Najpierw fragment projektu ustawy o zakładach emerytalnych z 1999 roku.
Art. 55.
1. Emerytury dożywotnie mogą być wypłacane wyłącznie w jednej z następujących
form:
1) indywidualnej emerytury dożywotniej płatnej na rzecz świadczeniobiorcy,
2) wspólnej emerytury dożywotniej płatnej łącznie na rzecz obu małżonków, a
w przypadku wcześniejszej śmierci jednego z małżonków - na rzecz małżonka
pozostałego przy życiu,
3) indywidualnej emerytury dożywotniej z gwarantowanym okresem płatności
płatnej na rzecz świadczeniobiorcy, z zastrzeżeniem wypłaty - w przypadku
śmierci świadczeniobiorcy przed upływem okresu objętego gwarancją -
świadczenia gwarancyjnego na rzecz wskazanego beneficjenta przez
pozostałą część tego okresu,
4) wspólnej emerytury dożywotniej z gwarantowanym okresem płatności płatnej
łącznie na rzecz obu małżonków, a w przypadku śmierci jednego z małżonków
- na rzecz małżonka pozostałego przy życiu, z zastrzeżeniem wypłaty - w
razie śmierci obu małżonków przed upływem okresu objętego gwarancją -
świadczenia gwarancyjnego na rzecz wskazanego beneficjenta przez
pozostałą część tego okresu.[...]
4. Wysokość emerytury dożywotniej wypłacanej na rzecz jednego z małżonków po
śmierci drugiego nie może być niższa niż 60% wspólnej emerytury dożywotniej
wypłacanej łącznie obojgu małżonkom.
5. Wysokość świadczenia gwarancyjnego, o którym mowa w ust. 1 pkt 4,
wypłacanego wskazanemu beneficjentowi do końca okresu objętego gwarancją nie
może być niższa niż 50% wspólnej emerytury dożywotniej wypłacanej łącznie
obojgu małżonkom."
Niestety ten projekt właśnie jest wysadzany w powietrze. Przede wszystkim część dotycząca świadczeń małżeńskich. Dla rozrywki pare cytatów:
Wiceminister pracy Romuald Poliński (Samoobrona) - "Będę robił wszystko, by emerytury małżeńskiej nie było. Byłby to zły sygnał dla Polaków: można nie pracować i liczyć na emeryturę męża. To niewychowawcze."
Jeremi Mordasewicz (konfederacja pracodawców Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS) - "Niech bogaty mąż, który nie chce zostawić żony w nędzy, już teraz opłaca jej składkę na dobrowolną emeryturę w tzw. III filarze"
Jeremi Mordasewicz: "zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa łatwiej jest przewidzieć śmierć jednego z małżonków, niż dwóch. A problemy rosną jeszcze bardziej, gdy jest duża różnica wieku między małżonkami. Młodsza żona będzie dłużej żyć, a to powoduje, że zakład emerytalny będzie musiał dłużej wypłacać jej świadczenie."
I założenia nowego projektu:
Trzy rodzaje emerytur:
• indywidualna - w momencie śmierci cały kapitał przepada, tzn. nikt z krewnych go nie odziedziczy;
• gwarantowana - z pięcioletnim gwarantowanym okresem wypłat. Ta emerytura byłaby niższa od indywidualnej, ale emeryt mógłby wskazać osobę, która po jego śmierci dostawałaby jego emeryturę. Jeśli umrze wcześniej niż po upływie pięciu lat po przejściu na emeryturę, to do końca tego okresu świadczenie dostawałaby wskazana osoba.
• emerytura małżeńska - Wystąpi w dwóch wariantach. W pierwszym ubezpieczony za wspólnie zgromadzone składki wykupi oddzielne świadczenie dla siebie i dla swojej żony wypłacane do końca ich życia. W drugim wykupi jedną wspólną emeryturę. Gdy żona (mąż) umrze, druga osoba dostaje tylko 40 proc. wspólnej emerytury.
Zamiast to skomentować dodam jeszcze tylko opłaty jakie ponosimy (lub ponosić będziemy) w zwiazku ze składkami emerytalnymi:
OFE
przy wpłacie składki (wielkosci maksymalne):
- do końca roku 2010 - 7%
- w roku 2011 - 6,125%
- w roku 2012 - 5,25%
- w roku 2013 - 4,375%
- w roku 2014 i latach następnych - 3,5%
Opłata za zarządzanie:
- 0,045% zarządzanych aktywów netto w skali miesiąca (część stała)
- 0,005% wartości aktywów netto w skali miesiąca (część zmienna)
Zakłady emerytalne
- max 7 % wypłaty transferowej (czyli w momencie przeniesienia skłądek z OFE do Zakładu)
Urząd skarbowy
- podatek


Komentarze
Pokaż komentarze (26)