45 obserwujących
4928 notek
1767k odsłon
509 odsłon

Seks i inne mechanizmy rujnujące cywilizację Zachodu

Wykop Skomentuj29

Żyjemy w końcowej fazie sypiącego się systemu demoliberalnego. Prognozowanie przyszłości w sytuacji, gdy opinia publiczna w niewielkim stopniu rozumie, z powodu blokady cenzuralnej, istotę tego systemu, może być trudne. Przecież system demoliberalny jest wielowarstwowy, a kluczowe poziomy to poziom polityczny oraz poziom gospodarczy. Poziom polityczny, choć także zmistyfikowany, bo przeceż określenie „demokracja liberalna” jest czystą mistyfikacją, jest jednak łatwiej dostępny niż ten gospodarczy, który zmistyfikowany został w jeszcze większym stopniu, a o mistyfikacji świadczy posługiwanie się terminem „kapitalizm” zamiast adekwatnego terminu „konsumpcjonizm”.

O tym z jakim systemem mamy do czynienia nie mogą decydować przyzwyczajenia językowe, lecz analiza strukturalna omawianych obiektów. Dodatkową trudność stwarza fakt, że w obecnej epoce, systemem rządzi teoria, a nie typowe dla przeszłości, kryteria praktyczne. System demoliberalny opiera się przecież na wyraźnych założeniach ideowych, które wywarły wpływ zarówno na struktury polityczne jak i na struktury gospodarcze.

Tak więc w systemie pojawiły się dwa rodzaje obiektów: ideowe oraz materialne, takie jak technologie, które są przecież tylko transformacją obiektów ideowych Tworzywa sztuczne to nie są obiekty naturalne. Wszystkie te rodzaje obiektów generują nieprzewidywalne zmiany w strukturach społecznych, co trudno zaobserwować gołym okiem. A zmiany w strukturach następują pod wpływem określonych mechanizmów będących efektem przyjętych ideologii. Arbitralne przyjęcie wymiaru wolności – wolnoć Tomku w swoim domku - jako czynnika kluczowego dla systemu, przy jednoczesnym zignorowaniu pozostałych relacji społecznych doprowadziło do rozmaitych perturbacji w różnych sferach życia społecznego.

Wielokrotnie podejmowałem próby kreślenia scenariuszy rozwoju wydarzeń w najbliższej przyszłości, podkreślając fakt, że przyszłość jest nieprzewidywalna i może się pojawić dowolne wydarzenie, które zmieni dotychczasowe tendencje. Mogło to być wydarzenie związane z kumulacją pewnych zjawisk w systemie, jak to stało się w przypadku awarii systemu finansowego w r. 2008. Natomiast z typową dla demoliberalizmu pychą zignorowano możliwość, że dużą rolę może odegrać czynnik tradycyjny czyli jeden z Jeźdźców Apokalipsy, a może nawet kilku naraz.

No i właśnie przygalopował do nas jeden z tych jeźdźców w postaci koronawirusa. Można się było tego spodziewać, bo jeźdźcy tylko czyhają na nadarzającą się okazję i nie zdarzyło się w tym przypadku nic nadzwyczajnego, bo jeźdźcy zwykle galopowali ze wschodu na zachód wykorzystując szlaki handlowe i słabe punkty systemu.

W tym wypadku czynnikiem prowokującym jeźdźców okazała się globalizacja będąca owocem rozwoju systemu konsumpcjonistycznego. Jednocześnie, co dopiero teraz sobie uświadomiłem, globalzacja także nie jest niczym nowym – jest powtórką starego motywu budowy wieży Babel. No i widać, że nastąpił atak jeźdźca na współczesną wieżę Babel. 

A nie wolno zapominać, że u podnóża wieży czeka wcześniejszy jeździec – imigranci, nie wspominając o pozostałych, które nam już spwszedniały – jak zmiany klimatyczne wywołujące susze czyli brak wody i głód.

Konsumpcjonizm jest systemem złożonym i totalnym, u podłoża którego leży to samo przekonanie, które żywili budowniczy wieży Babel, iż wszystko jest mozliwe, że technologia może wszystko, że wszystko da się wyprodukować, by zaspokoić wszelkie ludzkie zachcianki i to wszystko bez żadnych konsekwencji. A tu wielkie zdziwienie, że konsekwencje jednak są i będą.

W wielu notkach zamieszczonych w s24 opisałem rozmaite aspekty systemu konsumpcjonistycznego i jego główne mechanizmy – finansowy, przypominający jazdę na rowerze i marketingowy. Oba te mechanizmy zakładają mozliwość produkcji niezbędnych dla działania systemu czynników. W ten oto sposób sektor finansowy produkuje kapitał bez potrzeby jego mozolnego akumulowania przez kapitalistę. Kapitalista stał się zbędny, bo sektor finansowy wynalazł czrodziejską różdżkę. Z kolei zaś sektor marketingu i reklamy produkuje drugi niezbędny dla utrzymania systemu czynnik – konsumenta. Konsument staje się nie tylko produktem – on jest produktem-maszyną, która służy do generowania zakupów i utrwalania popytu żeby system mógł się reprodukować.

Drodzy Państwo, nie jest tak jak się wam wydawało do tej pory – podstawą systemu nie są konkretne jednostki – kapitalista i klient. Oni odeszli w niebyt. Podstawą są mechanizmy obywające się bez wolnych jednostek, podmiotów podejmujących samodzielne decyzje, takich jak kapitalista reagujący na potrzeby klienta. A więc mamy do czynienia z systemem totalnym, który w sensie politycznym można uznać za totalitarny, a w którym ludzie zostali uprzedmiotowieni i poddani działaniu mechanizmów, z których sobie nie zdają sprawy. Do tego, wraz z rozrostem sfery cyfrowej, pojawiły się nowe, ukryte mechanizmy wpływania na decyzje jednostek w postaci algorytmów. 

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo