19 obserwujących
412 notek
364k odsłony
  199   0

UFO

.

Ponieważ w tym miesiącu Departament Obrony Stanów Zjednoczonych ma ujawnić szczegółowy raport dotyczący UFO w amerykańskiej przestrzeni powietrznej, na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, NASA poinformowała, że obserwuje bacznie to, co wychodzi z Pentagonu i zdecydowała skończyć ze spekulacjami, poprzez plan wyjaśnienia zagadki tajemniczych obiektów latających.

Hmm..

Gdy czyta się takie newsy, to pierwsze pytanie jakie się nasuwa brzmi: kto z kogo robi bezrozumnego? NASA z Pentagonu, Pentagon z NASA, czy obie te instytucje z nas?

Do tej pory gaworzenie o ufo było teorią spiskową, autorzy książek o ufo byli witani ironicznymi spojrzeniami, ludzie, którzy doświadczali jakichkolwiek kontaktów mieli do wyboru albo dziób w kubeł, albo psychiatryk (gdy nie ustępowali) albo wizytę smutnych panów z poważnym ostrzeżeniem (gdy dziób w kubeł nie pomagał) albo zniknięcie (gdy nic na odpornego już nie działało).

W tym czasie NASA rozwijała się czerpiąc garściami z wiedzy niemieckich naukowców, których przygarnęła po podpisaniu aktu kapitulacji przez Nazistów. Już chwilę później wysłała załogę na Księżyc, po czym zdyscyplinowana przez tamtejsze "okoliczności", zaniechała podróży na najbliższego nam satelitę, zadowalając się tylko krążeniem po jego orbicie.

W tym czasie też zapoznała się też z satelitą zwanym Czarny Rycerz, co potwierdziły dane stacji śledzących, ale stwierdziła, że to żadna sensacja, może to Rusy a może nie. Do dzisiaj nikt nie wie co to było, ale każdy wie, że odleciało w kosmos, z czego zdano także relację.

Nie jest też tajemnicą, po śmierci Tesli, wszystkie dokumenty, jego prace i notatki, zostały zabrane przez służby a sam Tesla zniknął z kart historii na długie lata.

Dopiero niedawno jego nazwisko znów wróciło na naukowe podium, reklamując produkty prywatnych firm oparte na jego "notatkach".

Pomijam nagły egzystencjalny wybuch komunistycznych Chin, które z dziesięcioleci szarych mundurków i najdzikszej odmiany biedy, nagle przejęły władzę nad Ziemią i to nie dzięki czołgom a technologiom, które spadły na ten monotonny, smutny kraj, nagle, jak grom z jasnego nieba.

Ale NASA będzie wyjaśniać zagadkę ufo..

W ciągu 2 tysięcy lat naszej cywilizacji, nie byliśmy w stanie wymyślić nic poza czołgiem i kałasznikowem, a od czasu, gdy 2wś zafundowała nam atom, nagle wystrzeliliśmy w kosmos i z tym kosmosem wciąż mamy kontakt. Mam tu na myśli satelity, które wysłano 50lat temu, są poza naszym Systemem Słonecznym, ale wciąż do nas "piszą".

Przykładów naszego nieproporcjonalnego skoku cywilizacyjnego w stosunku do rozwoju społecznego jest mnóstwo i świadczą one tylko o przypadkowości tego skoku a nie naturalnej ewolucji. Jesteśmy na tym etapie, że mamy mnóstwo nierozwiązanych problemów egzystencjalnych na Planecie, ale i mnóstwo zabawek technologicznych, z którymi nie za bardzo wiemy co robić. To tak, jakby dać dziecku pilota do telewizora, bez informacji jak go obsłużyć. Wprawdzie z czasem ogarnie jego działanie, ale być może zdąży się nim już znudzić albo coś nim zniszczy ze złości.

I tak właśnie jest teraz.

Ponieważ sytuacja nagli, czasu jest mało, więc jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nagle wszystkie poważne instytucje dysktują o ufo, rozwiązują zagadkę ufo, wypuszczają filmy z nagranym ufo, wysyłają byłych prezydentów USA do mediów z wywiadami na temat ufo (mimo tego, że w latach 60-tych jednego zabito tylko za samą zapowiedź, że "trzeba ludziom powiedzieć"), a NASA od kilku lat rozwija się nie dzięki naukowym odkryciom, a dzięki prezentom od prywatnego biznesu, który to biznes w zamian za dostęp do infrastruktury NASA, ofiarowuje jej technologiczne cuda (jak chociażby neuralink).

Ale nie zapominajmy, że "poinformowanie ludzi o.." zakończyłoby też proces bogacenia się korporacji opartych na obecnej technologii. Na razie można Ziemianom wciskać wszystko z dopiskiem "nowy model", a Ziemianie w swoim obecnym oczadzeniu muszą taki model koniecznie mieć, mimo tego, że nowy model generalnie nic nie wnosi nowego oprócz wyglądu, nowego numeru systemu i.. możliwości inwigilacji na większą skalę.

Wyjaśnienie zagadki ufo nie leży w interesie grup wpływu, które żyją z reglamentowania ludziom bogactw świata. Takie wyjaśnienie czy poinformowanie o szeroko pojętej bioróżnorodności, nie wywołałoby paniki tak, jak chcieliby ci na górze, ale otworzyłoby drogę do nowego życia każdemu. Wolność i Kreatywność mamy zapisane w genach, ale ta Wolność i Kreatywność jest duszona przez klasę próżniaczą, która wmówiła wszystkim, że bez niej jako przywódczej roli, żaden Ziemianin nie przetrwa. Dlatego do dzisiaj żyjemy w towarzystwie królów, arystokratów, TWA, sekt biznesowych, politycznych, robiących nam wodę z mózgów i dzisiaj oficjalnie nakazujących nam płacić wysoką cenę za ich próżniacze życie.

Dlatego po opublikowaniu w tym miesiącu raportu o ufo, NASA niczego nie wyjaśni, raport będzie bez wniosków, ale zostawi niedopowiedzenia i "możliwości", by do 2030 roku wykorzystać je przeciw nam. W przyszłym roku, jeśli nic się nie zmieni, będziemy mieli okazję oglądać zjawisko styku dwóch gwiazd neutronowych na niebie. Jeśli obliczenia są poprawne, to widowisko będzie widoczne gołym okiem długie dnie i noce.

Będzie to też doskonała okazja dla jakiejś false flag z dopiskiem "ufo" ponieważ ufo istnieje (raport wykaże, że coś nieznanego lata nam nad głowami), to to ufo może nas napaść. A w zasadzie powinno napaść, by próżniactwo zrealizowało zaplanowany na najbliższe lata scenariusz. Przy obecnym poziomie wystrachania Ziemian, wystarczy tylko dron w aureoli hologramu.

Tylko tyle wystarczy, by zagonić część z ludzi do piwnic i trzymać ich tam przez długie miesiące.

Mamy się bać i poświęcać. Wszak jeden ze znanych książąt powiedział niedawno w orędziu do młodzieży, że do 2030 roku, na Ziemi ma być zrobiony porządek.

.

Dziękuję za uwagę.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości