14 obserwujących
378 notek
347k odsłon
  778   2

Czy koronawirus jest na pewno "nasz"?

Mam wolne, za oknem deszcz więc czytam mądre rzeczy. Wpadły mi właśnie badania na temat pochodzenia koronawirusa. Jak wiemy, wersja oficjalna, całą winę za pandemię, złożyła na skrzydła sympatycznych nietoperzy. Jednak wersja ta nie trzyma się sensu z powodu słabego zainteresowania mieszkańców Wuhan zupą nietoperzową i lokalizacją pierwszego pojawiania się ognisk zakażeń. Ponieważ alternatywą dla winnego nietoperza jest wina chińskiego rządu, rząd ten na wszelki wypadek nie wpuszcza ekspertów WHO na swoje tereny, a ci, nie mogąc nic udowodnić powtarzają, że cowid jest wytworem Natury (czytaj: nietoperza).

Świat Nauki nie jest tak zmanierowany jak naukowcy wpychający się na pierwsze strony gazet, by dla kilku srebrników poczuć się bogami i móc błyszczeć na firmamencie materialistycznego nieba. Świat Nauki szuka winnego pandemii i bada wersję, która pojawiała się już niejednokrotnie w Historii Świata i była też niejednokrotnie namacalnie wykorzystywana przez tych, którzy zrozumieli jej sens.

O czym mowa?

Teoria Panspermii się kłania, na którą przyjaznym okiem spojrzał dawno temu nawet prof. Dawkins. Teoria ta sugeruje, że życie przybyło z kosmosu na asteroidach i tym podobnych obiektach.. czy przypadkowo czy celowo, nie jest do końca jasne, ale nie ulega wątpliwości, że asteroidy, to nie jałowe kamienie, tylko formy przenoszące życie. Nie będę przytaczać przykładów z mitologii czy legend starożytnych cywilizacji o wojnach "bogów" na niebie i tego co przyniosły Ziemi. Przypomnę tylko, że każda niespodzianka z nieba, stawała się zawsze początkiem zmian na Ziemi i nowych legend.

Duży wpływ, na wydarzenia obecne i w przeszłości, miała i ma także aktywność Słońca. To ono "decyduje" o tym, jak silne jest pole magnetyczne Ziemi, a co za tym idzie, jego zdolność chronienia Planety przed nieoczekiwanymi prezentami z Kosmosu.

Niedawno przyleciała do nas nie wiadomo skąd i po co Oumuamua. Przeleciała i odleciała. Naukowcy do dzisiaj kombinują czym była i czy czegoś nam nie podrzuciła. Jednak w październiku 2019 w Chiny uderzyła asteroida.. naukowcy obliczyli, że reszta tego co niosła pod postacią pyłu i chmury, opadło na ziemię w ciągu kilku tygodni. Kto był na drodze -doświadczył "pierwszego kontaktu z nieznaną formą życia".

Poza szczegółową analizą danych genetycznych, epidemiologicznych, geo- i astrofizycznych (których cytować nie będę) interesujące są konkluzje: tego rodzaju epidemie pojawiają się nagle i samoistnie znikają (tak jak sars, mers, zika), a szukanie szczepionek jest tylko marnotrawieniem publicznych pieniędzy ponieważ rozprzestrzenianie się jest bardziej związane z zanieczyszczeniem środowiska opadem z asteroidy niż "aerozolami", którymi tak chętnie obciąża się teraz nas za rozwój pandemii.

Te badania zostały wysłane do prestiżowego Lancet i.. zostały odrzucone. Lancet, przez ostatni rok, wolał publikować histeryczne badania na temat wirusa, które po wyjściu w Świat, stemplował jako niezgodne z prawdą i "wycofane".

Dlaczego?

Teraz, ponad prawie rok później jest to czytelne: po raz kolejny w Historii Świata sprawdziło się, że Wiedza Niedostępna dla Maluczkich, może być narzędziem do ich terroru. Po co mówić o "życiu występującym w kosmosie", kiedy można wyśmiać jej twórców na pierwszych stronach gazet, a to "życie", jakkolwiek małe by nie było, wykorzystać, by służyło nieświadomie Wielkim Interesom.

Tak jak kiedyś Wiedza służyła kapłanom, by straszyć ludzi Zaćmieniem Słońca i trzymać ich na smyczy Strachu i Przerażenia.

Polecam te badania, smakoszom Prawdy a nie Propagandy. Nawiasem mówią, do Ziemi zbliża się kolejna asteroida. Może dlatego politycy już wiedzą, że będą kolejne pandemie? Może znowu wykorzystają zjawiska kosmiczne dla własnych celów?


Dziękuję za uwagę.

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości