3 obserwujących
12 notek
13k odsłon
5241 odsłon

Szkoła TVP - czyli kompetencje nauczycieli rok po strajku

Wykop Skomentuj180

W środę 08.04.2020 będzie pierwsza rocznica rozpoczęcia strajku przez nauczycieli w 2019 roku. Linia poparcia dla tego wydarzenia praktycznie pokrywała się z linią poglądów politycznych, tj. zwolennicy rządu krytykowali postępowanie ZNP i nauczycieli, natomiast opozycja totalna jak najbardziej podgrzewała atmosferę... Opinii obiektywnych na ten temat oczywiście było jak na lekarstwo, a osób proponując systemowe rozwiązania, jak ulepszyć polską oświatę było jak na lekarstwo, a co gorsza, osoby je wygłaszające w większości były atakowane z obu stron.

Szybko przenieśmy się do roku 2020 i tutaj mamy w lutym bitwę o tzw. '2 miliardy na TVP' czyli telewizję rządową (jedynie w latach 2007-2015 była to telewizja obiektywna oczywiście ;) ). I przyszedł marzec 2020 i przyszedł wirus covid... Szkoły zamknięte, ale przecież dzieci uczyć trzeba - i tutaj na ratunek przychodzi TVP, której misja edukacyjna jest z jednym z filarów jej istnienia, a skoro kasa poszła to i wykazać się trzeba. Więc "TVP szkoła" wystartowała i lekcje telewizyjne stały się ogólnie dostępne. I na szczęście/nieszczęście (zależy z której strony barykady się stoi) dostarczyła ona wiele rozrywki i stała się kolejnym tematem memicznym.

I teraz stawiam pytanie! Bo rzeczywistym i  o dziwo prawdziwym zarzutem stały się przykłady niekompetencji prezenterów/nauczycieli szkoły TVP!. Zwolennicy TO rżą na forach internetowych, demotach i innych fejsbukach jaka ta TVP tępa i głupia, wzięła 2 miliardy, a nawet potęgować nie potrafi. I naturalnie oś sporu przebiega wg linii. zwolennicy rządu przemilczają (bo jak tu bronić niekompetencji), a zwolennicy TO szydzą 'w internetach' na potęgę! Tylko, że szydzą z TVP! Nie z nauczycieli, którzy tam występują... bo to TVP jest winna ich niekompetencji! Zakładam, że ten program jest emitowany 'na żywo', zakładam, że jedyną rolą TVP jest po prostu 'streaming/emisja' jak zwał tak zwał. Cały scenariusz lekcji i pomysł na nią wychodzi od nauczycieli prowadzących. W końcu powinni się znać na rzeczy! W końcu kamerzysta, scenograf, czy montażysta nie jest od sprawdzania treści merytorycznych prezentowanych w nagrywanych materiałach. Bo oczywiście, tą częścią powinien się zajmować fachowiec, czyli nauczyciel!

Ale bądźmy poważni.., nauczycieli naszych dzieci, którzy w normalnych warunkach mają zajęcia 'na żywo' nikt nie cenzuruje, ocenia.. itd itp.. Ufamy/wierzymy, że skoro uzyskali uprawnienia do nauczania to posiadają kompetencje i wiedzę przynajmniej na poziomie szkoły podstawowej i średniej. A tutaj 'zonk'! I powiem z doświadczenia zarówno życiowego jak i zawodowego, że to nie przypadek, nie fluktuacja statystyczna, ale niestety dzisiejsza kadra nauczycielska to 1m poniżej dna! I żeby nie było wątpliwości, nie zarzucam i braku wiedzy.. bo wszystkie 'babole' jakie widziałam w 'internetach' to są zwykłe pomyłki i przejęzyczenia! Ja mam 99,9999999% pewności, że nauczyciele, będący niechlubnymi 'gwiazdami' tych migawek wiedzą, że popełnili błędy (bo któż ich nie popełnia), które też zapewne zdarzają się w normalnym trybie nauczania... ale w normalnym trybie, jest szansa poprawienia się.. a tutaj, jak leci na żywo? Widać stres i paraliż tych osób! Nie potrafią się publicznie przyznać do pomyłki! Zżera ich stres!

Tylko to nie jest wytłumaczenie... Bo nauczyciel, który nie umie przyznać się do błędu..., brnie w ślepy zaułek lub lekceważy swoje błędy, liczy, że zostaną niezauważone nie nadaje się do tego zawodu.

Główny celem nauczyciela, szczególnie w dzisiejszym cyfrowym świecie,  jest podtrzymanie naturalnej skłonności człowieka (w tym wypadku ucznia) do żądzy poznawania świata i praw przyrody nim rządzących, ale w praktyce kończy się to swoistym formatowaniem mózgu młodych osób. Powtórzę to co już wielokrotnie w przestrzeni publicznej jak i salonu24 padło, że II wojna światowa oraz komuna zamordowały etos nauczyciela, zniszczyły jego pozycję społeczną i należny temu szacunek. Premiowały BMW, wykształciły nowe kadry przesiąknięte BMW, a tzw. 'wolna polska' przez 30 lat nie potrafiła/chciała tego zmienić. Jak zawód nauczyciela może być elitarny, posiadając swój związek zawodowy? Nauczyciele sami zrównali się z robotnikami (nie umniejszając ich roli, co teraz i w najbliższych miesiącach latach bardzo będzie widać, na kim opiera się gospodarka)... a to fundamentalny błąd. Nauczyciel = indywidualizm, a nie kolektywizm! A jakie są fakty... próg wejścia do zawodu, to selekcja negatywna, tj. po roku 2000 nauczycielami zostawali Ci, którzy nie dostali się na upragnione studia.. (z nielicznymi przypadkami oczywiście), niejednokrotnie z wynikami z matury poniżej progu przyzwoitości (tj. 75%). I wracając do głównego wątku, przecież tych nauczycieli, którzy prowadzą te telelekcje nikt do tego nie zmuszał, sami się na to zgodzili! I teraz nie wiem, czy nie byli świadomi swojej niekompetencji (braku wiedzy, w co jednak na poziomie szkoły podstawowej mimo wszystko wątpię), a umiejętności nauczania, prowadzenia lekcji, PRZYGOTOWANIA SIĘ DO NIEJ. Pamiętam jak na studiach, w ramach specjalizacji nauczycielskiej (o tak, mam uprawnienia, a nawet praktykę) tzw. scenariusze lekcji wydawały mi się głupotą i były zmorą... ale życie mnie przekonało, że to ma sens... Ale niestety, wbrew temu co słyszeliśmy od nauczycieli podczas ich strajku w 04.2019 nie siedzą oni po nocach pisząc scenariusze lekcji i przygotowując się do nich, lecz 'jadą na żywca'. A kończy się to tak jak szkola TVP - czyli kompromitacją.

W normalnych warunkach, jak ma się dobry produkt, to się negocjuje cenę... strajk nauczycieli, negocjował cenę, ale nie zaprezentował nowej jakości i chęci zmian... A moim zdaniem "Szkoła TVP" tylko utwierdza w przekonaniu, że niech najpierw nauczyciele i oke/cke zadbają o jakość, to wtedy i pieniądze się znajdą...

A wracając do sedna notki... to nie TVP w tym wypadku pokazało swoją niekompetencję, ale nauczyciele, którzy podjęli się zadania, któremu nie potrafili sprostać (bo jak na razie żadnego stanu nadzwyczajnego w kraju nie mamy i udział w takich inicjatywach jest przecież dobrowolny, nikt im pistoletu przy głowie nie trzymał). Dlatego powtórzę moją opinię na temat tej gałęzi gospodarki.. ZAORAĆ ZNP - uwolnić zawód nauczyciela - niech pracują na B2B i wówczas się okaże, że wybitni będą dostawać 200 PLN/h a miernoty nawet 10 PLN/h nie dostaną...

Wykop Skomentuj180
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo