Blog
zestawienia
zestawienia
37 obserwujących 39 notek 129167 odsłon
zestawienia, 20 września 2011 r.

33. WĄTKI DO WYJAŚNIENIA 3. Telefony,sms-y, sprzęt, zegarki

Materiały opracowane albo uznane za ważne przez Blogerów i Komentatorów w blogu FYM-a. W tym  blogu  nie  komentujemy, służy on tylko do umieszczania pomocnych materiałów. Ewentualne komentarze, dopiski, uzupełnienia - prosimy umieszczać pod bieżącą notką FYM-a.
 
3 rozmowy o 8,20
(na podstawie notki FYM-a
i komentarzy Blogera CzasemPyta
 
8.20
śp.Prezydent Lech Kaczynski telefonuje do doktora Smoszny.
Jak na razie jednak dr Smoszna nie wzbudza zaufania.
Jego relacja, która miała być 13 kwietnia wedug zapisu na portali internetowym, nie była dotąd  cytowana przez inne media ani  cytowana w internecie także przez blogerów, komentatorów. Jak na razie nie znamy nikogo, kto na nią natrafił zaraz po "katastrofie".
Relacja w książceP. Bugajskiego i J. Kubraka "Cała prawda o Smoleńsku" s. 23-24
śp.Prezydent Lech Kaczyński tekefonuje  do Marty Kaczyńskiej.
Trwała cztery minuty, tyle ile wedug þóźniejszej relacji Jarosława jego rozmowa z bratem.  Relacja "þóźniejsza" -  nie wiadomo kiedy została uzyskana (o ile w ogóle ) od Marty Kaczyńskiej. Raczej na pewno było to dopiero w jesieni. Ksiażka wysza przed rocznicą (wynika to z kontekstu) kiedy dokładnie nie wiadomo. W każdym razie od stycznia do kwietnia 2011.
Relacja tylko w książce Jerzy Andrzejczak, 96 końców świata, Kraków 2011,  s.9, Wydawnictwo "Skrzat". 
„Prezydent dzwonił do córki tuż przed katastrofą, dokładnie o godzinie 8.20. Ich ostatnia rozmowa trwała czery minuty”.
 
 
8.20
śp Prezydent Lech Kaczyński telefonuje do Jarosława Kaczyńskiego
O tej rozmowie wiemy  od początku.  Piersze informacje - Prezydent miał powiedzie kilka słów i rozłączył się. Późniejsza relacja w prokuaturze - rozmowa trwała minutę i urwała się.  Nie wiemy jednak o czym była rozmowa.
Późniejsza realacja Jarosława (lub imputowana jemu? tego nie wiem, ale pamietam z mediów że to przekazywał Jarosław) rozmowa trwała cztery minuty.
Zeznanie w prokuraturze. TVN24.pl.
http://www.tvn24.pl/0,1673692,0,1,kaczynski-w-prokuraturze-tusk-i-jego-otoczenie-odpowiedzialni-za-katastrofe,wiadomosc.html

„Nastepnego dnia około 6.00 rano zadzwonił do mnie brat, żeby powiadomić mnie, czego dowiedział się w rozmowie z funkcjonariuszem BOR ze szpitala na temat zdrowia mamy. Następnie, ponownie zadzwonił do mnie około godziny 8.20”.
Skany z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego za onet.pl. ) Jarosław Kaczyńskie zeznaje: (skan dokumentu nr 4)
http://m.onet.pl/_m/5e98cb7580432a5f78baa8a7c241391e,0,1.jpg

CZASAMIPYTA 0 43  | 24.09.2011 13:42Service.lockUserShow(55722);
  CZASAMIPYTA 0 43  | 24.09.2011 10:57Service.lockUserShow(55722);
 

Jarosław Kaczynski o rozmowie: "Dotyczyła stanu zdrowia naszej mamy, trwała 25 sekund - tak o swojej ostatniej rozmowie z bratem mówi w wywiadzie dla tygodnika "Uważam Rze" Jarosław Kaczyński. - Zapytałem, czy jest już w Smoleńsku, bo tak myślałem. Odparł, że nie. Powiedziałem mu, jak u mamy, on odparł, że powinien się przespać. Tak jak zawsze. Przerwana zresztą nie przez nas, bo połączenie się zerwało. Tematu lądowania w Smoleńsku w ogóle nie było. "

 
 XXX
Mecenas Rafał Rogalski chce, by służby wyjaśniły sprawę esemesów znikających z aparatów osób zajmujących się katastrofą smoleńską
– Jeszcze półtora miesiąca temu miałem ciągłe problemy z telefonem. Zawieszał się, kilkakrotnie wyłączał się w trakcie rozmowy. Raz zniknęły mi wszystkie esemesy, zarówno przychodzące, jak i wychodzące. Znikały mi też kontakty znajdujące się w telefonie – opowiada „Rz” mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy, m.in. Jarosława Kaczyńskiego. I zapowiada, że chce napisać w tej sprawie pismo do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
– Tym bardziej że słyszałem o problemach z telefonami innych osób zajmujących się katastrofą smoleńską – dodaje. Co na to ABW? – W kwestii śledztwa smoleńskiego jedynym organem uprawnionym do komentarza jest prokuratura wojskowa – ucina Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska, rzecznik agencji.
„Wprost” podało, że esemesy odebrane i wysłane 10 kwietnia miały zniknąć z telefonu europosła Pawła Kowala.Z kolei Marcin Wierzchowski, były urzędnik Kancelarii Prezydenta, twierdzi, że zniknęła mu historia połączeń z dnia katastrofy. O wyczyszczeniu z telefonu połączeń wykonanych i odebranych 10 kwietnia mówił w prokuraturze Gerard K., kierowca ambasadora w Moskwie.
Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/90217,574430-Dlaczego-znikaja-esemesy-z-10-kwietnia.html 
 
O  problemach z siecią dnia 10 kwietnia 2010 r. piszą internaucipod ty adresem :
http://plusforum.pl/viewtopic.php?f=42&t=2753
 
 
 
 
Aparaty członkow delegacji i sprzet na pokładzie Tupolewa
Rozwinięcie punktu 2 z notki "Watki do wyjasnienia"
 
Aparaty telefoniczne - komórki, telefon satelitarny, bron i kamizelki BOR-owców
- bodaj gen. Parulski mówił że ustosunkuje się za jakiś czas do kwestii telefonów komórkowych (chodzi o ich włączenie w strefie Rosji). I cisza... nikt się nie pyta;
- odnaleziono aparaty, z których podobno usunięto zdjęcia... I cisza.
PAVIK12 0 26  | 20.07.2011 22:18Service.lockUserShow(50468);
info z 29 IV 2011, ze w   najbliższym czasie Rosjanie mają także przekazać broń i amunicję należącą do funkcjonariuszy BOR-u, którzy zginęli pod Smoleńskiem.  http://www.tvn24.pl/12690,1701270,1,1,bron-bor-wroci-do-polski,wiadomosc.html   

xxx 
"Komórki, aparaty fotograficzne, kamery ofiar katastrofy pod Smoleńskiem nie zostaną szybko wydane ich rodzinom, zostaną przekazane do badań ABW
- Bo dają szansę uzyskania zapisów istotnych dla ustalenia przyczyn tej tragedii - wyjaśnił płk Ireneusz Szeląg,
szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie (WPO). Czy to oznacza, że zapisane zostały na nich SMS-y, rozmowy, nagrania z ostatnich chwil przed katastrofą prezydenckiego Tu-154? Płk Szeląg nie ujawnił.
Prokurator generalny Andrzej Seremet, wojskowi prokuratorzy, ekspert od wypadków lotniczych z MON spotkali się wczoraj z dziennikarzami na pierwszej od katastrofy konferencji.
Ale informacji było jak na lekarstwo. Mowa była głównie o tym, że wyjaśnianie przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu potrwa długie miesiące. I dlaczego tak długo. - Ustalenie przyczyn katastrofy rządowego samolotu będzie wymagało żmudnej pracy - zaczął prok. Seremet. Pytany przez "Gazetę" - czy można mówić o perspektywie pół roku, a nawet roku? - Seremet przyznał: - Nie wykluczamy tego.
(...)
Wczoraj prokuratorzy nie chcieli się odnieść nawet do oficjalnie przekazywanych przez stronę rosyjską informacji wykluczających jako przyczynę tragedii awarię samolotu.
Kmdr por. Janusz Wójcik, który brał udział w identyfikacji ofiar w Moskwie, poinformował, że wytypowano kilka kolejnych ofiar do identyfikacji. Z Moskwy napłynęły informacje o ośmiu osobach. Dziś do Moskwy ma powrócić minister zdrowia Ewa Kopacz. Sprowadzenia zwłok do kraju spodziewać się można w piątek.
Więcej... http://wyborcza.pl/1,105743,7795338,Czy_telefony_i_kamery_pomoga_wyjasnic_katastrofe
 
 xxx
Rosjanie usuwali zdjęcia z aparatów ofiar
Sobota, 6 Listopad 2010 242 komentarzy

Portal internetowy "Gazety Polskiej" dotarł do informacji, że Rosjanie mogli kasować nagrania oraz zdjęcia z aparatów fotograficznych i kamer wideo należących do ofiar katastrofy smoleńskiej.
ABW zleciła badanie sprzętu rejestrującego dźwięk i obraz, który zabrali ze sobą do Smoleńska pasażerowie TU-154M. 13 lipca br. biegli wydali opinię w tej sprawie. Dotarła do niej niezalezna.pl.
Z dokumentu wynika, że ktoś majstrował przy części aparatów między 17 a 19 kwietnia:
Ingerencja ta mogła nieodwracalnie zatrzeć ewentualne ślady wcześniejszych modyfikacji - napisał biegły.
http://www.gadu-gadu.pl/rosjanie-usuwali-zdjecia-z-aparatow-ofiar
Im więcej czasu mija od katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, tym więcej pojawia się zagadek. Bez śladu zniknęły trzy bardzo ważne telefony satelitarne, które były na pokładzie tupolewa. Z jednego z nich tuż przed katastrofą korzystał Lech Kaczyński.
Rosjanie oddali nam 122 telefony komórkowe, które znaleźli na miejscu wypadku. Te najważniejsze, z których prezydent podczas podróży prowadził ważne rozmowy, przepadły bez śladu. Nie mają ich polskie służby, a rosyjskie milczą na ten temat.
Polska strona nie posiada tego telefonu. Staramy się go odzyskać, także z użyciem służb specjalnych – tak o jednym z zaginionych telefonów mówił w TVN24 prokurator generalny Andrzej Seremet.
Prokurator tłumaczył, że zaginiony telefon satelitarny to część wyposażenia samolotu. Dlatego przy tak dużym zniszczeniu maszyny, aparat mógł rozpaść się na kawałki.
Ale w grę wchodzi jeszcze jedna hipoteza i służby specjalne także ją biorą poważnie pod uwagę: rosyjski wywiad mógł skopiować dane z tych ważnych telefonów, w tym także treści SMS-ów.
Istnieje prawdopodobieństwo, że rosyjskie służby zainteresowały się tymi telefonami – potwierdza doktor Krzysztof Liedel, specjalista ds. bezpieczeństwa z Akademii Obrony Narodowej.
Jeden z aparatów satelitarnych znajdował się w kabinie pilotów, kolejny w salonce prezydenckiej, trzeci w następnej salonce, VIP-owskiej. Nasi pasażerowie często z nich korzystają – tłumaczy nam jeden z pilotów, który latał na TU-154.
Są to najczęściej najważniejsze osoby w państwie, dlatego rozmowy prowadzone z takich telefonów, zapis połączeń i treść SMS-ów mają poufny charakter. Każdy telefon miał inny numer, choć wszystkie obsługiwał jeden system satelitarny zamontowany na stałe w kadłubie tupolewa.
Dwa aparaty były bezprzewodowe, wyglądały jak większe i cięższe komórki. Można było dzięki nim rozmawiać, chodząc swobodnie po pokładzie.
Trzeci telefon, na kablu, miał w swoim saloniku prezydent. To była duża słuchawka, przypominająca toporne, kanciaste telefony sprzed wielu lat. To właśnie z niego kilkanaście minut przed katastrofą Lech Kaczyński rozmawiał z bratem Jarosławem.
Przez telefon satelitarny z mężem rozmawiała też w czasie feralnego lotu dyrektor Zespołu Protokolarnego Prezydenta, Izabela Tomaszewska.
Choć na miejscu katastrofy tygodniami poniewierały się jeszcze rzeczy ofiar i szczątki samolotu, wygląda na to, że Rosjanie nie mieli problemu ze znalezieniem telefonów. Oddali nam aż 122 telefony komórkowe, należące do 96 ofiar katastrofy.
Znaczna ich część wykazywała aktywność w chwili zdarzenia. Na ich wyświetlaczach ukazywały się informacje wskazujące na nieodebrane połączenia. To wszystko będzie przedmiotem badań – mówi prokurator Seremet.
Część telefonów agenci ABW, którzy pojechali do Smoleńska, odzyskali już w dniu katastrofy. Pozostałe dzień później. Dlaczego jednak nie ma śladu po telefonach satelitarnych?
Być może fragmenty tych aparatów po prostu nie zostały jeszcze nieodnalezione, bo na przykład wbiły się w ziemię. Być może są po prostu niezidentyfikowane – przypuszcza nasz rozmówca, pilot.
To wyjaśnienie jest prawdopodobne, ponieważ część samolotu, w której były telefony, została najbardziej zniszczona.
Ale to nie jedyne wyjaśnienie brane pod uwagę. Osoby związane ze specsłużbami, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę, że telefony komórkowe można bardzo szybko i prosto zeskanować, czyli przenieść ich elektroniczną zawartość – treść sms–ów, zapisane kontakty, wykaz rozmów, wybieranych i przyjmowanych numerów – na komputer.
Dla obcych służb specjalnych mogą to być bezcenne, szpiegowskie informacje. Jeśli więc telefony satelitarne trafiły w ręce Rosjan, ich zawartość mogła zostać skopiowana. Bierze to pod uwagę nasz wywiad.
Odzyskać można praktycznie wszystkie dane, nawet sms-y pisane bardzo dawno. To zapewne zrobiono, bo tak działają służby na całym świecie – mówi nam rozmówca związany ze specsłużbami.
Nie zawsze wprawdzie odzyskanie danych jest łatwe, ale nie jest niemożliwe. Urządzenie obsługujące połączenia było wbudowane w kadłub samolotu i jeśli w chwili upadku zostało mocno zniszczone, trzeba długiej i mozolnej pracy techników, by odczytać elektroniczne dane.
Istnieje prawdopodobieństwo, że rosyjskie służby zainteresowały się tymi telefonami – uważa doktor Krzysztof Liedel z Akademii Obrony Narodowej.
Dodaje jednak, że w przypadku zwykłych telefonów komórkowych nie ma dużego niebezpieczeństwa, by obce służby dotarły dzięki nim do tajnych danych, bowiem są to aparaty niekodowane, przez które żadne ważne osoby w państwie nie mogą przekazywać niejawnych informacji. A przynajmniej nie powinny...
Odtworzyć można numery i treści sms-ów, ale wszystkie służby, wysocy rangą wojskowi i ministrowie wiedzą, że przez zwykłe komórki nie można przekazywać żadnych kluczowych informacji – potwierdza generał Gromosław Czempiński były szef Urzędu Ochrony Państwa.
To nie rozwiewa jednak wątpliwości związanych z zaginięciem telefonów satelitarnych, nawet jeśli były to aparaty kodowane.
Całe oprzyrządowanie było w środku w samolocie. Któryś z tych aparatów powinien się znaleźć. Takie rzeczy nie znikają – mówił w tvn24.pl pułkownik Tomasz Pietrzak, były dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który latał rządowymi tupolewami.
A jednak telefony zniknęły. I nikt na razie nie zna odpowiedzi na pytanie, co się z nimi stało.
Źródło: http://www.fakt.pl/Zniknely-telefony-z-tupolewa,artykuly,71905,1.html
 
xxx 
Ktoś uruchamiał telefony i aparaty ofiar katastrofy smoleńskiej
Rafał Kowalczyk 02.02.2011
"Są ślady ingerencji po 10 kwietnia 2010 r. w urządzenia elektroniczne, należące do ofiar katastrofy smoleńskiej - ustalił "Nasz Dziennik".
Tak wynika z analiz przeprowadzonych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która bada obecnie przekazane nam przedmioty, znalezione na miejscu katastrofy.
Wśród nich są m.in. telefony, przenośne komputery, karty pamięci, aparaty fotograficzne i amatorskie kamery video. Część tych urządzeń mogła być używana już po tragicznym zdarzeniu, w dniach 10 - 16 kwietnia ubiegłego roku.
Specjaliści przyjmują dwie wersje. Wystąpił błąd daty w oprogramowaniu znalezionych na miejscu wypadku urządzeń lub też ktoś chciał poznać ich zawartość - czytamy w "Naszym Dzienniku".
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/305663,Ktos-uruchamial-telefony-i-aparaty-ofiar-katastrofy-smolenskiej

 xxx

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • dodane różne czasy odnajdywania czarnych skrzynek
  • dodany wątek gen. Petraeusa, śniegu i identyfikacji szczątków samolotu
  • dodane w maju 2016 hipotetyczna sekwencja wylotów z Okęcia wedle xL4

Tematy w dziale