Podobno furore robi piosenka rapera Hukos o zabijaniu prezydenta. Pewnie będzie to trwało ze dwa dni. A Hukos może sprzeda troche więcej płyt.
Rap to zupełnie nie moja bajka i kontrolny rzut na to co prezentuje sobą raper Hukos nie odbiega od innych, czyli - kolesie bez koszulek, blokowiska, machanie łapami, troche kontrolnych bluzgów i przesłanie. No cóż młodzi ludzie potrzebują buntu i prowokacji. Może czasem nawet mają niezłe teksty, no ale forma do mnie nie przemawia.
Zamiast tekstu Hukosa, troche inny:
Zmiany
"Wasze zmiany nic nie zmieniają
Wasze zapewnienia nic nie zapewniają
Ja nie wierzę w poprawę sytuacji
Chcę prawdziwych zmian, a nie manipulacji
Potrzebne są zmiany!
Konieczne są zmiany!
Bo jeśli nic się nie zmieni
Może nadejść dzień rebelii
Nie chcę zdychać w ogniu rewolucji
Lecz widzę, że ludzie bliscy są szaleństwa
W przypływie desperacji gotowi zabijać
Krwawe zmiany nie zmienią społeczeństwa
Ewolucja przecież trwa
Wszystko musi ulec zmianie
Świat gnije powoli
Ale systemy się trzymają
Wasze zmiany nic nie zmieniają
Kłamstwa i bzdury to pokarm dla mas
Wasze zapewnienia są gówno warte
Zmiany są konieczne - ocalą nas"
Ukazał się na płycie "Underground Out Of Poland" Dezertera.
W 1987 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)