7 obserwujących
17 notek
39k odsłon
  1710   0

Pytania bez odpowiedzi - czyli krótkie podsumowanie okołowyborczego bałaganu

Strasznie mnie denerwuje brak odpowiedzi oraz logicznej argumentacji dla pytań i wątpliwości krążących wokół terminu wyborów, dlatego postanowiłem zebrać je tutaj, dzieląc się swoimi przemyśleniami. Ciekaw jestem kontrargumentów...

Wprowadzenie stanu nadzwyczajnego jako rozwiązanie problemu terminu wyborów

  1. Zwolennicy rządu podpierają się art 228. paragraf 1 konstytucji: "W sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej." Akcentując przede wszystkim fragment "jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, MOŻE ZOSTAĆ wprowadzony...". Na szczęście dla rządu, w roku 2008 rząd DT wprowadził do polskiego prawa ustawę o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych i ludzi, nowelizowaną jeszcze w tym roku przez rząd.
       - można się sprzeczać, czy takie obostrzenia przeciwko wolności osobistej i gospodarczej zawarte w zwykłej ustawie są konstytucyjne, ale jakoś przez 11 lat nikomu to nie przeszkadzało, nikt do TK tej ustawy nie zgłaszał, ani obecnie nawet takich postulatów nie zgłasza (w końcu RPO może to zrobić z urzędu)
        - poza tym wciąż pozostaje kwestia "MOŻE ZOSTAĆ" - czyli rząd nie jest zobligowany do jego wprowadzenia, nawet jakby była powódź tysiąclecia - bo jest to narzędzie OSTATECZNE, jak już naprawdę bez niego się nie da (zresztą trudno byłoby przewidzieć wszystkie warunki, które musiałbyby być spełnione w takiej sytuacji)
        - ponadto przesunięcie terminu wyborów jest SKUTKIEM UBOCZNYM wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, w żadnym wypadku nie może być CELEM - bo nie ma chyba bardziej bezprawnego niedemokratycznego działania jak manipulowanie terminem wyborów 'stanem wyjątkowym'.
        - w ogóle stan nadzwyczajny, daje ogromne narzędzia w ręce rządzących i zupełnie nie rozumiem opozycji, która przez 5 lat oskarżając JK o wprowadzenie dyktatury, chce dać rządowi w praktyce własnie władzę dyktatorską (f.ck logic!)
  2. Ale art 228 ma jeszcze inne paragrafy i tak np. paragraf 5. "Działania podjęte w wyniku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego muszą odpowiadać stopniowi zagrożenia i powinny zmierzać do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa."
    - ale w obecnej sytuacji rząd bez tego stanu ma narzędzia do walki z epidemią - więc znowu pytam: po co/dlaczego ten stan wyjątkowy miałby być wprowadzony?
  3. Ponadto pozostaje kwestia kadencji Prezydenta, w paragrafie 7 mamy bardzo precyzyjne stwierdzenie, a mianowicie "kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu", niby wszystko ok, ale nie w naszym politycznym piekiełku. Bo cóż to jest to odpowiednie przedłużenie? Logicznie rzecz biorąc, do czasu zaprzysiężenia nowego prezydenta. Ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że każda ustawa nie będąca po myśli opozycji podpisana przez prezydenta po 06.08.2020 będzie oprotestowywana wszędzie gdzie to możliwe i będzie kwestionowany mandat A.D. Czyli w czasach bardzo trudnych dalej będzie się toczyć durna wojenka, a to nie jest teraz nikomu potrzebne.

    A najsmutniejsze jest to, że te pytania i wątpliwości krążą w przestrzeni medialnej od miesiąca i nikt rzetelnie i logicznie jeszcze na nie nie był łaskaw odpowiedzieć. A zwłaszcza wszelkiej maści prawnicy i profesory, których jedynym argumentem jest 'ad ałtorytetam' , ale mi to nie wystarczy. Więc jak ktoś się spotkał z jakimiś poważnymi odpowiedziami na powyższe wątpliwości to poproszę o linki w komentarzach.

    Zmiany w Kodeksie Wyborczym na 6(3) miesiące przed wyborami są zabronione

    Szukałem, długo szukałem i nie ma nigdzie wprost takiego przepisu, owszem w UZASADNIENIU jednego orzeczenia TK z roku 2011 jest stwierdzenie, że "zmiana kodeksu wyborczego na mniej niż 6 mcy przed wyborami jest niezgodna ze standardami demokratycznymi", ale 'standardy demokratyczne' to nie jest prawo - nigdzie nie są spisane, a jedynym źródłem prawa w Polsce są Konstytucja, ustawy i ratyfikowane umowy międzynarodowe. Nie przeczę, że sama idea jest słuszna, ale obecna sytuacja NIE JEST standardowa, więc i nawet owe 'standardy' nie mają w takim razie tutaj zastosowania.


    Mordercze koperty wyborcze

    To jest akurat najśmieszniejsze, jak się przedstawiciele Totalnej Opozycji miotają w tej kwestii, bo z jednej strony koperty są zabójcze, a z drugiej nie potrafią odpowiedzieć jak to jest, że poczta i firmy kurierskie działają w najlepsze i do tego są nieliczną branżą, dla której obecna sytuacja jest czasem prosperity. Ludzie się nie boją i wręcz dla wielu firm możliwość sprzedaży pośredniej jest szansą na przetrwanie, a dla ich klientów po prostu wygodne a czasem niezbędne. I nikt nie postuluje, aby zakazać również usług pocztowo/kurierskich, ani nie macha statystykami zarażonych przez list czy paczkę.

Lubię to! Skomentuj92 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka