Wycofywanie się państwa z gospodarki i z życia społecznego może ewentualnie następować dopiero przy równowadze rynkowo-społecznej.
Wycofywanie się państwa z gospodarki i z życia społecznego może ewentualnie następować dopiero przy równowadze rynkowo-społecznej, gdy nie ma bezrobocia, gdy występuje gra w sferze dochodów i wynagrodzeń. Gdy wszyscy obywatele mają szansę na godziwe zarobki i na godne życie. W sytuacji takiej, do jakiej doprowadziła polityka gospodarczo-społeczna kolejnych rządów III RP, gdy występuje wielkie bezrobocie, gdy płace nie ustalają się w grze rynkowej a są narzucane wyłącznie przez pracodawców wycofanie się państwa z pomocy i ochrony socjalnej obywateli, których nie stać na ponoszenie kosztów pseudo rynkowych przemian jest niegodziwe.
Liberałowie wciąż odwracają porządek przemian. Nieustająco priorytetem jest dla nich wycofywanie państwa z życia społecznego, z gospodarki przed uzyskaniem równowagi i prawdziwej gry rynkowej, nie bacząc na to, jakie ludzkie dramaty takie podejście przynosi.
Są różne modele funkcjonowania państwa, bardziej lub mniej socjalne, z większymi lub mniejszymi obciążeniami podatkowymi. Jednak w każdym modelu powinno zapewnić się obywatelom szansę na godziwe życie. U nas po 1989 roku priorytetem władz nie było tworzenie takich szans, priorytetem był swoiście rozumiany rozwój gospodarki i państwa, walka z inflacją i zapamiętałe wycofywanie się państwa z życia obywateli bez względu na płynące z tego dla nich konsekwencje. Na sposób myślenia liberałów nie wpływała nawet nasza skrzecząca rzeczywistość, nieszczęścia wielu osób i rodzin. Jak najmniej pomocy, rozwój poprzez pogłębianie nierówności, poprzez dopieszczanie tzw. lokomotyw, w wymiarze zbiorowym -metropolii a w wymiarze pojedynczych obywateli - ludzi bogatych. Liberałowie niestety chętnie i bezrefleksyjnie przejmują ze świata, to, co najgorsze.
http://zdizek.blog.onet.pl/?p=23


Komentarze
Pokaż komentarze (9)