54 obserwujących
5195 notek
1858k odsłon
  176   0

JK-M kontra JK

"Najwyższy Czas" by zaktualizować powiedzenie "daj chłopu zegarek..." zastępując zegarek internetem.

Do dyskutowania o polityce trzeba mieć kwalifikacje. Z drugiej zaś strony warto pamiętać, że dobrzy analitycy polityki są z reguły marnymi politykami. Z dyskusji na temat Korwina wynikają wnioski, które dotyczą nie samego Korwina lecz dyskutantów. Dyskutanci nie wiedzą przede wszystkim do czego polityka służy. Poza tym nie opierają swoich poglądów na trendach długoterminowych.

Polityka jest dziedziną troski o dobro wspólne - patrz Mark Lilla "Koniec liberalizmu", w którym pisze on o utracie wizji dobra wspólnego, co doprowadziło do upadku liberalizmu. Mówiąc inaczej jest to dziedzina realizowania interesu narodowego. Państwo musi więc opierać się na politykach, którzy mają całościowy, państwowy program. Polityk nie jest od realizowania jakiegoś interesu partykularnego lecz od interesu ogólnego. Interesy partykularne załatwia się w biznesie.

Polityka oceniamy więc po jego konkretnych dokonaniach, a nie po kolorze krawata. Do oceny polityka potrzeba więc czasu , by móc zweryfikować trafność wdrażanych przez niego rozwiązań. JK-M jest w polityce równie długo jak JK, ale wizje polityczne JK-M grzeszą partykularyzmem, sekciarstwem i dogmatyzmem, podczas gdy JK dysponuje szczegółowo opracowanymi programami dla Polski, zaś  na koncie  dokonań JK-M jest zero, podczas gdy JK nieustępliwie walczy z postkomuną i pomimo jej oporu wdraża swój program.

W poprzedniej notce uznałem JK-M za szkodnika. Doprecyzujmy tę ocenę. JK pokazuje w swoich wypowiedziach i działalności, że rozumie co to jest polityka. JK-M jest na tyle inteligentny, że powinien też zdawać sobie z tego sprawę, a jednak nie widać tego w jego działalności, więc możemy postawić tezę, że jest albo idiotą i nieudacznikiem, albo cwaniakiem, który z działalności politycznej i naszych podatków uczynił sobie prywatny biznes.Jeżeli to ostanie, to jest po prostu pasożytem.

Rozglądając się po okolicy, to taki polski Żirinowski, a jego elektorat  to Nowi Ruscy.

Na zakończenie, postawmy pytanie o jakość elektoratów obu panów. 

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale