zdzisiek zdzisiek
248
BLOG

Myślowe pułapki

zdzisiek zdzisiek Polityka Obserwuj notkę 1

 

Portiernia - styczeń 2002 r.
 
 
 
Czy skomplikowane teorie i analizy, które wydają się być bardzo inteligentnymi, muszą być i czy są zawsze trafne?
Oczywiście myślenie, intelektualny ferment jest podstawą wszelakiego rozwoju. Niemniej w wywodach niektórych ekspertów drażni pewna arogancja, zamykanie się na racje innych, brak chęci do korekt swojego myślenia.
Czy używany przez niektórych publicystów skomplikowany język jest adekwatny do zachodzących procesów? Czy barwne wywody, analizy i syntezy dokonywane wyszukanym językiem nie są zbyt często przesadnie skomplikowane, wydumane, przeintelektualizowane, gdy rzeczywistość polityczna, gospodarcza jest bardziej trywialna? Mam wrażeni, że dość często skomplikowanie sądów nie idzie w parze z ich trafnością.
Oczywiście dociekliwość, przenikliwość, dostrzeganie skomplikowanych mechanizmów, ich niuansów są bardzo potrzebne.  Doceniam osoby, które dokonują gruntownych, wszechstronnych analiz i tak potrzebnych syntez i które są jednocześnie otwarte na dialog i na racje innych osób. Jednak w moim odczuciu jest też sporo osób hermetycznie zamkniętych na dziejącą się blisko rzeczywistość, oddalonych od empirii, które do wyjaśnienia prostych zjawisk stosują przesadnie skomplikowany aparat analizatorski, w wywodach których jest wiele nadinterpretacji, teorii wydumanych, przeteoretyzowanych, prawie kosmicznych, rodem z powieści sensacyjno- fikcyjnych, „matriksowych”, jakby wziętych z modnych powieści i scenariuszy, surrealistycznych, a nawet demagogicznych, do tego podawanych czasami bardzo skomplikowanym i barwnym barokowym językiem. To tak jakby życie stada gołębi opisywać wyrafinowanym językiem psychologa, a zjawisko staczania się kamienia z góry, językiem filozofa. Owszem, niech będą to analizy głębokie, ale nieoderwane od Ziemi.
Niezwykłym danym nam ludziom darem jest możliwość myślenia, jednak myślenie często też prowadzi nas na manowce, w myślowy labirynt, w myślowe zaułki, w myślowe koleiny i może stać się obsesją, z której trudno jest się wydostać. Dlatego tak ważnym jest dopracowanie się umiaru, otwartości i tolerancji dla inaczej myślących, dlatego tak ważnym jest staranie się, by mieć do własnego myślenia dystans i by nie uważać je za „jedynie słuszne”, dlatego tak ważne są dyskusje, wzajemne ucieranie swoich poglądów. A jeśli nawet uważamy gdzieś głęboko swoje myślenie za słuszne, nie wpadajmy w zadufanie i nie uważajmy inaczej myślących za gorszych. Mam odczucie, że niektórzy komentatorzy życia gospodarczego i społecznego przedstawiają problemy gospodarcze i naszą społeczno- gospodarczą rzeczywistość jednostronnie.
 
Portiernia – styczeń 2002 r.
 
Chyba jednak rzeczywistość jest na tyle skomplikowana, zachodzą w niej takie procesy, że nie można jej opisać prostym językiem, wymaga ona z jednej strony dużej przenikliwości i drobiazgowych analiz, z drugiej strony dużego stopnia uogólnienia. Zapewne jest większa szansa na to, że człowiek myślący, niebazujący tylko na intuicjach ale rozwijający te intuicje, werbalizujący je i poddający przemyśleniom ma bez porównania większą szansę na osiągnięcie lub choćby dotknięcie prawdy. (jeśli prawda istnieje, jeśli istnieje jedyna prawda). Niemniej zawsze w głoszeniu swoich poglądów, swoich „prawd” potrzebna jest pokora
 
 
 

Portiernia – styczeń 2002 r.

Ciąg dalszy notatki o myślowych pułapkach.
 
Oczywiście im ktoś ma bardziej zaawansowany proces myślenia tym jest mniej podatny na wpadniecie w tzw. myślowe kanały.
Jeśli w kanały myślowe wpadają osoby, które z różnych względów mają duży wpływ na opinię publiczną, to może to być sytuacja bardzo niebezpieczna. Doświadczenie historyczne uczy nas, że demagodzy w sprzyjających warunkach mogą pociągnąć za sobą tłumy i może to doprowadzić do wielkich tragedii ludzkich i społecznych.
Nie tylko osoby prymitywne ale  i osoby o rozwiniętym myśleniu a nawet intelektualiści mogą tkwić w myślowych stereotypach. Trudno, by nawet najwięksi intelektualiści posiedli wiedzę absolutną o świecie, o człowieku, o społeczeństwach i by posiadali na tyle wystarczającą wiedzę we wszystkich dziedzinach, by mogli stawiać pełne, jednoznaczne diagnozy dotyczące naszej rzeczywistości z absolutnym przekonaniem o swojej nieomylności.
Aby nie wpaść w myślowe pułapki i by nie tkwić długo w stereotypach potrzebna jest pokora i wielka ostrożność. Nawet zawierzanie ekspertom, autorytetom w poszczególnych dziedzinach naszego życia może nie uchronić nas od myślenia błędnego.
Myślowe kanały, w które wpadają intelektualiści czy autorytety z poszczególnych dziedzin nauki są niebezpieczne dlatego, że autorytety mogą pociągnąć za sobą, za swoim myśleniem wielkie rzesze ludzi, nawet większość społeczeństwa. Dlatego tak ważne jest, by w kraju szanowano swobodę wypowiedzi i prawo do głoszenia różnych poglądów, opinii i ocen, nawet tych skrajnych, oczywiście jeśli nie godzą one w godność osób, grup, społeczności, nacji czy ras. Ścieranie się poglądów jest najlepszym zabezpieczeniem przed myślowymi pułapkami, przed demagogią i powinno być postrzegane nie jako coś gorszącego ale jako normalną, zdrową sytuację, która świadczy o normalności społeczeństwa i państwa. Oczywiście jak we wszystkim potrzebny jest umiar i nie doprowadzanie do sytuacji krytycznych, do takich animozji i nienawiści, które mogą doprowadzić do zachowań agresywnych, nawet do domowej wojny.
 
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka