Piszę regularnie o prymacie czynnika społecznego w ludzkiej cywilizacji, każdej ludzkiej cywilizacji, zachodniej nie wyłączając, i ta teza nie podlega dyskusji, bo jest oczywista, skoro mówi się powswzechnie o człowieku jako istocie społecznej. Ale nie wystarczy mówić, trzeba z tego wyciągać konsekwentne wnioski.
Ale wtedy rozlegają się głosy protestu, że to marksizm. Ale przecież to nie marksiści uruchomili ewolucję hominidów w kierunku gatunku ludzkiego parę milionów lat temu.
Za chwilę jednak, gdy pojawi się jakiś problem i ludzie stają przed wyzwaniem, że trzeba go rozwiązać, to nagle te same głosy zaczynają piszczeć, że się nie da, że sama jednostka nic na to nie poradzi, bo nie ma wpływu itd, itp..
No to jak to w końcu jest, drodzy państwo, naprawdę ? Przecież ta ostatnia opinia, to przyznanie racji tezie o prymacie czynnika społecznego.
Skąd to dwumyślenie i ten brak konsekwencji?
Obawiam się, że to objaw takiego chłopskiego cwaniactwa, żeby się nie wychylać, żeby uchylać się od zajęcia jednoznacznego stanowiska. Brak odwagi cywilnej. Efekt rusyfikacji ? Ruskie tisze jediesz, dalsze budiesz.
Gadania o indywidualizmie jest pełno, prawdziwych indywidualistów jest jak na lekarstwo.
Coś złego stało się z kulturą Polaków, którą przenika cwaniactwo.
Widzę to w reakcjach na moje teksty na temat stosunku między aspektem społecznym a indywidualnym w życiu człowieka.
Prawda jest jednoznaczna: dominuje aspekt społeczny czego dowodzi rola języka, który jest produktem społecznym i nikt nie jest w stanie zakwestionować takiej tezy.
Identycznie jest z kwestią moralności, ale tu już widać cwaniaczenie, bo niektórzy jak pani Karolina wiją się jak piskorz i usiłują znależć sposób na zakwestionowanie tej oczywistej prawdy. W temacie moralności prawda okazuje się niewygodna więc podejmowane są wysiłki próby fałszowania, gmatwania itp..
Cwaniactwo robi w Polsce dużą karierę, co najbardziej rzuca się w oczy w polityce - popatrzmy na takich facetów jak Joński, Szczerba, czy inni biegający z reklamówkami po granicy, a ostatnio Kołodziejczak. Faceci o zerowych, ba, ujemnych, kompetencjach chcieliby rządzić krajem - to kwintensencja cwaniactwa,
Skąd to się bierze ?
Faceci, w wyniku błędów wychowawczych w domu i szkole i promowanego w mediach zidiocenia utracili ambicje, które usiłują zastąpić cwaniactwem. W realnych warunkach, cwaniactwo to strategia krótkoterminowa i w skali nie tylko indywidualnej ale i zbiorowej prowadzi do upadku. W cywilizacji obowiązuje pewien algorytm właściwego dzialania, który wymaga rozpoznania i wytrwalego stosowania. Liberalizm promujący widzimisię temu nie sprzyja. Cwaniaczek zamiast zmierzyć się z realną rzeczywistości używając skutecznych lecz wymagających środków, usiłuje problem obejść przy pomocy jakichś sztuczek, które prowadzą do porażki. Teoria gier się kłania.
-----------------
Zdecydowanie przesadziłem w ostatnicgh dniach z komentowaniem i wzrok mi się zbuntował.. Wobec tego zapraszam stalych bywalców znajacych moje stanowisko do zastąpienia mnie w roli gospodarza na parę najbliższych dni.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)