie izolują go od biedy i upokorzenia, których doznaje wielu naszych obywateli skoro dziś widzi modlące się i wyrażające pod krzyżem swoje uczucia starsze osoby jako zaburzone i czuje z tego powodu dyskomfort i niesmak a nie dostrzega tego, że ci starsi ludzie żyją w III RP w biedzie i upokorzeniu., że ich emerytury wystarczają im tylko na nędzną wegetację. A może łatwiej jest dostrzegać choroby ustrojów i społeczeństw za granicą. Może jest to wpisywanie się w modę na takie postrzeganie dzisiejszego świata w zachodnich społeczeństwach. A przecież różnice miedzy możliwościami odnalezienia swojego miejsca w społeczeństwie i godnego życia w bogatych krajach i w naszym kraju są przepastne. Może funkcjonują tu narodowe kompleksy, które wywołują przesadny wstyd za własne społeczeństwo. Może pytanie: Co inni o nas pomyślą? przesłania rozsądek.
 
A może jednak ta wrażliwość i empatia do ludzi upokorzonych była i jest wybiórcza, ideologiczna, „liberalna”, ograniczona tylko do osób wyznających odpowiednie systemy wartości. Jeśli upokorzenie przyjmuje formą nihilizmu, braku wiary w cokolwiek, to jest ciekawe, godne zainteresowania, a osoby upadłe godne współczucia, opisania, empatii, nawet gdy nihilizm prowadzi je do destrukcji osobowości, do nienawiści do innych, do znieczulicy, nawet do zbrodni. Natomiast jeśli upokorzenie znajduje inne formy ujścia np. przez modlitwę czy odnajdywanie się we wspólnotach osób wyznających podobne wartości to jest dla „ucywilizowanych liberalnie” abberacyjne, niesmaczne, wstydliwe, niegodne zrozumienia i współczucia i empatii.
 
Wydaje mi się, ze głównym jednak powodem myślenia i ocen dezaprobujących postawy ludzi, którzy wyrażają swoje niezadowolenie z tego co dzieje się w III RP jest powierzchowna, schematyczna ocena naszej i transformacji Większość osób z elit postrzega transformację wyłącznie jako pasmo sukcesów Wszystko to co nie jest zgodne z dawnymi wyobrażeniami i marzeniami o wolnej Polsce elity wypierają ze swojego pola widzenia.
To myślenie i oceny nakładają się na również jednostronne, schematyczne i życzeniowe postrzeganie „liberalnego” świata i dokonujących się w świecie przemian przez elity zachodnich społeczeństw. Ten „liberalny” świat też jest oceniany pozytywnie w dużej mierze na wyrost, życzeniowo, ideologicznie. Projekcja wizji przesłoniła dziejącą się rzeczywistość. Pragmatyzm i zdrowy rozsądek przegrywa z zakodowanymi w umysłach ideami swoiście pojmowanego liberalizmu
Jednak problemy naszego kraju i niektórych innych krajów postkomunistycznych w porównaniu z problemami „liberalnego” świata i jego rozwoju nieporównywalnie więcej ważą, a „liberalna” polityka i błędy przemian o wiele więcej nas kosztują
 
W naszym kraju pomimo widocznej biedy i upokorzenia ludzie ze społecznych dołów nie mogą się doczekać zrozumienia i empatii Przeciwnie są traktowani jako balast w budowaniu społeczeństwa liberalnego i często traktowani bezceremonialnie i brutalnie. Osobom z establishmentu przeszkadzają w dobrym samopoczuciu, w komforcie poczucia zadowolenia i życiowego sukcesu. Żyjącym w dobrobycie i beztrosce sukcesu bardzo łatwo przychodzi rzucanie haseł konieczności abstrahowania całego społeczeństwa od przeszłości i teraźniejszości i kierowania swoich myśli ku przyszłości.
 
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Kultura