23 obserwujących
415 notek
369k odsłon
  1252   9

Zanim rzucicie kamieniem w Rosję..

.

Wojna na Ukrainie pokazuje, że niczym się nie różnimy od średniowiecznej tłuszczy, która miała ubaw podczas palenia "czarownic".

Nie mając żadnych wiarygodnych źródeł z Ukrainy, opierając się tylko na wiedzy podanej z ukraińskiej strony i to wiedzy, która w większości pochodzi z komunikatora Telegram (jeszcze rok temu określany był przez zachodnich polityków i media za najniebezpieczniejszy messenger, popularny wśród przestępców i terrorystów), nie mając stabilnego źródła wiedzy o wojnie, zaczęliśmy osądzać, przeklinać Rosjan, nawoływać do przemocy wobec nich i wyżywać się rynsztokowym słownictwem w socjal-mediach.

Podniecona masa dostała od fejsbuka, tłitera i Instagrama zgodę na wulgaryzmy pod adresem Rosjan.

Podniecona masa siedzi pod postami na temat wojny na Ukrainie i rzyga nienawiścią.

Podniecona masa wkleja wyszukane na necie obrazy przemocy z całego świata i wkleja je na swoje profile i pod postami z odpowiednią wiązanką słów i hasztagiem 'ukraina'.

I cieszy się, choć nie wie, że zaciska pętlę na swojej szyi.

Wytłumaczę dlaczego:

Meta otworzyła furtkę dla nienawistnych wypowiedzi tymczasowo i tylko w kilku krajach. Są to kraje bezpośrednio graniczące z Rosją i Ukrainą i kraje te, były albo w dawnym ZSRR albo w dawnym KDL.

Czaicie subtelność tej manipulacji i czemu posłuży w przyszłości?

Jeśli nie, spójrzcie na mapę Europy.

*****

Wojna na Ukrainie jest o tyle specyficzna, że oparta jest na tym samym schemacie jak propaganda kowidowa.

Na dezinformacji.

Jest tylko jedno źródło wiedzy: opinie z Ukrainy. Każde inne jest zakazane oficjalnie, w imieniu całej EU, przez von der Leyen. Zaś strona ukraińska zadbała o granie na emocjach odbiorców. Nie będę wnikać w teatralne wystąpienia Żeleńskiego czy jego codziennie szantaże.. o broń, o sankcje, o przyjęcie do Unii, o poparcie NATO.

Powiem tylko, że na zaproszenie tego pana, do Ukrainy zjechało ponad 20 tysięcy najemników z całego świata. Jeśli ktoś nie wie kim jest najemnik, to wytłumaczę: to płatny zabójca. A najemnicy mają to do siebie, że mają za sobą kryminalna przeszłość i albo byli w więzieniach albo ścigają ich listami gończymi ich własne ojczyzny. Z tych ponad 20 tysięcy, tylko niecały tysiąc, to emerytowani lub byli żołnierze USA i UK. Czyli niecały tysiąc od którego można oczekiwać jakichkolwiek standardów w czasie wojny.

Reszta to szumowiny, niewyedukowane i bez hamulców. Takie, które historia pamięta z Wołynia. Takie, które nie wiadomo od kogo wzięły kasę zanim zapłacił im rząd Ukrainy. Takie, które nie odróżniają języka rosyjskiego od ukraińskiego ani w mowie ani w piśmie i jest im obojętne, który samochód z mediami odstrzelą. Takie, które przyszły zabijać Rosjan i jest im też obojętne czy to rosyjski żołnierz, rosyjska kobieta czy rosyjskie dziecko.

A Rosjan na Ukrainie mieszka niemało.

Wina i tak pójdzie na drugą stronę konfliktu i na Putina, bo o tym co robią najemnicy na Ukrainie i jakie sukcesy mają, strona ukraińska nie mówi.

Tak jakby zapadli się pod ziemię.

Na Ukrainie są też zorganizowane bataliony pracujące dla różnych międzynarodowych instytucji (Wagner) i osławione w bestialstwie na wschodzie Ukrainy, ramię ukraińskiej armii -batalion Azowa. Do tego grona dołączyła grupa Kadyrow z Czeczeni, która urządza tam swoje prywatne polowanie.

A na Ukrainie są też amerykańskie laboratoria z patogenami (pisałam już o nich), które jeszcze tydzień temu, gdy Ławrow powiedział o nich na konferencji, media i rządy zachodnie nazwały teorią spiskową, mimo tego, że i WHO i naukowcy apelowali do rządu Ukrainy o ich zabezpieczenie, bo wystarczy, że zabraknie prądu a uwolnione patogeny wyruszą w świat.

We wszystkich kierunkach.

Dzisiaj USA znowu grozi Rosji, że gdy ta użyje broni biologicznej, to.. bla bla.. a częstotliwość tych ostrzeżeń bardziej świadczy o tym, że USA prawdopodobnie straciła kontrolę nad tymi labsami i nie wiadomo w czyich rękach one teraz są.

Jeśli w rosyjskich, to mamy szczęście. Jeśli w grupach szumowin, to cena za nasze zdrowie i życie będzie bardzo, bardzo wysoka.

Bo my graniczymy bezpośrednio z Ukrainą i mimo tego, że w tych labsach, są już gotowe szczepionki do testowania.

******

Putin od lat powtarza jakie warunki musi spełnić Ukraina, by był spokój w rejonie. Rząd Ukrainy, oczadzony poklepywaniem po ramieniu i obietnicami wsparcia z Zachodu, miał to w poważaniu. Od roku było wiadome, że będzie wojna, dokładnie od kwietnia, gdy Żeleński zaprosił CNN do okopów, apelował z nich o broń i podpisał akt wojny z Rosją.

Dzisiaj rząd Ukrainy, podczas negocjacji z Rosją, ustala przyszły kompromis i zgodę na warunki pokoju. Nawet Ławrow powiedział, że wola kompromisu jest bardzo widoczna.

Skoro jest wola, by przyjąć warunki sprzed roku, to zapytałabym Żeleńskiego, dlaczego naraził swój naród na śmierć, na traumę, na ból, na emigrację, na bezdomność i na biedę? Dlaczego to zrobił, skoro wiedział, że z tym Niedźwiedziem nie wygra?

Ale nie zapytam, nawet na TT, bo fakty są druzgocące: von der Leyen ogłosiła pakiet pomocowy dla Ukrainy już 24 stycznia, miliardy euro, prawie dwa tygodnie przed wybuchem wojny.

Po wojnie Ukraina będzie wciąż pod rządami Żeleńskiego.

Wszak jest bohaterem.

Przynajmniej wirtualnym.

Więc zanim rzucicie kamieniem, pomyślcie nad tym co napisałam.

.

Dziękuję za uwagę.

Lubię to! Skomentuj86 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale