Kilka lat temu dziewczynki uratowały topiąca się osobę (mimo potęgi internetu nie moge znaleźć tego wydarzenia) - wyciągnęły ją i przede wszystki zastosowały sztuczne oddychanie. Zapytane skąd wiedziały co robić, powiedziały że z serialu "Słoneczny patrol" (Baywatch).
Dziś mamy następującą informację:
"Policjanci z Bartoszyc, którzy zostali wezwani na pomoc tonącemu 8-latkowi, nie umieli pływać. - Ale nie uratowali chłopca głównie dlatego, że żaden z gapiów nie potrafili wskazać miejsca, w którym wpadł on do wody - twierdzi Henryk Sołodki, rzecznik bartoszyckiej policji
[...]
Henryk Sołodki dodaje, że interweniujący wtedy policjanci nie umieją pływać. - Ale nie miało to żadnego znaczenia, bo gapie nie potrafili nawet wskazać miejsca, w którym chłopak wpadł do wody - tłumaczy. - Policjanci zapewniają, że gdyby widzieli tonącego 8-latka, to wskoczyli by do wody ryzykując swoje życie."
Nawet mi się nie chce komentować, jakoś żyłem wyobrażeniem, że osoby dostejące się do policji pewne rzeczy po prostu umieją.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)