zdzisiek zdzisiek
150
BLOG

Krytyczne spojrzenie na apologetów dzisiejszej rzeczywistości i

zdzisiek zdzisiek Polityka Obserwuj notkę 0

 

Budka stróżówka - Grudzień 2001 r.
 
Krytyczne spojrzenie na apologetów dzisiejszej rzeczywistości i na gospodarczych ekspertów.
 
Sklepy pełne produktów, na telewizyjnym ekranie idylla, zadowoleni dziennikarze, aktorzy, politycy, biznesmeni, dyżurni socjolodzy, inni eksperci od społeczeństwa. Dlaczego na ulicach tylu smutnych sfrustrowanych ludzi pytają się zadziwieni? Zadowoleni dziennikarze, aktorzy, politycy- ludzie sukcesu, beneficjenci nowej rzeczywistości głoszą jej apoteozę, gloryfikują ją, wyrażają zdziwienie, że ludzie narzekają i całkowite zdumienie, gdy ludzie wspominają o tym, że w latach siedemdziesiątych żyło im się lepiej, przypisują takim osobom komunistyczne poglądy i tęsknotę za komunistycznym ustrojem. Patrzą na dzisiejszą rzeczywistość poprzez pryzmat swojego sukcesu. Ich świat jest obok, zupełnie poza światem przeciętnych ludzi. Czy to ich postawy nie są bliższe postawom dawnych komunistycznych działaczy i prominentów uprawiających propagandę niczym niezakłóconego sukcesu, bez względu na wszystko, zupełnie nieuwzględniających sytuacji i opinii innych współobywateli? Młodzi, dobrze opłacani eksperci z różnych biur i instytucji doradczych są najbardziej twardymi, nieprzejednanymi obrońcami obowiązujących dzisiaj wzorcowych , książkowych doktryn „liberalnego” kapitalizmu.. Dla nich wszystko jest proste. Nie uznają korekt od wpojonych, wyuczonych zasad, praw, systemów wartości, ignorują specyfikę problemów, pragmatyzm. A przecież zasady, systemy wartości, a także podejścia do funkcjonowania gospodarki ewoluują, powinny być dostosowywane do konkretnych warunków. Dla nieprzejednanych, najlepiej wiedzących ekspertów, schematy są święte, niepodważalne.
 
 
 
Pułapki myślenia zbyt doktrynalnie liberalnego.
 
Wydaje mi się, że konkretne problemy, ludzkie dramaty są przesłaniane ogólną ideą liberalizmu, wolności, indywidualizmu, przede wszystkim przegrywają z myśleniem, polegającym na tym, że myślenie i działanie prospołeczne są wielkim balastem dla efektywnego gospodarowania, dla szybkiego rozwoju gospodarczego kraju. Zbyt często ludzie zagubieni, ze swoimi problemami, krzywdzeni, są zostawiani samym sobie. Źle rozumiana efektywność rozgrzesza działania egoistyczne, nawet przestępcze. Telewizyjne programy poruszające problemy społeczne, przedstawiające ludzkie krzywdy i nieszczęścia takie jak prowadzone przez redaktorów Przysieckiego czy Jaworowicz były i są oceniane jako przesadnie prospołeczne, jednostronne, w których jest mało zrozumienia dla dokonujących się przemian gospodarczych i ustrojowych. Niekiedy wydaje się, że niektórzy politycy chcą narzucić ludziom psychozę wstydu przed ujawnianiem przez nich swego niezadowolenia, przed podważaniem obowiązujących opinii. Nie ma innej drogi, innych możliwości rozwoju, „każdy sobie rzepkę skrobie”, „każdy jest kowalem swojego losu”- takie myślenie dominuje wśród polityków, ale także wśród publicystów i dużej części społeczeństwa. Moje myślenie również było podobne. Trzeba wielkich wyrzeczeń w imię rozwoju, w imię lepszej przyszłości, koszty na początku przemian muszą być wysokie- myślałem jak wielu innych. Jednak te koszty okazały się dla wielu zbyt ogromne i z biegiem czasu wcale nie malały.
Wielka nadzieja „Solidarności” zamieniła się dla wielu w upokorzenie.
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka