0 obserwujących
123 notki
113k odsłon
  990   0

Alternatywa dla Powstania

Mało jest w polskiej historii najnowszej tematów wywołujących takie emocje jak Powstanie Warszawskie. Byliśmy tego świadkami także parę dni temu, przy okazji 69 rocznicy jego wybuchu. Niekończąca się cykliczna debata o jego sens i zasadność została w tym roku dodatkowo doprawiona premierą książki Piotra Zychowicza Obłęd 44, w której to autor wziął na warsztat nasz narodowy patriotyzm plemienny, ukazując z całą mocą do czego może doprowadzić - do mimowolnej kolaboracji z jednym z okupantów.

Autor niniejszego bloga nie miał jeszcze okazji zapoznać się bliżej z najnowszym dziełem Piotra Zychowicza, ale biorąc pod uwagę, że w miarę szybko wszedł w posiadanie jego poprzedniej obrazoburczejksiążki - Pakt Ribbentrop-Beck, którą przyjął z dużym zainteresowaniem, jest tylko kwestią czasu kiedy sięgnie i po tą. Zanim jednak to uczyni, jako historyk posiadający niemałe zacięcie publicystyczne, przedstawi Ci Szanowny Czytelniku, własną wizję historii alternatywnej, w której tak dobrze odnajduje się Zychowicz. Będzie to wizja, w której spełniają się postulaty naczelnych krytyków generałów Tadeusza Bora Komorowskiego, Tadeusza GrzegorzaPełczyńskiego, Antoniego Montera Chruściela czy Leopolda NiedźwiadkaOkulickiego.

Powstanie nie wybucha.

Swoją autorską wizję alternatywnej  historii, autor niniejszego bloga przedstawi w formie kalendarium - zdecydowanie bardziej przystępnej i zwięzłej, zaznaczając przy tym, iż wszystkie wydarzenia do dnia 31 lipca 1944 roku są autentyczne i mają za zadanie przedstawić maksymalnie szeroki kontekst wydarzeń. Z resztą znaczna część wydarzeń i po tej granicznej dacie także nie jest wymysłem autora, a jedynie najzwyklejszymi historycznymi faktami.

27 lipca 1944 r. 

Jednostki radzieckiego 3. Korpusu Pancernego 2. Armii Pancernej nacierające z okolic Mińska Mazowieckiego w kierunku północno-zachodnim podchodzą na odległość niespełna 5 kilometrów od mostu przez Narew w Zegrzu. Adolf Hitler wydaje rozkaz obrony Festung Warschaudo ostatniego żołnierza. Gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fisher ogłasza rozkaz stawienia się następnego dnia 100 tysiącom Warszawiaków w wieku od 17 do 65 lat do pracy przy budowie umocnień w mieście.

29 lipca 1944 r.

Trwają zacięte walki niemiecko-radzieckie na przedpolach stolicy. W mieście doskonale słychać charakterystyczne dudnienie artylerii. Pomimo bojkotu ogłoszonego dwa dni wcześniej rozkazu Ludwiga Fishera władze niemieckie nie odpowiedziały represjami. Opanowany został za to chaos jaki ogarnął garnizon okupacyjny w poprzednich dniach. Wstrzymano ewakuację urzędów, wprowadzono porządek wśród wycofujących się przez Warszawę jednostek rozbitych na Białorusi. Miasto zaczyna powoli przygotowywać się do obrony przed Armią Czerwoną. Na murach stolicy pojawia się odezwa samozwańczego generała Juliana Skokowskiego, przywódcy Polskiej Armii Ludowej, który kłamliwie informuje o ucieczce z Warszawy generała Bora oraz całej Komendy Głównej Armii Krajowej, co ma rzekomo owocować podporządkowaniem mu wszystkich organizacji konspiracyjnych, które powinny przygotować się do walki z Niemcami. W godzinach wieczornych Radio Moskwa nadaje po polsku wezwanie do ludności stolicy, w którym stwierdza m.in. godzina czynu wybiła (...) przez czynną walkę na ulicach Warszawy(...) nie tylko przyśpieszymy chwilę ostatecznego wyzwolenia, ale i ocalimy również majątek narodowy i życie waszych braci.

30 lipca 1944 r.

Do Moskwy przybywa polski premier Stanisław Mikołajczyk na rozmowy ostatniej szansyz przywódcą Związku Radzieckiego, Józefem Stalinem. W Warszawie ponawiane są wezwania do rozpoczęcia zrywu. Radiostacja Kościuszkobędąca pod kontrolą Związku Patriotów Polskich kieruje do mieszkańców stolicy odezwę następującej treści: Ludu Warszawy! Do broni! Niech ludność całą stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców, Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Armii Czerwonej w przeprawie przez Wisłę (…) Milion mieszkańców Warszawy niechaj się stanie milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność. Ulotki podobnej treści zrzuca także na miastem radzieckie lotnictwo. W referacie dla Komendy Głównej Armii Krajowej, emisariusz z Londynu Jan Nowak Jeziorański ostrzega, że w razie wybuchu powstania AK nie może liczyć na pomoc ze strony stacjonującej w Wielkiej Brytanii 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej generała Sosabowskiego, a także na wielkie zrzuty broni ze strony aliantów. Sugeruje jednak, że podjęcie otwartej walki z Niemcami może wpłynąć na wzmocnienie stanowiska premiera Mikołajczyka podczas rozmów w Moskwie.

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura